Uczniowie skarżą się, że temperatura w salach wynosi 11°C. Będzie nauka zdalna
18:50 12-11-2024 | Autor: redakcja
Uczniowie zlokalizowanego przy ul. Szkolnej w Lublinie IV Liceum Ogólnokształcącego im. Stefanii Sempołowskiej przechodzą na naukę zdalną. Decyzję podjęła dyrekcja placówki po kontrowersjach związanych z temperaturą w budynku. Jak nam wyjaśniają uczniowie, w zimne dni potrafiła ona spaść nawet do 11°C stopni Celsjusza.
Nasi rozmówcy wskazywali, iż warunki panujące w szkolnych salach są tragiczne. Tłumaczyli, że zmuszeni są chodzić po szkole w kurtach i czapkach, niektórzy przynoszą ze sobą nawet koce. Sprawa miała być wielokrotnie zgłaszana nauczycielom i kadrze kierowniczej, jednak jak uczniowie zapewniają, bez skutku.
– Dyrektor, zamiast podjąć działania w kierunku poprawy tej nieciekawej sytuacji, sam chodzi po szkole w kurtce z termosem, jakby w ogóle nie dostrzegał problemu – dodaj uczęszczająca do czwórki młodzież.
Kiedy rodzice uczniów powiadomili o sprawie Radio Lublin, interwencja sprawiła, że do szkoły przywiezione zostały elektryczne grzejniki. Ich celem było zwiększenie temperatury w salach lekcyjnych. Jednak działania te nie do końca się sprawdziły. Uczniowie wskazują wprost, iż stworzono w ten sposób jedynie pozory ogrzewania.
Dodano:
– Już następnego dnia na korytarzu zamiast w salach lekcyjnych, znalazło się pięć grzejników. Niektóre z nich jednak nie działały, a w kolejnych pomieszczeniach nie było prądu w gniazdkach, co uniemożliwiało ich użycie. Dopiero po interwencji kierownika prąd może zostać włączony – dodaje młodzież.
Dyrekcja szkoły wydała kilka dni temu oświadczenie, w którym wskazano, że ograniczenia w dostawie ciepła związane są z modernizacją sieci ciepłowniczej. Jednak zapewniono, iż temperatura w budynku jest znacznie wyższa, niż przekazują uczniowie.
– Nie oznacza to, że w szkole jest zimno. W każdej sali dydaktycznej wykonawca odpowiedzialny za termomodernizację zainstalował grzejniki elektryczne. Zapewniają one właściwą temperaturę w salach, tzn. powyżej granicy 18 stopni. Oznacza to, że nie ma podstaw do odwołania zajęć lekcyjnych. Temperatury w salach monitorowane są na bieżąco. Jeśli spadną poniżej 18 stopni szkoła podejmie działania zgodne z obowiązującymi przepisami – czytamy w oświadczeniu.
Dziś, jak wyjaśniają uczniowie, szkoła w końcu postanowiła zmienić zdanie i zawiesić stacjonarne zajęcia na rzecz zdalnych. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak długo taka sytuacja potrwa. Młodzież dodaje jednocześnie, iż to nie pierwszy przypadek, kiedy lekcje odbywały się w jak to określono, fatalnych warunkach.
– Na początku roku szkolnego panował duży kurz i brud, co prowadziło do problemów zdrowotnych u uczniów, takich jak kaszel i wysuszone nosy. W najbliższej aptece uczennica, która udała się po nawilżający preparat, usłyszała od aptekarki pytanie, czy również jest z IV LO, ponieważ uczniowie tej szkoły wykupili wszystkie dostępne produkty. Na zgłaszane skargi dyrekcja odpowiadała, że powinniśmy nosić maseczki, teraz każą nam się cieplej ubierać – mówią uczniowie dodając, iż mają nadzieję, że w przyszłości do tego typu sytuacji nie będzie już dochodziło.
No i dobrze, mniejszy tłok w MPK będzie
Ja nie widziałem dyrektora z termosem a tym bardziej w kurtce. To już kogos poniosla wodza fantazjii
A co widziałeś? Opowiedz nam ze szczegółami, zacznij od tego, co przyjąłeś.
Za komuny i tyle my w halupach niemieli a tera placz parę godzin wytszymac
za te brednie rozsyłane do rodziców to Pani dyrektor powinna się do dymisjji podać, albo zimę w sandałach przechodzić 😉
Niech nie dramatyzują. Jak tak to przy minus 10 stopni chodzą w sobie znanej modzie, (dość mało odziani), a teraz wszystko robią ,żeby do szkoły nie chodzić.
I bardzo dobrze młodzież potrafi walczyć o swoje w dzisiejszych czasach. W życiu trzeba być cwanym. Co komu po biologii, fizyce, historii jak nie zamierza pracować w zawodzie z tymi kierunkami . Jak będę chciał się coś dowiedzieć to się dowiem. Znam takich co w szkołach kuli na samych 6 jechali teraz siedzą na kasie w markecie. A ci co byli cwani są właścicielami tych marketów. Brawo młodzi do boju
W szkole podstawowej nr.27 nie grzeja nigdy nawet w zimę,dzieci chorują i w kurtkach siedzą
Jeszcze mrozów nie było, a już 11 stopni wewnątrz budynku? Strach pomyśleć co będzie przy -15 na dworze.
Nie mają tam okien, czy dziury w murach? Przy obecnej aurze, w otwartym kontenerze morskim nachuchaliby na więcej niż 11 stopni.
Codzień dawać na stołówkę fasolkę po bretońsku i będzie +25.
Z tego pokolenia nic nie będzie, słaba psychika która od razu szwankuje. Ukraińskie dzieci nie dość że u siebie mają zimno to jeszcze są bombardowane.
Kogo to obchodzi, to ich problem, tu jest Polska nie jakaś Ukraina, ich dzieci, ich szkoły i ich bomby.
Banda nierobów szuka okazji do wolnego