08/06/2026
690 680 960

Ul. Skowronkowa tonie w błocie. Inwestor: „Dokładamy wszelkich starań, aby uciążliwości związane z budową były możliwie najmniej odczuwalne” (zdjęcia)

Jedna z osób mieszkających w rejonie ul. Skowronkowej zaalarmowała nas, że od jakiegoś czasu ulica „tonie w błocie” za sprawą prowadzonej tam inwestycji. Inwestor uspokaja, że robi wszystko, aby uciążliwości związane z budową były możliwie najmniej odczuwalne.

Od kilku miesięcy w rejonie ul. Skowronkowej prowadzone są prace przy budowie kanalizacji. Od jednej z mieszkających tam osób otrzymaliśmy informację, że ulica tonie w błocie i jest rozjeżdżona przez pojazdy ciężarowe. Co więcej, jest problem z pokonaniem ulicy „czystą stopą”.

– Droga tak rozjeżdżona, że samochodem nie można jeździć, nie mówiąc o tym, że przejść się nie da! Prace budowy kanalizacji trwają już od października zeszłego roku. Wiedząc, że na nieutwardzonej drodze, kiedy jest w okresie jesieni do wiosny będzie mokro, często pada deszcz, śnieg, będzie gigantyczne błoto, dlaczego ani wykonawca, ani inwestor, nie przewidział, że można płyty położyć? Codziennie od godziny 7 rano ciężki sprzęt rozjeżdża drogę robiąc coraz głębsze dziury i rozlewając błoto na posesje, koparki, samochody dostawcze stoją na środku, nie można przejechać. Nie można dojść na przystanek, wszystko pływa i tonie w błocie – napisała nam osoba zgłaszająca problem.

O wyjaśnienie w tej sprawie zwróciliśmy się do Urzędu Miasta Lublin, a także inwestora prowadzonych prac, MPWiK Lublin.

– Obowiązek zapewnienia przejazdu leży po stronie Wykonawcy prowadzonych prac. Inwestorem realizowanego zadania budowy kanalizacji sanitarnej jest natomiast MPWiK w Lublinie. Z ramienia tej spółki powołani zostali inspektorzy nadzoru pilnujący prawidłowości wykonanych robót. Miasto, ze swojej strony udostępniło jedynie teren znajdujący się w pasie drogowym zgodnie z zapisami ustawy o drogach publicznych wydając na ten cel decyzje na zajęcie pasa drogowego. Tym samym Zarząd Dróg i Mostów, mimo częstych wizji lokalnych, posiada ograniczone możliwości kontroli i egzekwowania obowiązków Wykonawcy, wynikających z prowadzonej inwestycji. Niemniej jednak, każdorazowo, po otrzymanych interwencjach od mieszkańców lub zauważonych nieprawidłowościach, ZDiM kontaktuje się z Wykonawcą i obliguje go do podjęcia działań, w celu poprawy warunków korzystania z tej ulicy – przekazała nam Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.

Jak nas poinformowano, wykonawcą inwestycji jest LPRInż Sp. z o.o., zaś inwestorem MPWiK Lublin. Zapewniono nas, że oba te podmioty dokładają wszelkich starań, aby uciążliwości związane z budową były możliwie najmniej odczuwalne przez pobliskich mieszkańców.

– Na wszystkie interwencje reagujemy niezwłocznie i staramy się minimalizować powstające utrudnienia. Odnosząc się do uwagi dotyczącej stanu drogi pragniemy zauważyć, że stan nawierzchni ulicy Skowronkowej wymagał gruntownej interwencji już przed rozpoczęciem naszej inwestycji, w związku z pracami prowadzonymi wcześniej przez inne podmioty. Od początku realizacji inwestycji droga jest sukcesywnie sprzątana, niemniej może się zdarzyć, że stan drogi, zwłaszcza po opadach, może ulec pogorszeniu. Maszyny i urządzenia generujące hałas czy wibracje są projektowane i wykonywane zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją producenta i dopuszczone do użytkowania. Mamy świadomość, iż wykonywanie robót w niedalekim sąsiedztwie budynków powoduje pewne niedogodności, czy też uciążliwości, niemniej jest niezbędne w celu prawidłowego, bezpiecznego i zgodnego z dokumentacją projektową wykonania przedmiotu zamówienia. Dokładamy wszelkich starań, aby skutki naszych działań były jak najmniej odczuwalne oraz trwały jak najkrócej – informuje Magdalena Bożko rzecznik prasowy MPWiK Sp. z o.o. w Lublinie.

Jak zapewnia inwestor, materiały używane do budowy są tymczasowo magazynowane w miejscach ich późniejszego wbudowania po to, aby zminimalizować ich transport w obrębie budowy, żeby nie „rozjeżdżać” bardziej i tak już „rozjeżdżonej” drogi.

