09/06/2026
690 680 960

Usłyszał strzał, po chwili dostrzegł kilku myśliwych. „Zastrzelili mi psa przed samym domem”

W pobliżu zabudowań mieszkalnych zastrzelony został pies. Mężczyzna wyjaśnia, że dokonali tego myśliwi. Przesłuchują ich teraz policjanci. Kontrowersji dodaje fakt, iż suka była dość stara i ciężarna, przez co z trudem chodziła, a więc nie stanowiła żadnego zagrożenia.

Policjanci ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia, jakie miało miejsce pod koniec października w miejscowości Przybysławice w gminie Garbów. Obok jednej z posesji zastrzelony został pies. Z relacji mężczyzny, który przebywał ze zwierzętami wynika, że dokonali tego myśliwi, którzy polowali na bażanty.

Jak tłumaczył nam pan Marcin, w niedzielę odwiedził on swoją mamę. Postanowił też pospacerować z dwoma jej psami. Wyszedł za stodołę, a psy znajdowały się kilkadziesiąt metrów od budynku. Nagle padł strzał i mężczyzna zobaczył biegnącego z piskiem w jego kierunku psa, drugi już nie wrócił. Kiedy wyjrzał za budynek, dostrzegł grupę myśliwych i zakrwawione zwierzę.

– Jak to na wsi, wyszedłem za stodołę razem z psami mojej mamy. Oddaliły się one raptem na odległość maksymalnie 60 metrów. Wtedy polujący na bażanty myśliwi zastrzelili jednego psa. Nie był to żaden duży i groźny pies, lecz kundelek sięgający do połowy łydki. Do tego suka ta była ciężarna – opowiada pan Marcin.

O sprawie powiadomiona została policja oraz lekarz weterynarii. Jak się okazało, zwierzę zostało trafione prosto w głowę, także nie było szans na jego uratowanie. Jak czytamy w raporcie lekarza weterynarii, rana postrzałowa znajdowała się w obrębie małżowiny usznej. Z kolei „nagromadzenie urazów na małej powierzchni ciała nasuwa wniosek o celowości czynu i skutecznej realizacji zamysłu”.

Przybyli na miejsce policjanci zabezpieczyli martwe zwierzę, które następnie zostało przewiezione do kliniki celem wykonania sekcji. Jak wyjaśnia nam kom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, lada dzień powinny być już jej wyniki. Trwają też przesłuchania członków koła łowieckiego, które prowadzi polowania na tym terenie. Funkcjonariusze z komisariatu w Niemcach prowadzą intensywne czynności w tej sprawie.

Skontaktowaliśmy się również z Kołem Łowieckim Cyranka w Lublinie. Jego przedstawiciel wyjaśnił nam, że nie ma wiedzy, aby feralnego dnia odbywało się tam jakiekolwiek polowanie.

– To byli myśliwi, bo kilku z nich nawet znam z widzenia. To, że akurat urządzili sobie polowanie zbiorowe na bażanty, to ich sprawa, nie wnikam w to. Tylko dlaczego zastrzelili jednego z naszych psów. Suka była stara, do tego w ciąży, a więc ledwo chodziła. Nie stanowiła żadnego zagrożenia, wystarczyło głośniej krzyknąć i by uciekła, a nie strzelać prosto w łeb – wyjaśnia pan Marcin.

Zapewniono nas również, że pies znajdował się obok zabudowań, a nie biegał bezpańsko po polach czy lasach. Potwierdza to również raport lekarza weterynarii.

– Nie może tak być, że myśliwi strzelają do wszystkiego, co się rusza, jak do kaczek – dodaje mężczyzna.

(fot. nadesłane)

124 komentarze

  1. Wygląda jak lis

    • Dzik… Zdecydowanie dzik.

    • „Wygląda jak lis”
      To nie oznacza, że można do nie go strzelać w okolicach ludzkich zabudowań!
      Ten „myśliwy”, z którego broni padł strzał powinien stracić prawo posiadania broni.

      • Ocena: 0

        A kto im zabroni.Strzelają do wszystkiego co się rusza i tylko czasem ,,afera” bo dziecko zamordowali-ale to nie oni to kłusownicy.Psów to ludziom mordują hurtowo tylko każdy się boi bo z mafią nie wygra.

    • Ocena: 0

      Żarty żartami, ale to jest okropne. Sam jestem myśliwym i wiadomo że wśród nas jest wielu kłusowników, którzy zabijają dla zwykłej przyjemności i polują też na chronione zwierzęta, ale to już przesada. Przepraszam za swoich kolegów z koła łowieckiego.

