09/06/2026
690 680 960

Walczyła o 15 mln złotych za utracone dzieciństwo, sąd przyznał jej 1 mln złotych. Twierdzi, że to komunistyczna pokazówka

Sąd nie przyznał Magdalenie Zarzyckiej-Redwan 15 mln złotych zadośćuczynienia, o jakie walczyła za doznane w młodości krzywdy. Uznał, że kwota 1 mln złotych będzie wystarczająca. Kobieta zapewnia, że na tym nie poprzestanie i zwróci się jak będzie trzeba, nawet do trybunału w Strasburgu.

W poniedziałek przed Sądem Apelacyjnym w Lublinie rozstrzygnięta została sprawa Magdaleny Zarzyckiej-Redwan, która pozwała skarb państwa o 15 mln zł zadośćuczynienia za doznane w młodości krzywdy. Córka Żołnierzy Wyklętych urodziła się w więzieniu na Zamku Lubelskim i tam spędziła pierwsze lata życia. Kolejny okres jej życia to domy dziecka, w których jak twierdzi, umieszczono ją bezprawnie, gdyż powinna zostać przekazana rodzinie.

Rodzice Magdaleny Zarzyckiej-Redwan – Stefania i Władysław Zarzyccy – zostali aresztowani w kwietniu 1949 roku za współpracę z oddziałami antykomunistycznego podziemia. Umieszczono ich w więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na Zamku Lubelskim. Stefania Zarzycka była wtedy w zaawansowanej ciąży. Podczas przesłuchań była torturowana. 29 maja 1949 roku zmarła zaraz po porodzie.

Mała Magdalena przeżyła, gdyż zaopiekowała się nią jedna z więźniarek, która wcześniej straciła swoje dziecko. Przez to była w stanie karmić ją własną piersią. Po 2 latach i czterech miesiącach spędzonych w więzieniu, dziewczynkę przekazano do domu dziecka. W różnych placówkach przebywała przez kolejnych kilkanaście lat. Do ojca wróciła dopiero, gdy ten w 1954 roku odzyskał wolność.

Magdalena Zarzycka-Redwan, po nowelizacja przepisów w 2018 r., zaczęła starać się o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa. Jak podkreślała, traumatyczne dzieciństwo wpłynęło na jej życie. Wymieniała, że nie była w stanie nawiązać bliskich relacji z najbliższymi, założyć rodziny w wyniku czego rozpadły się jej dwa małżeństwa, czy też znaleźć pracy. Do tego musiała podjąć leczenie psychiatryczne, które trwa do dzisiaj.

W czerwcu 2019 roku Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że należy jej się zadośćuczynienie, jednak tylko za okres, w którym matka była z nią w ciąży, oraz za późniejsze narodziny i ponad dwuletni pobyt w więzieniu na Zamku. Jak wyjaśniał sąd, pomimo zarządzenia o umieszczeniu w żłobku, nie została przeniesiona do placówki opiekuńczo – wychowawczej, lecz nadal przebywała w więzieniu. Uznał również, że wszystko to istotnie wpłynęło na jej osobowość i stan psychiczny oraz negatywnie rzutowało na jej dalszy rozwój. Dlatego też przyznał kobiecie 1 mln złotych, co jak podkreślił, jest w odczuciu społecznym kwotą znaczną.

Jednocześnie sąd nie zgodził się z argumentami dotyczącymi zadośćuczynienia za późniejszy pobyt w domach dziecka w Łabuniach i Klemensowie, gdzie miała być bita i poniżana. W tym przypadku głównym argumentem był fakt, iż ustawa dotycząca osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego mówi wyraźnie, że zadośćuczynienie należy się za pobyt w miejscach odosobnienia, a placówki opiekuńcze nimi nie są.

Magdalena Zarzycka-Redwan nie zgodziła się z tym orzeczeniem i złożyła apelację. Domagała się dodatkowych 14 mln złotych zadośćuczynienia za okres spędzony w domach dziecka, co jak twierdzi, było dla niej ciężkim przeżyciem. Wskazywała, że prowadzące placówkę siostry zakonne były dla dzieci bardzo surowe, na porządku dziennym było bicie wychowanków i stosowanie wobec nich różnych kar, w tym zamykanie w ciemnych pomieszczeniach.

Prokuratura z kolei była zdania, że kwota 1 mln złotych, jaka została przyznana wcześniej, jest odpowiednia. Podkreślano, że sąd nie zbagatelizował krzywd, jakich kobieta doznała w młodości. Jednak zgodnie z prawem, zadośćuczynienie może zostać przyznane za pobyt w miejscu odosobnienia, a dom dziecka takim miejscem nie jest.