– Co do nadmiaru ziemi pozostawionego na poboczach informujemy, że ziemia z wykopów jest sukcesywnie wywożona (przyjeżdża samochód z gruntem do zasypu ułożonych rurociągów, a w kursie powrotnym zabiera wykopaną ziemię). Ma to uzasadnienie zarówno ekonomiczne, jak również „oszczędza” i tak zniszczoną drogę. Natomiast nadmiar urobku czasami jest magazynowany na poboczach i jest sukcesywnie zabierany z chwilą dogodnych warunków pogodowych – dodaje Magdalena Bożko.

Jednocześnie inwestor, za naszym pośrednictwem, przeprasza za wszystkie ewentualne utrudnienia i uciążliwości związane z prowadzonymi robotami.

– Na wszystkie Państwa zgłoszenia reagujemy możliwie szybko i staramy się minimalizować skutki naszych działań. Naszym celem jest bezpieczna i efektywna realizacja inwestycji, której rezultatem będzie poprawa standardu i komfortu życia mieszkańców ulicy Skowronkowej. Wyrażamy nadzieję, że Państwa wyrozumiałość i cierpliwość będą nam w tym pomocne – kończy Magdalena Bożko.

(fot. nadesłane)

21 komentarzy

  1. Za starych, dobrych ale minionych czasów to najpierw ułożyliby drogę z betonowych płyt tzw. drogówek. No ale teraz nie ma takiej potrzeby w szczególności gdy inwestycje prowadzi miejska spółka czyli swoi. A łysy dzieciorób ma co innego na głowie, trza szukać nowych terenów dla kolegów do zabudowy.

  2. Ocena: 0

    nie jest zle da sie przejechac

  3. Pada deszcz i jest budowa więc jest błoto… czy to kogoś w ogóle interesuje.

  4. Ulica dorobkiewiczów, postawili domki na przedmieściach i wiecznie problemy a na kontach po setki tysięcy. Sami sobie tą drogę ogarnijcie bo pewnie was stać 😉

    • Ocena: 0

      Ta droga nie jest prywatna. Po drugie jest od dawna a wygląda jakby czas zatrzymał się w PRL

  5. Na Lipowej dzięki geniuszom-projektantom po ostatnim remoncie woda wypływa z rynien i płynie po całym chodniku ponieważ nie ma odpływów. Centrum miasta aspiracji.

    • remont w mieście jest po to, by zarobiła firma budowlana, a nie żeby Tobie się lepiej chodziło/jeździło.

  6. Inwestor zapewnia – a za zapewnieniami idą jakiekolwiek czyny? Bo to brzmi tak, jakby budynek się palił, a gospodarz stoi, patrzy na płomienie i mówi „panujemy nad sytuacją”.

  7. Przez lata nie było tam drogi i wszyscy siedzieli cicho. Jak zaczęli coś robić to teraz jest na kogo marudzić ze błoto itp. Zamiast tego pomyślał by jeden z drugim ze zamiast pchać się przez budowę można pojechać w stronę Fiołkowej gdzie jest dużo czyściej. Myślenie nie boli 🙂

    • jest ogromna różnica, gdy po gruntowej drodze jeżdżą głownie osobówki, a nagle przy deszczu/śniegu dłuższy czas sznurem suną ciężarówki. nie trzeba być ani geologiem, ani inżynierem, żeby wiedzieć co się z taką drogą dzieje.

  8. Ocena: 0

    Dobrze że są obwodnice Lublina i nie musze wjezdzac do tego miasta, wspominam źle czasy gdy trzeba było patrzeć na to dziwne miasto przejeżdżając je w całości, w korkach i szarości

    • 1. Lublin nie ma obwodnic, tylko obwodnicę (jedną)
      2. czytasz newsy z miasta, w którym nie bywasz

      gratulacje, deklu!

      • Ocena: 0

        Co ty nie powiesz. Jedna od Strony Zamościa s17, druga od strony Kraśnika s19. Widać że z tej swojej ulicy nigdy nie wyjeżdżałeś poza Lublin

      • Ocena: 0

        S19 oraz S17 znafco

        • po pierwsze, to s12 i s19. a po drugie, to jest cały czas ta sama obwodnica, w którą wpadają 3 różne ekspresówki i nie mogli jej nazwać s12/s17/s19 w zależności od pasa, którym jedziesz.
          gdybyś milczał i słuchał tak często jak szczekasz, to byś nie wychodził na durnia…

  9. Ocena: 0

    Jak pada deszcz to i błoto musi być .

  10. Wszyscy zapewniają a nikt nic nie robi , żeby nie brodzić w błocie. Kto nie był tam ten nie wie. Wykonawca ma generalnie wszystko w ….. że rano dzieci muszą jakoś dojść do szkoły czy ludzie do pracy. Bez kaloszy ani rusz