W wypadku w Stróży zginął policjant. To doświadczony funkcjonariusz z wieloletnim stażem (zdjęcia)
21:28 29-03-2024 | Autor: redakcja
fot. policja
21:28 29-03-2024 | Autor: redakcja
Trafił na młodego kierowcę policjant motocyklista ,gdy by trafił na mnie starego 50 latka z łatwością bym ocenił , że policjant pędzi 120km/h o bym go przepuścił.
Czytałem kiedyś analizę biegłego, w której udowodniono, że nie doszłoby do wypadku gdyby kierowca jechał o 10kmh mniej. Spowodował trwały uszczerbek u swojego pasażera, dostał zawiasy. Niby nic wielkiego, ale wykonywany przez niego zawód wymagał niekaralności. 10 kmh – zdrowie i karierę szlag trafił.
Trochę słońca a w kask grzeje już na Prawiednikach wykręcają co mogą
trochę spore zniszczenia auta jak na przepisową prędkość.
Już chłopaka na męki zatrzymali , bo policjant ciekawe jakby zginęła matka albo ojciec zwykłego szarego człowieka to by został zatrzymany , wina motocyklisty tyle w temacie
Napiszcie jeszcze jeden lub ze dwa artykuły na ten sam temat, bo trzy to za mało.
nie znam gościa, ale motocyklami jeździ się w grupach, wtedy lepiej nas widać i słychać głośniej, jeżdżenie w pojedynkę motocyklem to ogromne ryzyko, ja tam zawsze jeździłem z kolegami jak ma być fan to można się trochę powygłupiać ale nikomu nic nie było
Myślał,że jemu to wolno.I się doigrał doświadczony milicjant.
Podobnego dzwona miałem miesiąc temu, tylko Lancer skosił mi pas przedni w moim Hyundai i30 wagon. Kobitka jechała wtedy co najmniej 70 km/h.. To ile musiał jechać motocyklista, jak zniszczenia są podobne?
Podobnego dzwona miałem miesiąc temu, tylko Lancer skosił mi pas przedni w moim Hyundai i30 wagon. Kobitka jechała wtedy co najmniej 70 km/h.. To ile musiał jechać motocyklista, jak zniszczenia są podobne? A tu jest obszar zabudowan
Redaktorku, na tym odcinku nie ma wjazdu w lewo i żadnej posesji, jest zatoka przystankowa, posesja jest za przystankiem co najmniej kilka metrów dalej i właśnie na tej zatoce przystankowej są nadal ślady po tym okrutnym zdarzeniu. Do wszystkich, którzy tak chętnie usprawiedliwiają kierowcę z bmw. Pomyślcie, że na tym przystanku mogło stać wasze dziecko lub ktoś z waszej rodziny. Jakby na to nie patrzeć, nieprawdopodobna tragedia dla obydwu rodzin. Jednego już nie ma i bez znaczenia kim był, drugi żyje ale do końca swojego życia będzie miał śmierć człowieka na swoim sumieniu i jakikolwiek wyrok zapadnie nic już w tym przypadku niestety nie zmieni. Wyrazy współczucia dla obydwu rodzin i tego młodego też, bo on dopiero się z tym zmierzy.
A to mogłabyć wasza matka.