    • o czym tu dyskutować…ten pan Marcin jest zupełnie głuchy i nie słyszał. że polowanie w pobliżu ??? to nie wędkowanie i raczej słychać…a pieski na co dzień pewnie miały dietę z bażantów…bo na wsi się wypuszcza na pole żeby sobie „dozbirał”…psy biegały jak zawsze…a jak usłyszał strzał to pobiegł za stodołę…

      • a ty jestes zupelnie glupi

      • Ocena: 0

        no bardzo możliwe, taki wsiowy zwyczaj i tradycja w okolicy, jednak to już wyjdzie „w praniu” myślę, wystarczy trochę poznać pana Marcina i własicielkę psa, to powinno wyjść w rozmowie co to za ludzie i będzie sprawa jasna

        • Gazeta prywatna.pl
          Ocena: 0

          Witamy. Jesteśmy bardzo ciekawi co na myśli ma autor komentarza? Więc może nam się ujawnisz i przeprowadzimy krótki wywiad środowiskowy, w otoczeniu twoim i twoich najbliższych?

  2. Niech się cieszy, że jego nie zastrzelili.

  3. Chory „sport”, chorzy ludzie i chory rząd, który na to wszystko pozwala…

    • A co ma rząd do tego? Jak twój Bronek Bul polował to gdzie byłeś?

      • Ocena: 0

        „co ma rząd do tego”…?1?1/ naprawdę tego nie rozumiesz…?
        Za „Bronka” też ekolodzy protestowali ale szersza dyskusja społeczna rozpoczeła się dopiero za Szyszki jak chcieli zmienić prawo że to obywatele mają się orientować gdzie są polowania i tam sienie zbliżać… co oznaczało przeniesienie odpowiedzialności za zastrzelenie postronnych osób z myśliwych na te osoby…
        Jakim trzeba być ograniczonym żeby tego nie dostrzegać albo szują żeby uważać że to w porządku… ?

    • Wszystko wyjaśnia statystyka. Jaki procent społeczeństwa stanowią członkowie kół łowieckich? Łatwo sprawdzić, że to nie procent, ale promil. A jaki procent posłów i senatorów? Też do wygrzebania, policzysz sobie w domu, Jasiu, ale zapewniam, że wyjdzie ci dużo.

    • myślistwo to nie sport, nieuku.

  4. Mało mają podwórka do biegania ? Chyba że są na łańcuchu więc synek się zlitował i puścił wolno za stodołę

  5. Rydzyk załatwił im/̣ te bezkarność

  6. Myśliwy to w tej nazwie jest słowo myśli?
    Czy mi się wydaje?

  7. No i mamy kolejny wyczyn tych deb….. Jak długo to będzie tak wyglądało, że polowanie polega na zabijaniu wszystkiego co stanie im na drodze. Grupy nawalonych „myśliwych” stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt domowych ale zaczynają też stanowić zagrożenie dla ludzi. Skąd wiem, że piją i polują a no stąd, że ostatnio jak wyłazili z lasu (tzw. las poszpitalny koło Świdnika) uzbrojeni po zęby to ledwo się na nogach trzymali. Strzelanina była taka jak by się woja zaczynała. Po czym pijaki zapakowali się do samochodów i odjechali. Nie zwracają uwagi ani na to, że ludzie spacerują po lesie ani na to, że rowerami dzieci jeżdżą. Strach z domu wychodzić ja te bandziory polują. Było to zgłaszane na policje ale oczywiście interwencje są bardzo opieszałe bo podobno mundurowi też polują….

    • Skąd się biorą tacy d-eb-ile jak ty. Nie masz ć- woku pojęcia o czym piszesz. Jeżeli coś takiego widziałaś i jak mówisz zgłaszałaś to jest to zarejestrowane u dyżurnego. Zgłoś to tępa tępa tępa i nie pisz bzdur. Ciekaw jestem co by było, gdyby Myśliwi na jeden rok przestali prowadzić gospodarkę łowiecką. Zapytaj może Rolników i Ludzi związanych z tematem. I przemyśl swoje płytkie wypociny. Nie pozdrawiam

      • Oj, czuję, że uczestnik tej leśnej biesiady się odezwal.
        Nie rozumiem tej agresji słownej – co cie tak zabolało w wypowiedzi Anny? Że prawdę mówi?

        • Ocena: 0

          niestety anna w pierwszym zdaniu pokazała jaki ma iloraz i reszty tego bełkotu nie zamierzam czytać, ktoś tak zaczynający wypowiedź nie ma poprostu pojęcia o temacie ale żywo chce chyba zabłysnąć, niestety nie wyszło a raczej wyszło ale szydło z wora a panią zapraszamy do przedszkola na podstawy nauki bo widać ma spore braki…

          • Ocena: 0

            kuku-haha a raczej kopnięty-a w potylice. Po twoich wypowiedziach odnoszę wrażenie iż to całe zajście ma z tobą lub tą pijacką kawalerią coś wspólnego i prawda o tym cię bardzo zabolała. Można wiedzieć co tak to u ciebie spowodowało, czy jesteś jednym z nich?

  8. Widać trza se kupić jakiegoś obrzyna na te dzicz z dubeltufkami???

  9. chyba jest 150m od zabudowy mozna polowac

  10. We dle prawa pies nie może biegać luzem ponieważ stanowi zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących. Ale myśliwy powinien zostać ukarany bo polowanie wykonuje się 150 metry od zabudowań a nie w pobliżu.