09/06/2026
690 680 960

Watahy dzików buszują po Lublinie, miasto niewiele może zrobić. Przez cały rok udało się odłowić… trzy sztuki

Liczące po kilkanaście osobników watahy dzików coraz śmielej czują się na terenie Lublina. Tymczasem jedyne, co miasto może zrobić, to nęcić zwierzęta do odłowni. Te jednak niejednokrotnie ryją obok nich, nie wykazując żadnego zainteresowania.

Problem dzików, które zapuszczają się na lubelskie osiedla, poruszaliśmy już wielokrotnie. Nie ma tygodnia, abyśmy nie otrzymywali sygnałów od czytelników, czy to pojedynczych zwierzętach, czy też całych watahach przemieszczających się pomiędzy blokami, na ogródkach działkowych, a nawet po ulicach. Stanowią one niebezpieczeństwo zarówno dla kierowców, jak też mieszkańców. Nie brakuje bowiem zdarzeń drogowych z udziałem tych zwierząt, a także istnieje ryzyko, że znajdująca się z młodymi locha zaatakuje spacerowiczów, kierowana naturalnym instynktem chronienia swoich młodych. Do tego dochodzą bardzo duże szkody spowodowane przez dziki w uprawach działkowców.

Po licznych publikacjach na ten temat problem ten poruszył również Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Pitucha. Jak wyjaśniał, dziki w coraz większej liczbie niszczą pola i łąki wzdłuż ścieżki rowerowej pomiędzy ul. Żeglarską, a wiaduktem kolejowym. Mieszkańcy ul. Janowskiej sygnalizują, że stada dzików podchodzą pod domy zarówno od Starego Lasu, jak i od strony Bystrzycy. Mieszkańcy ul. Parczewskiej zgłaszają, że zarówno dorośli, jak też dzieci, zmuszeni są uciekać przed stadami dzików buszującymi wokół zabudowań. Murawy wzdłuż ścieżki rowerowej są niszczone, a wyrwana darń leży na drodze dla jednośladów stwarzając zagrożenie dla cyklistów.

Jak się okazuje, miasto ma niewielkie możliwości w walce z dzikami. Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Lublin prowadził w tej sprawie konsultacje z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii oraz z Zarządem Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego. Jednak podmioty te wskazały, że jedyną rekomendowaną formą ograniczenia populacji dzików na terenie miasta jest odłów redukcyjny wraz z farmakologicznym uśmierceniem tych zwierząt. Po tych rozmowach Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Lublin wydał decyzję o odłowie redukcyjnym na 60 sztuk dzików. Odbywa się to za pomocą dwóch odłowni, czyli specjalnie przygotowanych do tego celu pułapek, do których dziki są nęcone. W tym roku, czyli od początku stycznia do końca października, udało się w ten sposób złapać 3 dziki. Kosztowało to miasto blisko 10,5 tys. złotych. Składa się na to transport, montaż i demontaż odłowni, nęcenie dzików, ich uśmiercenie oraz utylizacja zwłok.

Ze względu na małą skuteczność odłowni Wydział Ochrony Środowiska wystosował pismo do Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie, z prośbą o zajęcie stanowiska na temat możliwości przeprowadzenia odstrzału redukcyjnego. Chodzi tu o tereny mało zurbanizowane, oddalone od dróg i zabudowań, gdzie ustawienie odłowni z przyczyn technicznych nie jest możliwe. Myśliwi odpowiedzieli, że nie ma takiej możliwości, gdyż odstrzał wiąże się z koniecznością wykorzystania broni o lufach gwintowanych, gdzie zasięg pocisków jest zróżnicowany i w zależności od kalibru, konstrukcji broni i pocisku może dochodzić nawet do kilku kilometrów. W przypadku chybienia lub zrykoszetowania pocisku, mogą ucierpieć osoby znajdujące się w okolicy. Do tego dochodzą wątpliwości prawne dotyczące wykorzystania myśliwskiej broni palnej do odstrzału zwierząt na terenie miasta, które z mocy ustawy zostały wyłączone z obwodów łowieckich.

Analizowano również pomysł, aby na granicach lasów czy też przy drogach do pól lub działek stworzyć pasy zaporowe, mające na celu zatrzymanie zwierzyny i uniknięcie wyrządzania przez nią szkód. Jednak został on również krytycznie oceniony przez specjalistów. W tym przypadku mogło to bowiem doprowadzić do zwiększenia liczby zwierząt dziko żyjących w mieście, jak również powodować zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. Zaproponowano też zamiast strzelb myśliwskich użycie broni Palmera, czyli pneumatycznej strzelby do usypiania zwierząt i późniejszą eutanazję dzików za pomocą środków farmakologicznych. To również nie zyskało akceptacji, gdyż w przypadku dzików posiadających grubą skórę skuteczność oddawanego strzału z bezpiecznej odległości jest niewielka. Strzał musi zostać oddany w tkanki miękkie, najlepiej pachwinę, a rozdrażnione zwierzę do czasu zadziałania środka usypiającego będzie biegało szukając schronienia, co wiąże się z zagrożeniem dla osób postronnych i ryzykiem uśnięcia zwierzęcia w zaroślach i trudnością z jego późniejszą lokalizacją.

