– Nie udzielił mu pomocy i chciał odjechać. Pasażer wypadł z autobusu, świadkowie zatrzymali kierowcę
18:02 05-01-2018 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się w czwartek na jednym z przystanków przy ul. Kunickiego w Lublinie. Zatrzymał się tam autobus komunikacji miejskiej, z którego zaczęli wysiadać pasażerowie. W pewnym momencie drzwi się zamknęły i przytrzasnęły starszego mężczyznę. Pozostałe osoby zaczęły krzyczeć do kierowcy, co skutkowało tym, że drzwi znów się otworzyły, a pasażer wypadł z pojazdu uderzając głową o chodnik.
Kierowca autobusu ponownie zamknął drzwi i zaczął odjeżdżać. Jeden z przejeżdżających w pobliżu mężczyzn, widząc całą sytuację, użył klaksonu jednak to nie poskutkowało. Dopiero gdy zajechał drogę autobusowi, kierowca zatrzymał się i wysiadł z pojazdu.
– Nie zainteresował się tym, co się stało, tylko zamknął drzwi i zostawiając leżącego na chodniku zakrwawionego pasażera postanowił odjechać. Zacząłem trąbić, a następnie zajechałem mu drogę. Kierowca jednak niewiele się przejął zdarzeniem, tylko się uśmiechał pod nosem nie racząc wezwać nawet karetki. Zrobiła to dopiero stojąca na przystanku kobieta – wyjaśniał nam jeden ze świadków zdarzenia.
– Rozumiem, że wszystko się może zdarzyć, mógł nie zauważyć wysiadającego mężczyzny, jednak tego, jak się zachował po zdarzeniu, nie jestem w stanie pojąć. Zakrwawionemu pasażerowi pomocy udzielały inne osoby, zaś kierowca miał to wszystko gdzieś. A jeszcze niedawno MPK się chwaliło, że przeszkoliło pracowników w udzielaniu pierwszej pomocy. Gdy jeden ze świadków widząc, że kierowca sobie tylko spaceruje nie wykazując żadnego zainteresowania rannym pasażerem, zaczął nagrywać to co się dzieje. Wtedy kierowca zaczął mu grozić i chciał go uderzyć – dodaje nasza czytelniczka, która również była świadkiem zdarzenia.
Znajdujące się na przystanku osoby udzieliły poszkodowanemu pasażerowi pierwszej pomocy, a następnie wezwały ratowników medycznych. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Na szczęście po badaniach okazało się, że nie doznał on żadnych poważniejszych obrażeń ciała. Po opatrzeniu został zwolniony do domu. Sprawą zajęli się policjanci.
Jak tłumaczyła nam asp. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, dzisiaj poszkodowany pasażer zgłosił się na III Komisariat Policji. Jak wyjaśnił dyżurnemu, nic poważnego mu się nie stało i nie żąda ścigania sprawcy. Dodał, że usiłował wysiąść z pojazdu, jednak ze względu na wiek, bardzo powoli się porusza. Został przytrzaśnięty w drzwiach, a gdy te się ponownie otworzyły, wypadł z pojazdu przewracając się i uderzając o chodnik. Mężczyzna uważa, że był to nieszczęśliwy wypadek, jednak jak powiedział, byłby szczęśliwy, gdyby kierowca go tylko przeprosił.
Choć mężczyzna nie chciał niczego zgłaszać, dokumenty ze zdarzenia trafią do funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego. Z informacji, jakie przekazała nam Weronika Opasiak reprezentująca przewoźnika wynika, że spółka będzie wyjaśniać sprawę. Jeżeli zarzuty wobec kierowcy się potwierdzą, zostaną wobec niego wyciągnięte konsekwencje służbowe.
(wideo – nadesłane)
2018-01-05 17:26:36
Elita drogowa. Oni mają rozkład !!
I ukrytą funkcję kierunkowskazu przy wyjeździe z zatoczki.
