Ukrył się w barze przed zamknięciem. Pił alkohol, jadł potrawy, a na koniec usnął
17:31 18-12-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. 18-letni mieszkaniec Józefowa ukrył się przed zamknięciem w jednym z lokali gastronomicznych na terenie Józefowa. Policjanci ustalili, że młodzieniec „poczęstował” się dostępnym w lokalu alkoholem i jedzeniem. Na koniec ukradł pieniądze z baru oraz kilka butelek alkoholu. Co więcej zniszczył również wyposażenie baru. Po samotnej imprezie 18-latek usnął.
– Śpiący wewnątrz lokalu mężczyzna został odnaleziony przez właścicielkę, która powiadomiła policję. Jak ustalili mundurowi 18-latek miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu – informuje sierż. szt. Joanna Klimek z biłgorajskiej Policji.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
2017-12-18 17:20:21
(fot. Policja Biłgoraj)
Oj kurcze ale się narobiło, to mój zbłąkany wędrowca co miał na wigilię dotrzeć do mnie ale chyba za wcześnie wyszedł 😀 ech się narobiło, ja mu powiem to jak będzie wracał to odda te 3 promile 🙂
O, agentka towarzyska!!! Ale się dziecko bawiłooo!!!
Dobrze się stało, że się tak „zmęczył”, na sprawie on, sam, ani jego „papuga”nie będą mógli mówić, że „dziecka” tam nie było.
A „starzy” zapłacą, boć to pewnie próżniak i pracą się nie skalał.
Z tego wszystkiego, najbardziej mnie wkur…ia, że nachlał się, nażarł, a tego co nie zmógł – zniszczył.
Gdybym ja był na miejscu tej „znależczyni”, włascicielki, to zanim zadzwoniłbym gdziekolwiek, to zbója bym troszeńkę „uszkodził”.
Jak to możliwe,zamknęli lokal,a pijaka zostawili.
Co to za radocha samemu pić, nie ma klimatu ;-(
Chorobie klimat nie potrzebny by się nachlać.
Jak już ukryć się po zamknięciu to w słynnej józefowskiej lodziarni, jadłbym do rana, mniam 😉
Jego szanownej Matce Polce wypadną takie argumenty jak:
a) moje dziecko jest absolutnym abstynentem i nawet nie powąchałby alkoholu
b) to dobre dziecko, a to koledzy go namówili
c) on by sam tego nie zrobi, nie skrzywdził
d) uwzięli się na niego, miał zły dzień, zasłabł, zasnął…
Płacz i płać Matko Polko, jak wychowałaś taka, pożal się Boże, pociechę
To nie on został zamknięty w barze, to bar zmaknął jego.
to pewnie ten burak z Dysa bimmer
trzeba zawsze wiedzieć kiedy wyjść z imprezy, żeby nie było kwasu, he
To karczma Bida?
Bieda i nędza, to napewno
Patolka