W Lublinie odbędzie się otwarcie sezonu foodtruckowego. Będą przysmaki z różnych stron świata
20:26 21-05-2019 | Autor: redakcja
W najbliższy weekend w Lublinie odbędzie się pierwszy w tym roku i największy zlot food trucków. Organizatorem wydarzenia są organizacja Futraki i Centrum Handlowe Atrium Felicity. Na parkingu Felicity przy al. Witosa stanie ponad 20 pojazdów przystosowanych do przygotowywania i wydawania posiłków. Pasjonaci kulinariów będą serwować z nich przysmaki z różnych stron świata. Z ich oferty korzystać będzie można już od piątku aż do niedzieli.
– Każdy z samochodów serwuje oryginalne potrawy: od wyjątkowych meksykańskich buritto, poprzez azjatyckie dania z woka i oryginalne burgery, aż po słodkie hiszpańskie churrosy i lody tajskie. Bogata oferta kulinarna zaspokoi najwybredniejsze gusta miłośników jedzenia. Wszystkie potrawy przygotowywane są ze świeżych, sezonowych produktów. Na ich bazie powstają przepyszne: przystawki, dania główne oraz desery i kawa – wyjaśnia Tomasz Kamyk z organizacji Futraki.
Wiadomo już, że w ofercie znajdą się: amerykańskie pastrami z Beat Pastrami, kawa z Bike Café, burgery z Burger Byku, lody tajskie z Cafe Rolka, hiszpańskie churros oferowane przez Czarros, włoska pizza z Da Mattia, mini pączki z Donuts Mini Pączki, hot dogi z E.Doggs, burrito i quesadilla z footrucka El Compadre, bułeczki bao z farszem z Farsz Food- BAO, podpłomyki od Flammaster, francuskie crepes od Francuska Robota.
Do tego frytki belgijskie z Frytki On The Road, zapiekanki z Hubi Bubi, lemoniada molekularna z Le mini lemoniada, amerykańskie burgery od Pan Burger, frytki serwowane przez Pana Frytę, kanapki z szarpaną wieprzowiną z Pulled Pork F.T., ramen od Shinobi Ramen oraz Pad Thai z WokKing. Los Santos Bar zaoferuje kuchnię międzynarodową, Świder Food Truck kuchnię żydowską a Thai Wook kuchnię tajską.
(fot. lublin112)
Na całym świecie foodtraki są tanie, dlatego, że: właściciel robi zazwyczaj wszystko sam, niepotrzebuje kucharza i kelnera, niepłaci za lokal itd. A w Polsce wszyscy stoją w długiej kolejce na parkingu hipermarketu żeby zeżreć hamburger albo inne niewiadomo co o dziwnym smaku za niemałe pieniądze. Smutne.
To wsióry tam stoją, atrakcja, pochwali się gdzie był ale o srace nie wspomni. Gownożercy na start!
W punkt!
Jak to pierwszy w tym roku, a to co było kilka tygodni temu pod halą targową to co to było? Swoją drogą, to foodtrucki u nas to coraz częściej Janusze biznesu, którzy kupują samochód, zatrudniają po kosztach pracowników którym zagotowanie wody na herbatę sprawia problem, i sprzedają „światowe” żarcie za grubą kasę, które w rzeczywistości nie nadaje się do jedzenia, bo osoba która to przyrządza nie ma pojęcia o gotowaniu. Stwierdzam to po ostatnim zlocie foodtrucków, na palcach jednej ręki można było zliczyć prawdziwych foodtruckowców z powołania, reszta sprzedawała niezjadliwe g**no, np pierożki z surowego ciasta
Wszystko ładnie pięknie, ale trzeba mieć gruby portfel żeby tam zjeść. Wbrew pozorom food truck powinien być tani.
Po zeszłorocznych cyrkach nigdy więcej się nie wybiorę.nie dość , że drogo jak cholera to jeszcze z dwójką dzieci włącznie mieliśmy z żoną 2 dni nad wodą w klozecie na przemian.. to jakaś farsa…
Karyna nie gotuje bo nie potrafi,Sebix wiecznie głodny,Dżesika z Brajankiem nie widziały nic innego poza zupką chińską ,chipsami i hot-dogiem z żabki.Wystartują!
Tydzień temu byli w Krasnymstawie. Drogo i nic specjalnego. NP belgijskie frytki z keczupem zamiast porządnego majonezu masakra
Po doswiadczeniach z dotychczasowymi imprezami tego typu powiem tyle, nigdy wiecej tam nie pójdę. Ceny z kosmosu, jedzenie poniżej krytyki, czas oczekiwania wyższy niż w restauracji. Nie ma gdzie usiąść i zejść. Jak na 20 foodtrucków trafi się dwa gdzie jest dobre jedzenie to maks, reszta to dramat. Nie polecam nikomu.
Ktos – powinieneś się cieszyć, że nie było miejsca do zejścia. Chciałbyś jeść obok kogoś nieżywego? ; )) Foodtracki są modne to trochę młodzieży przybiegnie postać w kolejkach. Problemem jest to, że do Lublina mało zjeżdża samochodów z ciekawą ofertą.
Wydać 20 zł za burgera z budy gdzie nie ma sanitariatu – kucharz sra za płotem a później łapami robi żarcie. O nie!!!
Buce odpalać silniki i zajmować pozycje startowe do g…o żarcia.