Watahy dzików buszują po Lublinie, miasto niewiele może zrobić. Przez cały rok udało się odłowić… trzy sztuki
09:40 05-11-2020 | Autor: redakcja
09:40 05-11-2020 | Autor: redakcja
… farmakologicznym uśmierceniem tych zwierząt ? A kiedyś mówili, że dziczyzna taka smaczna. Jedzenie chodzi po ulicach.
po co odlawiac jak roznosza asf tylko odstrzal wszystkich dzik ma byc w lesie, a jak nie to pif-paf.
„Myśliwi odpowiedzieli, że nie ma takiej możliwości, gdyż odstrzał wiąże się z koniecznością wykorzystania broni o lufach gwintowanych, gdzie zasięg pocisków jest zróżnicowany i w zależności od kalibru, konstrukcji broni i pocisku może dochodzić nawet do kilku kilometrów” – to dlaczego ci tryglodyci stawiają swoje ambony i organiuzją polowania w odległości kilkuset metrów od dróg publicznych, zabudowań itp?
Z ambony poluje się bezpiecznie, bo myśliwy strzela z góry w dół, więc zasięg rażenia jest kontrolowany i niewielki.
Nie zauważyć dzika na dobrze oświetlonej drodze to trzeba być albo ślepym albo mieć PJ z chipsów
co było pierwsze na górkach czechowskich? dzik czy człowiek
Człowiek – dziki pojawiły się na tym terenie do[iero po tym gdy przestał służyć jako poligon wojskowy.
Było zatrudnić tego mądrego mysliwego na te dziki co chłopaka zastrzelił, bo myślał, że to dzik.
Ulicą Goździkową w Lublinie bardzo często sobie spaceruja, ostatnio widziałem z 10 sztuk biegło koło 21 wieczorem.
W sumie siatkę mi tez przedziurawiły i zniszczyły trawnik 🙂
„watahy… dzików”
Ech, właśnie tak wygląda dzisiaj poziom reprezentowany przez „dziennikarzy”.
Poziom wiedzy o języku polskim zatrważa. A wystarczy zajrzeć do słownika, a nie pisać swoje mądrości w komentarzach.
Lubelski dewelopering zaczyna przynosić efekty.
My nie chcemy natury to Ona przychodzi do nas.
Na początku szczury teraz dziki a za kilka chwil…….
Ja proponuje odlow redukcyjny wraz z farmakologicznym usmierceniem ludzi ktorym przychodza takie pomysly do glowy zeby odbierac zycia niewinnym stworzeniom…