04/06/2026
690 680 960

W Lublinie powstał Ogród Winylowy. „Czy to ma sens? Nie wiem. Ale ma miejsce”

Spacerując wzdłuż ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie można dostrzec szereg płyt winylowych z umieszczonymi przy nich powiewającymi na wietrze wstążkami. Jest to kolejna już w tym miejscu instalacja lubelskiego artysty Sławomira Matyjaszewskiego.

W ostatnim czasie przy ul. Nadbystrzyckiej w Lublinie, a dokładnie u zbiegu z ul. Nowomiejską, pojawił się Ogród Winylowy. Jest to instalacja artystyczna autorstwa Sławomira Matyjaszewskiego, zbudowana głównie, jak sama nazwa wskazuje, z płyt winylowych. Dostrzec można na nich szereg haseł, m.in.: „Nie dotykaj sztuki, ona nie dotknie ciebie”, „Nie jesteś tu przypadkiem, Jesteś tu widzem. Zatrzymałeś się. To już wybór”, „Nie myśl. System lubi jak się boisz”, „Nie spinaj się. To tylko sztuka. A może aż”, czy też „Czy to ma sens? Nie wiem. Ale ma miejsce”.

Jak podkreśla autor, jest to sztuka w przestrzeni miasta. Kilka komunikatów, kilka myśli zdartych jak stare płyty. Wszystko umiejscowione między chodnikiem a przypadkiem jako forma eksperymentu. Podkreśla, że jeżeli przechodzącą obok osobę zatrzymało to choć na chwilę, to znaczy, że działa. Co ważne, to kolejna instalacja w tym miejscu. Zimą dostrzec można była na śniegu „mikro komunikaty miejskie”.

Sławomir Matyjaszewski to absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Nałęczowie, Wydziału Artystycznego UMCS oraz Instytutu Sztuk Pięknych. Mieszka i tworzy w Lublinie. Są to głównie wieloelementowe instalacje artystyczne. Jednak główną domeną jego działalności są instalacje land art (sztuka ziemi) oraz site-specific (sztuka miejsca).

Wykorzystuje materiały naturalne takie jak: drewno, kamień czy włóknina, ale sięga również po metal i tworzywa sztuczne pozyskane w procesie recyklingu. Pracuje w otwartej przestrzeni krajobrazu naturalnego, ukształtowanego przez siły przyrody oraz krajobrazu kulturowego powstałego w wyniku działalności człowieka. Tak więc prace te można spotkać w głębi wąwozu, na łące, nad rzeką, ale również w parku lub na terenach miejskich.

16 komentarzy

  1. Co autor miał na myśli
    Ocena: 45

    W tej instalacji widzę głód zaistnienia za wszelką cenę.

  2. Kurka wodna! Jak treblinki od kombajnu, pan z Maszynohurtu się ucieszy 🙂

  3. No dobra jest to jest ale pytanie podstawowe: ILE PODATNICY ZA TO ZAPŁACILI? 20-30-50-100 tysięcy złotych?

    • mniej niż jedna „willa+”…
      czyli taniej, a jak taniej tzn zaoszczędzili…

      Proste ?

  4. Ciekaw ile pieniedzy na to wydalismy.. 50 czy 100 tys zł?

  5. Ocena: 27

    Kto i czyich dał na to pieniądze? Jakie wymierne wartości wnosi ta „sztuka”?

  6. To nie sztuka, to śmietnik.

  7. Dla lewactwa można nawet tam narobic i będziemy się podobało

  8. Ocena: 1

    Podjadę pod winylem nie cisnołem klocka jeszcze 😉

  9. Koziara zaistniał to jemu też się uda.

  10. „Sztuka” jprdl 🤦.

Dodaj komentarz