05/06/2026
690 680 960

W mieszkaniu rozkładały się zwłoki kobiety. Ciało zostało zabrane, odór nie pozwala mieszkańców normalnie funkcjonować

W jednym z mieszkań natrafiono na rozkładające się zwłoki. Ciało zostało zabrane, jednak nieprzyjemny zapach pozostał. Mieszkańcy tłumaczą, że nie są w stanie normalnie funkcjonować.

Ze sporym problemem przyszło w ostatnim czasie zmierzyć się mieszkańcom budynku przy ul. Kresowej w Lublinie. Chodzi o fetor wydobywający się z jednego z mieszkań. Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu. Szybko ustalono, że nieprzyjemny zapach pochodzi z lokalu zajmowanego przez samotnie mieszkającą kobietę.

Ponieważ od dłuższego czasu nikt jej nie widział, nie reagowała również na dobijanie się do drzwi, o wszystkim powiadomiona została policja. Funkcjonariusze po dostaniu się do środka natrafili tam na zwłoki kobiety. Ciało znajdowało się w stanie rozkładu i to właśnie było powodem podejrzanego zapachu.

-Po czynnościach policji oraz prokuratury ciało zostało zabrane, jednak do tej pory, a minęły już dwa tygodnie, nikt nie zajął się sprawą uprzątnięcia i zdezynfekowania lokalu. To sprawiło, że w połączeniu z wysokimi obecnie temperaturami, po budynku roznosi się smród, który utrudnia normalne funkcjonowanie – tłumaczyli nam w poniedziałek  mieszkańcy.

Dodawali również, że informowali o wszystkim administrację oraz sanepid. Jednak nikt nie zrobił nic, aby zająć się uprzątnięciem mieszkania, a tym samym sprawieniem, aby mogli normalnie żyć. Obawiali się, że niebawem po budynku zaczną się rozprzestrzeniać larwy owadów oraz roje much.

Po kilki dniach Łukasz Bilik z Zarządu Nieruchomości Komunalnych w Lublinie, która to administruje budynkiem przy ul. Kresowej, zapewnił nas, że sytuacja mieszkańców powinna niebawem się poprawić.

– Zgłoszenie w tej sprawie otrzymaliśmy we wtorek 28 czerwca i już następnego dnia na zlecenie ZNK przeprowadzono wszelkie zbiegi mające na celu odkażenie lokalu oraz usunięcie złych zapachów. W dniu dzisiejszym (w czwartek przyp. red.) nie otrzymaliśmy żadnych interwencji mieszkańców – dodaje Łukasz Bilik.

W przypadku gdyby zabiegi te okazały się nieskuteczne, administracja budynku ma je powtarzać aż do skutku.

(fot. lublin112/zdjęcie ilustracyjne)

18 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Gdy przez dłuższy czas nie widzieli sąsiadki to jakoś im to nie przeszkadzało? Bardzo dobry sposób na ludzką znieczulicę. Nie sprzątać do wiosny. A ta Pani niech odpoczywa w pokoju.

  2. mieli sąsiadkę gdzieś, to teraz mają pamiątkę na dłuższy czas.. szkoda tylko że takim kosztem..:(

    • No właśnie. Przecież cały czas „normalnie funkcjonowali”, a dopiero teraz coś im przeszkadza.

  3. Lekarz ostatniego kontaktu
    Ocena: 0

    Często jest tak ,że jak lokator „wsiąknie” w podłogę to jedynym sposobem usunięcia odoru jest kucie posadzki ,niekiedy skuwanie tynku ze ścian

  4. Ocena: 0

    Każdy pozostawia po sobie odór

  5. Na tej dzielnicy smród to normalka

  6. Jakby babka miała covida to może zrobiliby by dezynfekcje. Ale w sumie przez dwa lata mieliśmy DDM
    Dystans
    Dezynfekcja
    Maseczka.
    Mi nadal został dystans:)
    Mam poprostu w bane;)

  7. Naród tak pomagający tylko nie rodakom.

  8. Kresowa i wszystko jasne i smierdzące

  9. Ocena: 0

    Graffiti ;P

  10. pastwimy się tu a taka tragedia… tak sie kończą teleporady