Głupie: przepraszam i „czy pomóc Panu”, pewnie rozwiązało by sytuację… Panie Kierowco, wozi Pan ludzi, którzy są Pana pasażerami za których Pan odpowiada, pewnie pasażerowie stanęli by murem za Panem w razie „w”, gdyby okazał Pan odrobinę nawet nie miłości, a współczucia, to wraca i to ze zdwojoną siłą. Przykra sytuacja.
kierowca jest winny i w to nie ma wątpliwości, ale był na nagraniu spokojny, poszkodowany tak samo, a jedynie baba nadawała jak potłuczona, więc może to i ona upadła przy okazji?
dokładnie. A na tym nagraniu ja nie słyszę żadnych gróźb że strony kierowcy, agresywny jest ale to ten „konfitur…” z telefonem co nagrywa a nie kierowca. na filmie słychać jak „konf….”sam się przyznaje że zajechał drogę a to chyba też jest wykroczenie….. poszkodowany charakterny nic nie zgłasza bo nic się nie stało, a tych dwoje „spoleczniakow….” chyba chce sławę zdobyć na you tubie kosztem kierowcy i „poszkodowanego” brak slow ….
Ty (człowiek) ciekawe jak by to się stało twojej mamie. Konfitura to z ciebie…..
Ty (konkretny)upadłaś przed napisaniem tego….każdy normalny człowiek był by poruszony zachowaniem kierowcy ( odjechaniem) ta kobieta przynajmniej zareagowała na znieczulicę.
a ty naucz się czytać, bo przecież napisał, że wina jest kierowcy synu diabła i motopompy
Dokładnie. Narwane jakies to babsko…
Piekarze i politolodzy po kursie z Urzędu Pracy…
A ty po jakim kursie jesteś Kubusiu? A może cały czas na garnuszku u rodziców?
Jeśli chodzi o uniwerek, to po UMCS (pierwszy kierunek) i UW (drugi).
Na tyle dobrze mi wyszły, że to praca szuka mnie, a nie ja pracy.
I na szczescie Cie nie znalazla
Ale przemądrzały ty jesteś w swojej głupocie… Coś ci zostało z lat nauki, a może i wyssałeś to z mlekiem matki…
Można było raz a porządnie…
Wez kubusiu skoncz pier*olic te dyrdymaly i zabierz sie za cos pozytecznego. Wszechwiedzacy panie, dotyczy to Ciebie? Nie? Nie jezdzisz chyba komunikacja miejsca jesli masz to bmw. A jak masz to jezdzij zakichanym bmw i to kogo zatrudnia mpk czy inny przewoznik nie powinno Cie w ogole interesowac, bo pokazywac palcami kazdy potrafi a sam swoje chowa za uszami. I nie jestem kierowca tylko juz mam dosyc czytania twoich opinii pod kazdym newsem gdzie na wszystko masz odpowiedz. Szkoda Ci ze ktos z urzedu pracy zrobil sobie kwity a Ty nie? Miales jakies zdarzenie drogowe z kierowca autobusu ze Cie to tak boli? I wedlug Ciebie piekarz nie moze byc dobrym kierowca? No tak, Ty jestes najlepszy. Rzygac sie chce.
Jak najbardziej Go dotyczy. To jego dzielnica i ulica. Już myślałem, czy to nie przypadkiem On zajechał drogę. Dziwne tylko, że tak krótki komentarz; dodatkowo bez cytowania przepisów o zajeżdżaniu drogi.
Nie mieszkam przy Kunickiego. Na Dziesiątej – owszem.
Tak się składa, że jeżdżę MPK do pracy. X5 „na tygodniu” jeździ żona.
Mi się nie chce miejsca parkingowego nigdy w centrum szukać, więc sprzedaliśmy drugi samochód.
Widac kto rzadzi w domu. A ze chce sie pokazac jaki to on zaje…bisty to.tu udaje kim nie jest. Prosze Go nie krutykowac. Tyle Jego
Pewnie bimmerowi… Nikt inny by nie kupił !
Bimber ma „piątkę w turbognojówce”.
Ja miałem (jako drugie) „trójkę w benzynie”.
Więc nie sądzę.
Zrób uprawnienia to pokażesz wszystkim jak się jeździ.
Ryję… z takich łachów jak ty i ten kierowca.
