04/06/2026
690 680 960

Upamiętnią ofiary Wołynia. W Chełmie rusza wielki projekt Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej

Historyczny krok w stronę upamiętnienia jednej z najtragiczniejszych kart polskiej historii. W Chełmie powstanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej – instytucja o ogólnopolskim znaczeniu, która ma nie tylko oddać hołd pomordowanym, ale też przypominać o dramacie Kresów i budować świadomość kolejnych pokoleń.

W czwartek, 26 marca, prezydent Chełma Jakub Banaszek podpisał z ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem list intencyjny w sprawie utworzenia Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Dokument formalnie rozpoczyna proces jego przygotowywania – od koncepcji po organizację i budowę. Jak podkreślono, jest to wydarzenie o randze historycznej. Obiekt nie będzie bowiem lokalną placówką, lecz filią Muzeum Wojska Polskiego prowadzoną przez MON. Z kolei Chełm, we własnym zakresie, utworzy Centrum Prawdy i Pojednania.

Muzeum ma być poświęcone upamiętnieniu ofiar ludobójstwa wołyńskiego. Stanie się także centrum edukacyjnym i badawczym, dokumentującym losy Polaków na Kresach, oraz przestrzenią popularyzacji wiedzy historycznej i budowania świadomości społecznej. Twórcy projektu podkreślają, że ma ono nie tylko oddawać hołd ofiarom, ale również „uczyć i przestrzegać”, aby podobne tragedie nie powtórzyły się w przyszłości.

– Dzisiejsze wydarzenie to efekt kilkumiesięcznych rozmów. Wspólnie, ponad podziałami politycznymi, w poczuciu odpowiedzialności za upamiętnienie ofiar ludobójstwa wołyńskiego doprowadzimy do powstania tego tak bardzo potrzebnego w Polsce miejsca. Chełm stanie się miejscem pamięci o znaczeniu ogólnopolskim. Budujemy fundament dla przyszłych pokoleń. Będzie to nowoczesne centrum edukacji i popularyzacji wiedzy historycznej, które na stałe wpisze Chełm na mapę najważniejszych ośrodków kulturalnych Polski – wskazuje Jakub Banaszek.

Głos w tej sprawie zabrał również prezydent RP Karol Nawrocki. Jak zaznacza, z satysfakcją przyjął informację o podpisaniu listu intencyjnego, gdyż od wielu lat konsekwentnie angażował się w inicjatywę budowy Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej aktywnie wspierał działania mające na celu zachowanie prawdy historycznej o tej okrutnej zbrodni sąsiedzkiej, w której z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło ponad 120 tysięcy Polaków.

Później, już jako kandydat na urząd prezydenta, odwiedzał miejsce planowanej budowy muzeum i wielokrotnie podkreślał, że Polska potrzebuje tej instytucji, by budować świadomość historyczną, pielęgnować pamięć o ofiarach oraz przeciwdziałać zapomnieniu lub relatywizowaniu ludobójstwa. W związku z tym podziękował prezydentowi Chełma za determinację i niestrudzoną walkę o polską pamięć historyczną.

Podpisanie listu intencyjnego pozwala na rozpoczęcie procesu przekazania nieruchomości oraz skoordynowania działań obu zespołów. Zakończenie prac przewidziano na 2027 r.

Planowana placówka będzie pierwszym tak kompleksowym miejscem poświęconym ofiarom rzezi wołyńskiej, łączącym funkcje upamiętnienia, edukacji i badań naukowych. Ma także znacząco wpłynąć na rozwój Chełma jako ośrodka kultury i pamięci historycznej. Inwestycja ma nadać miastu rangę ważnego punktu na mapie instytucji zajmujących się historią XX wieku.

Ludobójstwo wołyńskie to jedno z najbardziej tragicznych i bolesnych wydarzeń w historii Polski XX wieku. Rozegrało się w czasie II wojny światowej, głównie w latach 1943–1944, jako zorganizowana akcja masowych mordów na ludności polskiej, przeprowadzona przez nacjonalistów ukraińskich. Kulminacja zbrodni nastąpiła latem 1943 roku. Szczególnie dramatycznym momentem była tzw. krwawa niedziela – 11 lipca 1943 roku, kiedy oddziały UPA jednocześnie zaatakowały dziesiątki polskich miejscowości.

