„Wampir z Karczmisk” kolejne 10 lat spędzi za kratkami. Zgwałcił i zabił ciężarną 21-latkę
08:00 31-12-2016 | Autor: redakcja
W czwartek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 73-letniego Kazimierza N. z Karczmisk. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo mieszkającej w jego sąsiedztwie 21-letniej Moniki K. Sprawa ma swój początek 6 października 2011 roku. Wtedy to Kazimierz N. jechał przez wieś furmanką. Po drodze spotkał mieszkającą nieopodal Monikę K. Zaproponował jej podwózkę, z czego kobieta skorzystała. Chwilę później wyciągnął butelkę wódki, jednak śledczym nie udało się ustalić, czy Monika K. piła alkohol dobrowolnie, czy też mężczyzna zmusił 21-latkę do jego spożywania.
Następnie mężczyzna wykorzystał fakt, że kobieta była tak bardzo pijana, że nie miała siły się bronić. Sprawca rzucił się na nią i usiłował zgwałcić, ta jeszcze ostatkiem sił starała się wyrywać i uciec. Wtedy 73-latek zakrył jej usta i nos ręką, aby nie krzyczała, oraz wielokrotnie uderzał jej ciałem o twarde podłoże. Następnie przemocą odbył z nią stosunek seksualny. Po wszystkim zostawił 21-latkę w pobliżu drogi, na nasypie kolejki wąskotorowej.
Ciało Moniki K. znaleziono następnego dnia. Kobieta posiadała przy sobie pieniądze jak też telefon komórkowy, co od razu wykluczyło motyw rabunkowy. Sekcja zwłok wykazała, że denatka była w 26. tygodniu ciąży a przed śmiercią została zgwałcona. Do tego znajdowała się w stanie upojenia alkoholowego. Mieszkańcy od razu wskazali na Kazimierza N, jako sprawcę. Wiele osób widziało go, jak podwoził ofiarę na furmance. Mężczyzna został zatrzymany tydzień po zabójstwie. Nie przyznał się jednak do zarzucanych mu czynów.
Ojciec ósemki dzieci od dawna cieszył się złą sławą w okolicy, nazywany był też „Wampirem”. Dwa dni później wyszedł na wolność. Sąd Rejonowy w Opolu Lubelskim nie przychylił się bowiem do wniosku prokuratury, aby wobec mężczyzny zastosować tymczasowe aresztowanie. Choć dowody świadczyły przeciwko niemu, m.in. badania wykazały, że nasienie pobrane z ciała 21-latki należy do niego, nie chciał brać udziału w czynnościach procesowych. W końcu prokurator skierował do sądu akt oskarżenia a 73 latek stanął na wokandzie. Sędzia nie miał wątpliwości co do winy mężczyzny i skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Od wyroku odwołał się mecenas Kazimierza N. i proces ruszył od nowa.
Tym razem 73-latek usiłował wykpić się od kary udając m.in. chorobę psychiczną. Gdy to nie przyniosło rezultatu, mężczyzna na rozprawy zaczął być przywożony karetką a następnie poruszał się na wózku inwalidzkim. Rzekomy zły stan zdrowia również został obalony przez biegłych lekarzy. W czwartek odbyło się ogłoszenie wyroku. Kazimierz N. usłyszał wyrok 10 lat pozbawienia wolności. Proces, z powodu drastycznych okolicznosci sprawy cały czas odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. pixabay.com)
2016-12-31 08:00:00
10 lat za coś takiego??? Kpina!!!
Co za czasy…
w Belgi zamkneli dziecko za kare na balkonie. Grozi im 30 lat
Należy przypuszczać, że te 10 lat to dla zbója dożywocie.
10 lat? Zutylizować dziada, tylko koszt podatników niepotrzebny
Jestem tego samego zdania. Otworzyli już nową spalarnię, by zaraza wykolejeńców nie leżała w ziemi??
Jaki Sąd ? Jaki wyrok? Jaki proces UTYLIZACJA szkoda czasu i pieniędzy podatników. Jeżeli dowody są 100% i wskazują sprawcę. Tyle w temacie. Chyba nawet w piekle nie ma takich popaprańców. ?. !.
młodość w PPRze zobowiązuje, wszak budował Polskę Ludową…
Drastyczny to jest kur.a wyrok.za podrabianie kasy dostaniesz wiecej niz za podwojne morderstwo i gwalt.do Ziobry z tym.
jak trafi to do Ziobry to go uwali na dobre…
Zebys sie nie zdziwil, Ziobro ma kupe roboty w wyciaganiu z bagna prawych i sprawiedliwych. Aczkolwiek w tym przypadku tylko krzesło, szkoda ze juz u nas dawno nieaktualne.
kupe to masz w głowie
a prezydent ułaskawi
10 lat za gwałt i zabicie kobiety w zaawansowanej ciąży to już jest normalna kpina z polskiego wymiaru sprawiedliwości
Zabił w 2011, czyli za 5 lat wyjdzie.
Nie był w areszcie więc mu się nic nie wlicza do wyroku…
10 lat??? nosz qwa 10 lat!!! Gdybym był krewnym zmarłej nawet bym się nie zastanawiał…
Dobra ,dobra ale jak on ją spotkał to była już pijana , przecież miała ponad dwa promile !!! wcześniej była u ”znajomego” i z nim piła . Ona zmarała z upojenia
Proś Boga, by taki nie spotkał na swojej drodze twojej córki lub wnuczki.Chyba synuś za tatusiem się stawia. Nawet jak była pod wpływem to można gwałcić i zabić? Gratuluję wychowania.