jak wsiadacie z żoną do mpk to mam nadzieje, że się wcześniej kłaniacie nisko…
zasraniec jeden i tak ma szczęście że człowiekowi nic się nie stało
Stary pijany pryk nich siedzi na du…zamiasr się szafę dbać
Mnie kiedyś tez pewien kierowca przytrzasnął w drzwiach (takich nie za nowych otwieranych na zewnątrz autobusu) i zaczął ruszać kiedy drzwi się jeszcze nie zamknęły do końca tylko zdążyłem wyszarpnąć rękę ze drzwi i wyskoczyć na chodnik a kierowca nawet się nie zatrzymał ani nie przeją pomimo ze tym autobusem jechali ze mną moi znajomi i krzyczeli ze mnie przytrzasnął… dodam tylko ze było dużo osób i wyszedłem żeby inni pasażerowie mogli wysiąść… oczywiście skarga na kierowce nic nie dala mimo ze znalem godzinę, nr trasy i nr autobusu a panią która przyjmowała skargę nie interesowało to ze mam światków. W liście z umorzeniem przyszło ze kierowca się nie przyznał a autobus nie był nowy wiec nie miał zamontowanych kamer co potwierdzało by moja wersje wydarzę ,oczywiście świadkowie się nie liczą 😉 także nie pierwszy i nie ostatni raz się słyszy a nawet samemu natrafia na chamskie zachowanie kierowców MPK ale nie wrzucajmy wszystkich do jednej beczki są i Ci normalni 😉
Chyba napiszę skargę do Twojej szkoły, szczególnie na polonistkę…
Zasrane mpk,we wtorek by caly bok kierowca 2 mi przerysowal jak sie wpierdaczal na moj pas bez kierunku bez niczego! Nawet w lusterko nie popatrzyl!
Gapiłeś się na kierowcę czy na kierunkowskazy?
słabo z kodeksem drogowym u ciebie przy zmianie pasa takie same przepisy jak przy wyjeździe z zatoczki doucz się a później nie będziesz zasrany 😛
MPK zatrudnia ok.700 kierowców, jak nie więcej… Niestety trafiają się i tacy jak ten z artykułu… Zostanie zwolniony, pewnie dyscyplinarnie,i słusznie-w drastyczny sposób nie dopełnił swojego najważniejszego obowiązku. Dużo zdrowia dla starszego Pana.
Kierowcy byli kiedyś. Później byli woźnice. Dziś są kręcikółka i nieliczna grupa prawdziwych kierowców co przeważnie odlicza już dni do emerytury…
I jest na szczęście zuza która wie wszystko. Oblecialaś wszystkich że ich tak dobrze znasz?
Teraz już nie ma prawdziwych k…, s tylko Zuzy
Ale ty masz zuza nasrane we łbie 😛
Jakby zwalniani za taką sytuację to królowa ula by już mogła tylko pomarzyć żeby autobus na przystanek podjechał.
Fakt, jak można wjechać w inne pojazdy stojące na światłach i tłumaczyć się że pomyliły się jej te co się naciska nogami…
Nudna(y) z tym jesteś od lat jak flaki z olejem. Ile jeszcze będziesz to przezywał?
Raz na miesiąc jaśnie panu odpowiada ??
Józek,nie daruję ci tej nocy…..
@MPK Lublin Kolego ja też jadłam ten chleb… Wiem co to znaczy,bardzo szanuje kierowców i tą ciężką prace.MPK nigdy mi nie przeszkadza jak jeżdżę przez Lublin, nie mam problemu z obserwacja autobusu w zatoce, i obowiązkowo umożliwieniem włączenia się do ruchu. Ale takie zachowanie, to przesada…Zdaje sobie sprawę ze wygięty przegub to na prawdę słaba widoczność… Serio nie zatrzymać się? sprawdzić co z tym człowiekiem? Dość dawno odeszłam z branży, ale chyba aż tak się priorytety nie zmieniły… Po nagłośnieniu tego raczej na zabraniu premii się nie skończy….
Kobieto, nie przesadzaj! Nikt nie będzie go zwalniać, mimo, że popełnił błąd. Dostanie upomnienie i co najwyżej będzie po premii.
W żadnym wypadku nie bronię kierowcy.
haha w mpk nikogo nie zwalniają chyba ze ludzi na podwójnym gazie. Tam się ludzie sami zwalniają jedyne co mu zrobią jak się okaże ze to jego wina to tylko po premii 😛
to są uroki pracy kierowcy mpk
Oni za kare chyba jeżdżą, skoro tak się zachowują … Najlepiej niech co niektórzy pracę zmienia a nie wyżywają się na pasażerach… I łaskę robią że drzwi otworzą albo bilet sprzedadzą…
Rozumiem że Jolę przerasta tak skomplikowana czynność jak naciśnięcie guzika przy drzwiach. Czy Jola nie naciska bo nie potrafi się tego nauczyć, czy tylko obawia się, żeby się Joli tipsy nie połamały? A wsiadając, to Jola samodzielnie do góry nóżkę zadziera, czy też czeka na czyjąś pomoc, żeby za pupę do góry podsadził?