Ataki były brutalne i często wymierzone w bezbronną ludność cywilną. Mordowano całe rodziny, niszczono wsie, a ocalałych zmuszano do ucieczki. Szacuje się, że w wyniku tych wydarzeń zginęło od 50 do nawet 100 tysięcy Polaków. Ludobójstwo wołyńskie miało charakter zaplanowanej czystki etnicznej. Jego celem było usunięcie ludności polskiej z terenów uznawanych za przyszłe państwo ukraińskie.

fot. Urząd Miasta Chełm

7 komentarzy

  1. Ocena: 16

    Upamiętnijcie też zapomnianych dziś bohaterow ktorzy organizowali obronę wschodniej lubelszcyzny przed banderami – Zenona Jachymka,Mariana Pilarskiego i innych. Gdyby nie oni w 44 bylaby u nas powtórka z Wołynia.

  2. Co najmniej tydzień obchodów ofiarom się nalezÿ

  3. Widzisz Banaszek różnice? Jak wy, czyli pisiory traktowaliście opozycyjne miasta, a jak was teraz traktują. Nie jest ci głupio brać tą kasę?

  4. Czyli można rozmawiać ponad podziałami frakcji politycznych. Pamięć narodowa celem najwyższym!

  5. a to ciekawe: ktoś obiecał dotację i jej nie dał ?
    zabrali pieniądze z konta ?

    Jak zabrali to złodzieje, kto obiecał i nie dał – do tego zwróć się, może z ławeczek „niepodległości” została kasa

  6. Droga redakcjo! Dlaczego wpisujecie się Państwo w kolejną instytucję, która umniejsza skalę mordu dokonanego na narodzie Polskim? Przecież tyle razy zagłębiając się w ten temat można znaleźć informację, że ofiar było znacznie więcej – ok 200 000… Tu mówimy tylko o pomordowanych. A ilu naszych rodaków musiało opuścić tereny dzisiejszej UA z powodu przymusowej relokacji? Czy to nie była zbrodnia? Od kilku lat widać tendencję do umniejszania tego zbrodniczego dzieła „naszych braci” ze wschodu. Pomijam fakt cenzury jaki istniał w polskich szkołach. Temat „rzezi wołyńskiej” i nie tylko. Zapominamy bowiem o mordach na terenach dzisiejszej Białorusi i Litwy. To co przeżył polski naród w głowie się nie mieści. I bardzo dobrze, że powstaje takie miejsce. Ważne aby nie było w nim przekłamań i fałszywych historii. Niech to będzie odpowiedź Polaków na budowę muzeum czy szkół im np Bandery…

    • Ocena: 1

      „Zgodnie z najnowszymi szacunkami polskich badaczy w latach 1939–1947 z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło nawet ponad 120 tys. obywateli Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej: ok. 60 tys. na Wołyniu i co najmniej 60 tys. w Małopolsce Wschodniej (woj. lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie), na Polesiu i na Lubelszczyźnie.”
      Źródło IPN

      Różnice w podawanych liczbach nie wynikają z celowego umniejszania, lecz z odmiennych metod badawczych i stopnia udokumentowania poszczególnych przypadków. W nauce przyjmuje się zasadę ostrożności, dlatego częściej podaje się liczby najbardziej potwierdzone. W historiografii nie funkcjonuje jedna, jednoznaczna liczba ofiar. Wynika to z braku pełnej dokumentacji, zniszczenia źródeł oraz trudności w weryfikacji wszystkich przypadków. Najczęściej przyjmowane przez badaczy szacunki mówią o około 80–100 tysiącach zamordowanych Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Pojawiają się również wyższe liczby, jednak nie stanowią one dominującego stanowiska w badaniach naukowych.

Dodaj komentarz