09/06/2026
690 680 960

Walka o wały nad Wisłą. Kilkuset strażaków umacnia zabezpieczenia

Prawdziwa walka z czasem trwa nad Wisłą. Strażacy umacniają wały, żeby nie doszło do powodzi, takiej jak cztery lata temu.

Strażacy od wczoraj walczą z czasem, żeby do niedzieli, kiedy spodziewana jest w naszym regionie fala powodziowa na Wiśle, wały wzdłuż tej rzeki były jak najbardziej zabezpieczone. Największe siły zostały skierowane w te miejsca, gdzie podczas pamiętnej powodzi w 2010 roku, wały okazały się za słabe i woda przedarła się zalewając okoliczne tereny.

Jednak najbardziej wrażliwym miejscem jest miejscowość Braciejowice w gminie Łaziska. Tam okazało się, ze brakuje blisko półkilometrowego odcinka wału. W ostatnich dniach, został on doraźnie usypany przez firmę, która zajmuje się remontem zabezpieczeń przeciwpowodziowych, lecz jak oceniono, w przypadku dużego stanu Wisły, może dojść do przerwania go w tym miejscu. Dlatego tez strażacy zabezpieczają go specjalną folią oraz workami z piaskiem.

Łącznie do działań antypowodziowych zostało skierowanych blisko 400 strażaków. W rejon działań z województwa Podlaskiego przyjechała kompania przeciwpowodziowa, dodatkowo ponad setka słuchaczy ze Szkoły Głównej Pożarniczej z Warszawy. W walce z czasem uczestniczą także strażacy z okolicznych jednostek OSP.
Głównym celem jest umocnienie wałów w czterech newralgicznych odcinkach. Są to okolice miejscowości Kępa Solecka, Kępa Gostecka, Braciejowice a także Las Dębowy. W tych miejscach obwałowania mają zostać podniesione o 70 centymetrów. Strażacy wykonują to za pomocą worków z piaskiem a także folii.

W ciągłej gotowości znajdują się kolejne siły straży pożarnej a także wojsko.






(fot. KW PSP Lublin)
2014-05-17 17:40:31

2 komentarze

  1. Penis Wulgaris
    Ocena: 0

    Dobrze, że od czasu do czasu zagrażają nam powodzie. Dzięki temu w ostatniej chwili dokłada się od lat brakujących 70 cm wałów i czeka na następną powódź, żeby się dowiedzieć gdzie jeszcze brakuje z pół kilometra wału, albo czy w miejscu od lat zalewanym ktoś, komuś nie wydał pozwolenia na wybudowanie chałupy.

  2. Ocena: 0

    Podstawowe pytanie kto wydał zgodę na rozebranie prawie pół kilometra wału? Przecież to trzeba być totalnym imbecylem! Nie dało się pracować na mniejszych odcinkach?