W związku z tym wciąż prowadzone są próby nęcenia dzików do odłowni, jednocześnie miasto za ponad 7,6 tys. złotych zakupiło 56 dwudziestokilogramowych opakowań środków odstraszających te zwierzęta, które są przekazywane zgodnie z zapotrzebowaniem zgłaszanym przez mieszkańców. Pozostaje jeszcze kilka innych sposobów pozbycia się dzików z terenu miasta. Chodzi np. o użycie hukowych odstraszaczy, jednak na razie urzędnicy nie otrzymali odpowiedzi na pytania związane z wytycznymi, w jakich warunkach można je stosować oraz jaką mają one skuteczność. Zwrócono się również z prośbą do zarządców obwodów łowieckich o zintensyfikowanie odstrzału dzików na terenie obwodów łowieckich, które graniczą z terenem miejskim, a także o przeanalizowanie możliwości zorganizowania nagonki i wypłoszenia dzików z Lublina. Apel ten pozostał jednak bez odpowiedzi.

(fot. archiwum)

39 komentarzy

  1. Skoro miasto niewiele może zrobić to dobrze, że chociaż odszkodowania za dzicze szkody. można brać 😉 wszak znaku o nich w mieście próżno szukać 《♧

    • nie „watahy” (odnosi się do wilków) lecz stada…
      Ponadto jeśli ktoś do ciebie strzela w lesie to szukasz schronienia w mieście… proste…!!!

    • Ocena: 0

      gdzie pajacyki lubelskie do odszkodowań, brońcie dzików, jak rolnicy mówili że szkody robią to broniliście dzików brońcie dalej, jak zaorają wam cały lublin może się pajacyki miejskie zastanowią, bardzo dobrze że ryją, czemu mają tylko rolnikom uprawy niszczyć

      • Pewnie, że dobrze, że ryja a co to trawnik najważniejszy na świecie. Najlepiej wszystko wybić ludzi też bo powodują tylko wypadki na drogach i tony śmieci.

      • Nie ma zimy to jest dużo dzików. Zamiast 1 to 2 mioty w roku

        • niejestemcebulakiem
          Ocena: 0

          Szczególnie, że mimo braku zimy, dokarmia się je na masową potęgę. dziękujemy myśliwym

  2. Dziki są jednymi z inteligentniejszych zwierząt. Jest ich dużo, przez łagodne zimy stały zwierzętami otwartych przestrzeni, kiedyś miały młode tylko raz w roku, teraz zdarza się, że dwa razy w roku i do tego strzelają do nich w lesie w ramach „walki z ASF”, to idą do miasta. A że są wszystkożerne to w mieście mają co jeść, a i są bezpieczne – oprócz ulic oczywiście. Trzeba przywyknąć.

    • nawet łagodna zima nie zapewni wszystkim dzikom pokarmu… może to natomiast zrobić koło łowieckie przez dokarmianie… (lub rolnik nie zbierając kukurydzy z pola…) i to robi żeby było do czego strzelać… tadaaammm!!!!
      Tym samy zaburzona jest naturalna selekcja dzików z powodu braku pokarmu i rośnie niekontrolowanie liczba osobników…. co doprowadza do pojawiania się chorób w tym ASF… tadaaammm!!
      Zatem wińcie myśliwych i koła łowieckie za dokarmianie…!!! bo mam wrażenie, że nie wiecie do kogo pretensje kierować…

    • Ocena: 0

      w którym lesie w lublinie strzela się do dzików?

  3. JAK TOOO? CHROŃMY DZIKI!!!!!!

  4. Ocena: 0

    … dopiera niejaki p. Czarnek dawał nam dziki za wzór jak należy się rozmnażać , a teraz będą do nich strzelać ??? !!! … ale od czego jest jego człowiek radny Tomasz P. który jest specjalistą od wszystkiego , a na kopulacji zna się najlepiej

  5. Mało że biegają pijane, to jeszcze śpią na jezdni.

  6. Ocena: 0

    Po tytule myślałem że chodzi o te protesty na pasach…

  7. Watahy dzików? A może jedno stado?

  8. po ulicach wielu miast teraz chodzą watahy, gdzieś nawet jednego osobnika auto potrąciło i też nie można sobie z nimi poradzić

    • Rzeczywiście prawdziwy polak z Ciebie – zaślepiony nienawiścią, otumaniony przez propagandę rządową. Powiedz ty polaku, jakie wałki kręcisz na boku, jak oszukujesz państwo, rodaków i Twojego boga?

  9. tadzik poczytaj Rodporządzenie MRiRW z dn.20 marca 2019r pkt.3.10. -Zakaz dokarmiania dzików

    Na obszarze całego kraju obowiązuje zakaz dokarmiania dzików.

  10. może chcą dołączyć do protestującej watahy?