04/06/2026
690 680 960

Uciekał na motocyklu przed policjantami. Od mężczyzny została pobrana krew do badań (wideo, zdjęcia)

Kierujący motocyklem 32-latek nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Nie reagował też na sygnały świetlne i dźwiękowe. Gdy został zatrzymany twierdził, że nie widział mundurowych, choć podczas ucieczki kilkukrotnie sprawdzał, gdzie znajduje się patrol. Wstępne badanie wykazało w jego organizmie narkotyki.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 16.30 na drodze wojewódzkiej nr 812 w miejscowości Rossosz w powiecie bialskim. Pełniący tam służbę policjanci bialskiej drogówki, zauważyli motocykl marki Yamaha, którego kierowca znacznie przekroczył dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość.

– Mundurowi podjęli próbę zatrzymania kierowcy do kontroli używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ten jednak nie zareagował kontynuując jazdę. Również, gdy policjanci ruszyli za nim w pościg mężczyzna kilkukrotnie odwracał się sprawdzając, gdzie znajduje się patrol, ani myślał jednak zastosować się do poleceń. Gdy został zatrzymany okazało się, że motocyklem podróżował 32-latek – relacjonuje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej Policji.

Mężczyzna był trzeźwy, jednak jego wygląd i zachowanie wskazywały, że może znajdować się pod wpływem narkotyków. Potwierdziło to przeprowadzone przez policjantów wstępne badanie. Od mężczyzny została pobrana krew do badań na zawartość substancji zabronionych.

– Teraz ustalmy wszystkie okoliczności sprawy. Za popełnione czyny grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też za popełnione wykroczenia – dodaje nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla.

fot. Policja Biała Podlaska

fot. Policja Biała Podlaska

6 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Jak by miał czyste sumienie to by nie uciekał

  2. Bardzo szybki w nogach
    Ocena: 0

    Ścigaczem dać się złapać

  3. Ocena: 0

    A jak był pod wpływem to nie przepada mu pojazd? Czy to tylko o alkohol chodzi?

  4. Ocena: 0

    i po motorze konfiskata zapewne

  5. Takiego hałasującego króla szos powinno się przywiązać do tronu, założyć na uszy słuchawki, puścić dźwięk motocykla na pełny regulator i zostawić go tak na 5 godzin. Na bank nie wsiadłby już na tę hałasującą trumnę na kółkach