W centralnym punkcie miasta stanie jeleń. To nawiązanie do legendy
13:53 18-10-2020 | Autor: redakcja
W grudniu ub. roku zakończyła się rewitalizacja centralnego placu w Parczewie. Inwestycja ta była pierwszym etapem projektu pod nazwą „Parczew – tradycja, pasja, nowoczesność”. Na całym placu ułożone zostały płyty betonowe oraz kostka, przy ulicy Strażackiej powstały nowe parkingi, zamontowano nowoczesne oświetlenie oraz monitoring. Dotychczasową fontannę zastąpiła nowa, strumieniowa z 48 dyszami. Do tego stworzono scenę, na której będą się odbywały imprezy plenerowe i występy artystyczne. Całość uzupełniły nasadzenia drzew i krzewów.
Do tej pory brakuje jednak jednego elementu, mianowicie posągu Jelenia Królewskiego. Wraz z początkiem września Burmistrz Parczewa Paweł Kędracki ogłosił konkurs na stworzenie projektu pomnika. Założeniem było m.in. to, aby nawiązywał do wizualizacji przedstawionej w herbie miasta. Wyłoniono trzech laureatów, za najlepszą uznano pracę Karola Badyny z Pracowni Rzeźby „Forma” w Krakowie. Otrzymał on nagrodę w kwocie 1,5 tys. zł. Z kolei budowa pomnika ma kosztować 194 tys. zł.
Jeleń Królewski jest od lat symbolem Parczewa. Związana jest z legendą, wg. której pewnej niezwykle mroźnej i obfitej w opady śniegu zimy król Władysław Jagiełło zmierzał do Parczewa. Miał tam spędzić noc, aby następnie udać się do Lublina przyjąć koronę Królestwa Polskiego ofiarowaną mu wraz z ręką Jadwigi. Jednak jego orszak przemieszczając się po terenach leśnych zgubił drogę. Kiedy zaczęło zmierzchać spomiędzy drzew wyskoczył wielki i majestatyczny jeleń. Zwierzę stanęło przed królewską świtą, a następnie ruszyło przez pola. Król podążył za nim i niebawem dotarł do Parczewa. Wtedy jeleń zawrócił i pogalopował w stronę puszczy.
(fot. UM Parczew)
Dlaczego jelen,a nie brat prezesa?
Może lepiej łoś?
Dodajcie „Z” u zwierza.
Jelenie z Parczewa?
Partaczew – tradycja (tak!) nawet despotyczna, pasja? raczej pasyjka, nowoczesność ? SKISŁEM!
Lepszy od papieża albo prezesa.
Symbol tych co głosowali na PiS ahahaha
Dzisiaj król Władysław z daleka by Parczew omijał a burmistrza i starostę to pod topór by skazał. 600 lat temu to chociaż jadło i zwierzyna w lesie oraz zapewne patriotyzm mieszkańców króla Jagiełło tu trzymało. Teraz to nic tu nie ma tylko ludzie umierają!!!!
Przecie burmistrza sami wybrali,nikt się do drzew nie przywiazywal jak park wycinali.Parczew zawsze pobozny.
Interpunkcja!!!