W cztery lata stado żubrów na Lubelszczyźnie powiększyło się dwukrotnie. Będą kolejne młode
22:33 25-02-2026 | Autor: redakcja
Minęły cztery lata, odkąd na terenie Nadleśnictwa Janów Lubelski zagościli pierwsi reprezentanci największych ssaków Europy – stado żubrów. Sześć zwierząt przeniesiono z Puszczy Boreckiej na Mazurach, a dwa z Nadleśnictwa Kobiór na Górnym Śląsku. Później do stada dołączyła jeszcze młoda samica z Kiermus.
Z niewielkimi problemami, ale wszystkie doskonale zaaklimatyzowały się w nowym miejscu. W pierwszych dniach pobytu zwierzęta uciekły z zagrody adaptacyjnej, w której zostały umieszczone, aby przyzwyczaić się do nowego środowiska. Krowa żubrzyca wraz z kilkumiesięcznym bykiem pomaszerowały zwiedzać ostępy Lasów Janowskich, poznając swój nowy dom. Innym razem część stada wybrała się na wycieczkę w okolice Niska na Podkarpaciu.
Żubrom najwyraźniej spodobał się nowy dom i z roku na rok stado się powiększa. Z początkowych dziewięciu osobników rozrosło się do siedemnastu. I to nie koniec – leśnicy wskazują, że w ciągu kolejnych tygodni przybędą jeszcze dwa lub trzy młode. Tym samym w ciągu czterech lat liczebność stada podwoi się, co stanowi najlepsze potwierdzenie udanej aklimatyzacji i dobrze rokuje na przyszłość.
Należy zaznaczyć, że żubry w Lasach Janowskich żyją na wolności, bez bezpośredniej ingerencji człowieka. Nie przebywają stale w jednym miejscu, lecz naturalnie przemieszczają się m.in. w poszukiwaniu pokarmu. Największa szansa na spotkanie żubrów jest we wschodniej części nadleśnictwa – na terenie leśnictw Zdzisławice, Bukowa i Flisy.
Nie oznacza to jednak, że leśnicy pozostawili zwierzęta same sobie. Bacznie obserwują, czy nie chorują i czy prawidłowo się rozwijają, aby w razie konieczności zapewnić im fachową opiekę weterynaryjną. W okresie zimowym wykładają w lesie karmę w postaci buraków, marchwi, dyni, owsa, a także siana i soli. Ma to zapobiec wychodzeniu żubrów poza tereny leśne w poszukiwaniu pokarmu, a tym samym ograniczyć szkody w uprawach rolniczych.
W celu zapewnienia żubrom jak najlepszych warunków do bytowania prowadzone są także inne działania. Mowa m.in. o utrzymywaniu w dobrym stanie połaci śródleśnych łąk i poletek łowieckich czy obsiewaniu zbożem linii oddziałowych w ramach wzbogacania bazy żerowej.
Żubr jest największym ssakiem Europy, a zarazem legendarnym symbolem puszczy. Ma imponujące rozmiary – masa dorosłego samca może dochodzić nawet do 900 kilogramów, a wysokość w kłębie do 180 cm. Obecnie w Polsce żyje blisko 3 tys. żubrów, z czego około 2,7 tys. na wolności. Warto przypomnieć, że sto lat temu światowa populacja żubra liczyła zaledwie 54 osobniki.
Brak predatorow na to, kiedy odstrzal I zubrowka
potrzebne tak jak łosie sztucznie wprowadzane
Aby patrzeć jak prysną z zagrody i za 10 lat będzie ich tyle, co teraz łosi. Takie coś to może tira skasować.
Ale skoro Nadzorcy zdecydowali, że ma tu być skansen i rezerwat przyrody, to ciężko będzie coś zrobić.
W cztery lata stado żubrów na Lubelszczyźnie powiększyło się dwukrotnie. Będą kolejne młode… a za 10-15 lat będzie się tu pisać, że żubr przykleił się do maski jakiegoś autka, albo wlazł do środka przez przednią szybę.
Radoście będzie więcej niż z tego że obecne stadko podwoiło liczebność.
W Głupiej Brytanii w zoo poddano eutanazji dwa zwierzątka, bo jedno z nich było bardzo chore, a nie chciano, żeby to drugie się męczyło tęskniąc za przyjacielem.
Wkrótce ludzie będą się bali przyznać, że za kimś, lub czymkolwiek tęskną. !
I jeszcze więcej upraw będą niszczyć.
Proponuję oddzielić samca od samicy i sprawdzić przyrost za rok o ile się zwiększyło. A wyniki opublikować publicznie do wiadomości wszystkich
Jak najdzie ochota to pies kota wychrobota. Już mitologia grecka opisywała takie przypadki: minotaura, centaur, hydra i inne gadziny.
Jeśli by była potrzeba redukcji w przyszłości to chętnie pomogę bo będę się zapisywał do koła łowieckiego i wyrabiał pozwolenie na broń. Podczas polowania na takiego zwierza można by się poczuć jak szlachta w książce Pan Tadeusz. Do której zresztą się zaliczam na tle tego społeczeństwa.
Możesz też na spokojnie odsrzelić dzieciaka w sadzie, chłopa przed chałupą, albo innego członka tej patusiarni.
Spoko – konsekwencje pomijalnne.
A i możesz strzelać do ptaków będących pod ochroną z jadącego auta.
Oby się nie pomylił i nie odstrzelił swojego ptaka, choć może być niełatwo trafić w kolibra nawet z bliskiej odległości.
Aż się nie chce wierzyć, że do tej pory, żaden taki szlachetka, jakiś Asesor czy inny Rejent, nie pomylił żubra z dzikiem😁😁😁