Dzisiaj sąd ogłosił, że poprzednie orzeczenie należy utrzymać w mocy, gdyż za lata, w których to powódka przebywała w domach dziecka, ustawa nie przewiduje żadnego zadośćuczynienia. Zaznaczył jednocześnie, że ośrodków opiekuńczo-wychowawczych nie można traktować na równi z więzieniem. Z kolei kwota zadośćuczynienia wyższa niż milion złotych, byłaby bezpodstawnym wzbogaceniem się. W trakcie uzasadniania wyroku Magdalena Zarzycka-Redwan opuściła salę rozpraw.

Jak później wyjaśniała, nie mogła już tego słuchać, gdyż orzeczenie zostało zmanipulowane. Dodała również, że była to komunistyczna pokazówka, której celem było jej upokorzenie. Z kolei kwota 15 mln zł jest symboliczna i nie jest w stanie wynagrodzić jej tego, co przeżyła. Zapewniła jednocześnie, że przestała ufać sądom i nie zamierza kończyć walki o wyższą kwotę zadośćuczynienia, tym razem jednak już w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Wyrok jest prawomocny.

(fot. TVP)

81 komentarzy

  1. Grześ przez wieś
    Ocena: 0

    A jakie może być odszkodowanie dla mnie i moich rówieśników za stan wojenny.

  2. ja rozumiem, że wychowywanie się u obcych ludzi rozwija apatię, a bliskość w dorosłym życiu może być problematyczna. ale jak to wpływa na niemożność znalezienia pracy? nie jestem uszczypliwy, po prostu chcę wiedzieć

    • Ludzie nie takie traumy przeżywają i radzą sobie w życiu nikogo nie prosząc. Są też ludzie którzy każdą okazję i pretekst wykorzystają żeby przerzucić winę za własną nieudolność życiową. Ta biedna chora psychicznie pani powinna trafić na leczenie do Abramowic i na to mogą być przeznaczone moje podatki jako ciężko pracującego człowieka ale nie na milionowe odszkodowania. Taki wyrok to precedens , który uruchomi falę pozwów np dzieci z domów dziecka czy rodzin zastępczych…

      • Aleś ty tęczowy albo POpaprany głupek !!

      • jakoś nie słyszałam o milionowych odszkodowaniach dla ofiar wojny…dla dzieci, które się rodziły w obozach koncentracyjnych…ani dla Dzieci Zamojszczyzny…nie słyszałam żeby sieroty, które straciły oboje rodziców dostały cokolwiek…jakiś dodatek do renty może dostali…

  3. A co na to Petru?

  4. Przypominam że ten je… ,,sędzia” dał odszkodowanie 300 000 gangsterowi za to że ciasno miał w celi.

  5. Ocena: 0

    Trzeba było też domagać się odszkodowania od sióstr zakonnych.Tylko nie wiem co one miały wspólnego z komuną

    trzeba b

    • Po tamtych domach dziecka pewnie juz nie ma sladu. A kobieta bardzo duzo ugrala. Zamiast dziekowac za milion zlotych, to strzela focha i wychodzi z sadu.

  6. Jakby wygrała to każdy z domu dziecka z tych lat poszedłby do sądu.

  7. MILION Z NASZYCH PODATKÓW ZA TO, ŻE BYŁA CÓRKĄ MORDERCY, KTÓRY WALCZYŁ Z NARODEM POLSKIM – WIN TO ORGANIZACJA PRZESTĘPCZA

    • Ocena: 0

      O i wreszcie ktoś nazwał sprawy po imieniu….

    • A taki wpis to do zgłoszenia na Policję i do prokuratury ! I ja to osobiście zrobię jutro ! Robię screen a policyjni informatycy dojdą kto ty jesteś. To jest sprawa prokuratorska i do sądu, Bekniesz aż miło. Oczywiści poinformuję o tym wpisie zainteresowaną tj. Panią Zarzycką-Redwan. Mam nadzieję, że w procesie cywilnym puści cię z torbami.

      • Konfident

      • a ja pojutrze sprawdze czy to zrobiłeś – a jak nie to wiesz jak się taka osoba nazywa – prawda?

      • Screena to ty se zrób swojego łba

      • daj znac czy zgłosisz. jesli nie,to ja to zrobie. Nie bedzie prostak pluł na tych,ktorzy walczyli o wyzwolenie Polski spod okupacji.
        Do tego jeszcze info do IPN o wszczescie postepowania w tej sprawie.

