04/06/2026
690 680 960

Urodziła dziecko, zawinęła w siatkę i wyrzuciła. Sąd postanowił wydać łagodny wyrok

Proces 32-latki ruszył w ubiegłym miesiącu i przebiegł w ekspresowym tempie. Właśnie zapadł wyrok. Nadzwyczajne złagodzenie kary dla oskarżonej o zabójstwo swojego nowonarodzonego dziecka.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 32-letniej Aleksandry K. oskarżonej o zabójstwo swojego nowonarodzonego dziecka. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce 9 sierpnia ubiegłego roku. Wówczas na jedną z posesji w miejscowości Ułęż w powiecie ryckim wezwano pogotowie ratunkowe. Pomocy potrzebowała mieszkająca tam kobieta.

Ratownicy medyczni szybko zorientowali się, że przyczyną jej złego stanu był niedawno przebyty poród. Wszystko wskazywało również na to, że odbył się on w warunkach domowych, bez nadzoru lekarza. Aleksandra K. zaprzeczała jednak podejrzeniom medyków, którzy o całej sytuacji powiadomili policję.

Dopiero interwencja funkcjonariuszy sprawiła, że 32-latka przyznała się do wszystkiego. Dodała, że noworodka zawinęła w siatkę, po czym wrzuciła go do znajdującego się w pobliżu budynku starej chlewni. Jak zapewniła kobieta, o jej ciąży nikt nie wiedział. Ukrywała ją przed bliskimi i ani razu nie zgłosiła się do lekarza. Sam poród nastąpił poprzedniej nocy.

Aleksandra K. została zatrzymana, a prokurator przedstawił jej zarzut zabójstwa. Wskazał, że noworodek został pozostawiony w warunkach uniemożliwiających mu samodzielne przeżycie, a matka nie zapewniła mu koniecznej pomocy medycznej. Tym samym działała ona z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia dziecka. Biegli psychiatrzy uznali, że kobieta, dokonując tego czynu, miała ograniczoną poczytalność.

Proces 32-latki ruszył w ubiegłym miesiącu i przebiegł w ekspresowym tempie. Wszystko z uwagi na brak wątpliwości co do winy kobiety, jak też jej przyznanie się do popełnienia zbrodni. Została ona skazana na karę 6 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zdecydował się tu na nadzwyczajne złagodzenie kary. Powodem ma być jej ograniczona poczytalność oraz niepełnosprawność intelektualna. Wyrok jest nieprawomocny.

18 komentarzy

  1. Ocena: 12

    Miała wtedy ograniczoną poczytalnosc, ale juz jest zdrowa i świadoma? Abramowicka 2A do neuropsychiatryka. Moze zabrać ze sobą Frania do towarzystwa. 🙃

    • Ocena: 11

      Już jest zdrowa i zdolna do kolejnego zapłodnienia,bo nie można jej zmusić do antykoncepcji.

  2. Ocena: 12

    Niepełnosprawna intelektualnie ale swój rozum miała, jak kombinować aby pozbyć się niechcianego dziecka. Po pierwsze maskowała się przed otoczeniem, urodziła w odosobnieniu bez świadków, ukryła zwłoki, a wydało się z powodu komplikacji poporodowych, choć sama przed ratownikami szła w zaparte. To był plan, a nie działanie w afekcie i ograniczona poczytalność.

  3. Ocena: 9

    wyrok powinien brzmieć : zawinąć w folie i wrzucić do chlewni

  4. Myślę że w takich przypadkach powinno obowiązywać prawo Hammurabiego. Kolejny przykład na to że instytucje społecznego tylko wydmuszki

  5. A ile dostanie facet co ją zapłodnił? Osobę upośledzoną intelektualnie? Moim zdaniem ona nie powinna wcale za to odpowiadać, skoro ma takie deficyty.

    • Facet, który zabiera się do roboty z taką osobą musi być też upośledzony intelektualnie. Też nie może odpowiadać za swój czyn i to nie on zawinął w reklamówkę i wyrzucił jak śmieci a może nawet nie wiedział, że zostanie ojcem, może by chciał wychować. A ty wrzucasz jego do pierdla nie mając informacji o całej sytuacji. Zagalopowało się „ach” i tylko smród zostawiło. Jeszcze jest możliwe, że to synek jakiegoś prezesa telewizji to jemu wolno- któż nie ma pokus, jak powiedział tadzio- sradzio.

    • Ocena: 1

      A czemu zaraz „facet zapłodnił”? A może to było osobiszcze męskopodobne?

      • Ocena: -5

        Ponad 2 000tys lat temu była taka jedna co ją duch zapłodnił , na imie miała Maria i pochodziła z Bethlejem czy tam Nazarethu . Takze i w tym przypadku wszystko jest mozliwe .

  6. Ocena: 3

    Wypuście ją będziemy czekać, z powitaniem.

    • Dol_z_wapnem oraz utyl_IZA_cja
      Ocena: 1

      Jak piszesz, że coś wydażylo się 2 tys. lat temu to napisz tak jak ja. A jak piszesz tak jak napisałeś, to dopisz do 2000 jedynie słowo „lat” . Tak będzie poprawnie mundrołku.

  7. Ci którzy mordują i zmuszają do mordowania nienarodzonych nie unikną ognia wiecznego przygotowanego diabłu i jego aniolom

  8. Niesprawna intelektualnie ale swój rozum ma. Ukrywała ciążę, bo planowała pozbycie się dziecka, potem dopiero pod naciskiem ratowników przyznała się do porodu.

  9. Ocena: -5

    Wyrok pod publiczkę, oby Prokurator Generalny Pan Żurek się temu osobiście przyjrzał i zastosował być może kasację. Tę kobietę trzeba leczyć a nie umieszczać w więzieniu aby jeszcze pogorszyć jej stan psychiczny #piekłokobiet

    • Ocena: -3

      Jest niewinna bo kobiecie nikt nie pomógł tyko zdecydowała sama jeśli miała mieć piekło w domu tak to jest kochać jak to łatwo powiedzieć

  10. Ocena: -8

    I bardzo dobrze. W sumie to nic takiego się nie stało . Uwazam też że za dużo szumu było wokół tej sprawy bo to był tylko zarodek .

    • Choć bardzo mało się o tym pisze i mówi, Kościół kat. w pierwszych wiekach swojego istnienia wcale nie zakazywał aborcji. W czasach św. Augustyna (354-430n.e.) biskupi zezwalali na aborcję do 3 miesiąca.
      Św. Tomasz z Akwinu, jeden z ojców Kościoła uważał, że płód w łonie kobiety staje się człowiekiem dopiero po 40 dniach (w przypadku płodu rodzaju męskiego) i po 80 dniach (w przypadku płodu rodzaju żeńskiego), i twierdził, że tylko człowiek ma duszę, a płód jej mieć nie może. „
      „Nie jest zabójcą, kto spowodował poronienie, zanim ciało otrzymało duszę” – pisał w tym duchu święty Iwo z Chartres.

Dodaj komentarz