06/06/2026
690 680 960

Usuwanie rojów i gniazd owadów błonkoskrzydłych. Ważny komunikat straży pożarnej

W ostatnim czasie nastąpił wzrost liczby interwencji strażaków w związku z usuwaniem gniazd owadów błonkoskrzydłych. Strażacy przypominają o obowiązkach właścicieli i zarządców obiektów.

W lipcu 2024 r. strażacy odebrali aż 16 971 zgłoszeń dotyczących usuwania gniazd lub rojów owadów. To o ponad 8 300 więcej zgłoszeń niż w analogicznym okresie 2023 roku, kiedy odnotowano 8594 takie interwencje. Najwięcej zgłoszeń w tym roku pochodziło z województw: śląskiego (6271), podkarpackiego (4048), mazowieckiego (3845), małopolskiego (2761) oraz wielkopolskiego (2620).

Strażacy przypominają i apelują

Odpowiedzialność właścicieli i zarządców obiektów

Zapewnienie bezpiecznego użytkowania obiektu należy do właściciela lub zarządcy. Zdarzenia związane z występowaniem owadów błonkoskrzydłych w większości przypadków nie są nagłe. Regularne dbanie o dobry stan techniczny budynku może zapobiec zagnieżdżeniu się owadów. Właściwymi instytucjami do likwidacji gniazd lub rojów są firmy dezynsekcyjne.

Działania straży pożarnej w sytuacjach zagrożenia

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia, szczególnie osób o ograniczonej zdolności poruszania się, z budynków użyteczności publicznej oraz placówek oświatowych, straż pożarna podejmuje wszelkie niezbędne działania zmierzające do usunięcia roju lub gniazda owadów błonkoskrzydłych.

W przypadkach nieuzasadnionych strażacy ograniczają się do zabezpieczenia terenu działań, ewakuacji osób z obiektu oraz przekazania terenu działań właścicielowi lub zarządcy z zaleceniem zapewnienia bezpiecznego użytkowania obiektu.

Apel o rozsądek

Pamiętajmy, że każdy z nas może potrzebować pomocy. Nieuzasadnione wyjazdy strażaków w miejsca, gdzie ich interwencja nie jest konieczna, mogą powodować opóźnienia w dotarciu do zdarzeń, gdzie zagrożone jest życie lub zdrowie ludzi. Zachowajmy rozsądek i odpowiedzialność, aby strażacy mogli skutecznie pomagać tam, gdzie jest to naprawdę potrzebne!

13 komentarzy

  1. Za PiSu strażacy nie robili problemu, a za nowej władzy mają to w d . ie. Pozdrowienia dla nowego komendanta a by ci się 100 rojów zaplęgło.

  2. A ile razy Strażacy dziennie wyjeżdżają do zdarzeń? czasem ani razu, to chyba powinni zajmować się takimi sprawami? Sama kiedyś szukałam firmy i w okolicy żadnej nie było, to nie kwestia pieniędzy a szerszenie wolą jabłonie i grusze, więc trudno dopilnować aby się nie zalęgły w drzewie

  3. Ale po kota na drzewo to zawsze chętnie wejdą.

  4. Ratować koty które wlazły na drzewo i nie mają ochoty zejsć ,czy inne maskotki typu „Lagun ” to jadą i nie mają problemu

  5. Ocena: 0

    Jak tak dalej pójdzie, to zaraz się okaże, że straż pożarna to ma grać w orkiestrach dętych na festynach, a nie jakieś pożary gasić, bo od gaszenia pożarów to są prywatne firmy. A policja nie jest od ścigania złodziei, bo policja w Polsce służy co najwyżej do mszy. Coś ci ukradli? Dobrze ci tak. Było sobie monitoring zainstalować i wynająć prywatną firmę ochroniarską.

  6. Dobrze widzący
    Ocena: 0

    Te szerszenie to plaga wyłapałem w odkurzacz wodny ok 40 sztuk i po dwóch tygodniach trzeba robić znowu akcję a straż pożarna to jest potrzebna ( strój odświętny i na festyny , śluby i zawody) a potem zabawa w remizie.

  7. mi państwowa straż pożarna nie przyjechała jak miałem gniazdo,
    kazali działanie we własnym zakresie