      • zapytaj o Żelaznego w jego własnej miejscowości i o to dlaczego nie chcieli mu pomnika stawiać…raptem żołnieże wyklęci sie stali najważniejsi w tym kraju…a już o AK I BCH nikt nie pamięta ????

      • Nie zapomnij tylko dodać w tym doniesieniu, że WiN 1947 prowadziła rozmowy z UPA oraz współdziałała z nimi. Zanim coś napiszesz to może zajrzyj do podręcznika historii. To nie boli.

      • Ocena: 0

        a może lepiej poczytaj książki historyczne i relacje świadków, a potem szybko przeproś bo na straszenie kogoś policją i odpowiedzialnością karną są paragrafy. A @CHOPER w każdym sądzie udowodni swoje racje, nawet nie trzeba wybitnego prawnika.

    • Ocena: 0

      wojna domowa która wtedy była nikogo nie upoważnia do nazywania przeciwnika przestępcą. Choć pewne czyny były przestępstwami i te powinno sie osądzić. Tyle że obecnie wahadełko wychyliło się za mocno w drugą stronę : ci cacy a tamci be

    • 100/100

  8. Ocena: 0

    Brawo brawo wilczy bilet dla tej Pani . Jakie pieniądze. To matka tej Pani nie wiedziała że spodziewa się dziecka …… Wiedziała jak to może się skończyć i tak właśnie się stało. I teraz my podatnicy mamy dawać jej i Pani mecenas źródło dochodu śmieszne ??????

  9. Ocena: 0

    sadzę że faktycznie za mało dostała. Śmierć matki bezsprzecznie mozna powiązać z pobytem w więzieniu. I przynajmniej do osiągnięcia pełnoletności miała pod górkę z powodu komuny.Jak dojdzie do Strasburga otrzyma na pewno więcej, czy 15 000 000 to nie wiem. Niepotrzebnie tu żółcią plujecie bo do przynajmniej 1990 roku nawet poskarżyć się nie mogła. I nie każdy kto wychowywał się w domu dziecka przebywał tam dlatego że matkę/ojca zabiło mu własne państwo.

    • a nie sądzisz, że sprawiedliwym byłoby dochodzenie roszczeń od sprawców, a nie od jak to nazwałeś „Państwa”? bo mamy teraz już inny ustrój i nikt z tamtego okresu nie jest już na stanowiskach (a to był rok 1949)…
      bardzo łatwo szastać pieniędzmi podatnika, a trzeba by ustalić sprawców i zleceniodawców.
      jak już ktoś wcześniej napisał – ludzie przeżywają ogromne traumy i nie lecą do sądów. ewidentnie się tej Pani nie wiodło, ale czy wszystko było winą tych konkretnych wydarzeń – nie wiadomo. ta żywo dyskutująca i walcząca w sądzie o „sprawiedliwe 16 milionów” Pani w niczym nie przypomina wyniszczonego życiem wraku człowieka, jaki opisano w pozwie!

      • @ConMan Otóż to. Ona doskonale wie, że dochodzenie od samych bolszewików odszkodowania to czysta utopia. Bo tak naprawdę, to nawet nie Niemcy są tu winni, tylko Moskwa i ówczesne władze komunistyczne. I to tam powinna bezpośrednio się udać.

        I tak jak zostało już napisane, takich osób w podobnej sytuacji, są (były) setki i nikt jakoś Państwa nie pozywał z tego tytułu. Bardzo podobna sytuacja był z moim dziadkiem i babcią. Też siedzieli w więzieniu za działalność w AK, jednak mój ojciec urodził się normalnie w szpitalu, bo wypuścili jakimś cudem kobietę w zaawansowanej wówczas ciąży.

        I nikt do dnia dzisiejszego nie pozwał o odszkodowania bo nie miał takiego zamiaru. Wystarczyła kombatancka emerytura. Myślę, że chciwość tutaj bierze górę, a nie rozsądek.

    • Ocena: 0

      Dokładnie…

  10. Krzysztof,, Ochota,,
    Ocena: 0

    Bolek kiedyś obiecał każdemu po 100 milionów. To byłoby zadośćuczynienie. Każdy system krzywdzi większość ludzi. Obecnie 70procent społeczeństwa mogłoby się domagać zadośćuczynienia. Milion brać i już. Bo później może być jeszcze mniej.