04/06/2026
690 680 960

W tym tygodniu to już kolejny raz. Na rondzie Mohyły znów zderzyły się dwa auta

Niby zwykłe i proste do pokonania rondo, jakich wiele na drogach całego kraju. Jednak wciąż dochodzi na nim do kolizji i wypadków. Kolejne zdarzenie miało miejsce dziś wieczorem.

13 komentarzy

  1. Dla niektórych to rondo może wydawać się „proste” i o dobrej widoczności, ale z perspektywy zwykłego kierowcy bywa bardzo wymagające. Duży ruch, kilka pasów, szybkie decyzje i różne style jazdy innych uczestników sprawiają, że łatwo o nieporozumienia.
    Osobiście zawsze przejeżdżam tam ze 100% skupieniem – wyłączam radio, dokładnie obserwuję sytuację i upewniam się, czy mogę bezpiecznie wjechać oraz zająć właściwy pas. Uważam, że ostrożność i chwila zastanowienia są w takim miejscu zaletą, a nie wadą.
    I choć wiem, że dla części kierowców to „zwykłe rondo”, to dla mnie osobiście przejazd przez nie jest po prostu okropny.

  2. Nie. To nie jest rondo, jakich wiele. Zgodnie z przepisami rondo czyli skrzyżowanie o ruchu okrężnym (zawierające wyspę środkową) można podzielić na rondo mini, jednopasowe i turbinowe. Natomiast skrzyżowanie o rozsuniętych wlotach i wylotach z wyspą centralną powinno posiadać sygnalizację świetlną. A że w sąsiedztwie tego skrzyżowania jest podobne („Rondo Dmowskiego”), posiada ono sygnalizację, a siłą rzeczy oddziałuje na ruch na Rondzie Mohyły, to sygnalizacje na obu tych skrzyżowaniach powinny być ze sobą skoordynowane. Takie bym widział rozwiązanie na poprawę brd.

Dodaj komentarz