Ucieczka pacjenta ze szpitala przy ul. Abramowickiej w Lublinie. Trwają poszukiwania AKTUALIZACJA
15:05 16-01-2026 | Autor: redakcja
fot. Policja Lublin
15:05 16-01-2026 | Autor: redakcja
widocznie pacjent nie chce się leczyć i to jest jego wybór i powinno to być uszanowne, specjaliści z tej dziedziny mają mu do zaoferowania pasy, trzymanie miesiącami bez wyroku i podawanie substancji niewiadomego pochodzenia
Normalny człowiek długo na szałówce nie wytrzyma.
To wnikliwe, wręcz przenikliwe spojrzenie daje do myślenia. Trzymaj się ciepło chłopaku! Zawsze poza systemem!
Kolejny dostanie azyl na Węgrzech.
Ja bym szukał w magistracie lub biurach KO.
Jaja chyba sobie robicie jak mógł uciec ? Nawet jakbym go widział to i tak bym nie dał znać bo ja nie jestem od jego poszukiwań !!! Dlaczego to państwo potrafi tylko się kimś wyręczać.
Franiu wracaj, katarku dostaniesz.
On nie chce katarku. Ma swój własny.
Nie znajdziecie mnie!
Nie pierwsza i nie ostatnia. Ochroniarze tylko do sklepów są potrzebni? Zadziwiające , że nie wyciąga wniosków zarząd placówki. Skoro pacjent występuje wyłącznie jako dane statystyczne placówki to sytuacja jest zdarzeniem pomijalnym statystycznie przy wyliczeniach rocznych natomiast jest stratą składek odprowadzanych z pensji…ale jest haczyk. Mianowicie wystarczy byc przyjętym na oddział żeby szpital otrzymał „rekompensatę” za łóżko. Specyfiką jednostki szpitalnej są oddziały zamknięte jeżeli z takiegoż udało się uciec pierwsze co się nasuwa na myśl to procedury jakie obowiązują na ww oddziałach mające zapobiegać takim zdarzeniom.
i już cię znaleźli w monopolowym
Franio przebrał się za bałwana z czerwonym nosem.
Czyli personel szpitala przyznaje że uciekł im gość, który zagraża sam sobie. No to dyrektor już powinien się pakować a personel który był na zmianie usłyszeć zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych. Chętnie korzystać chcą z uprawnień funkcjonariuszy publicznych przy wszelkich znieważeniach i naruszeniach nietykalności to i w tym niech zostaną potraktowani jako funkcjonariusze, którzy niedopełnili obowiązków. Dodatkowo z ich pensji powinna być potrącona kwota wystawiona przez Policję za poszukiwania. Gdyby Policjantom taki szczur uciekł mieliby dosyć spore nieprzyjemności także tu powinno być tak samo a nawet ostrzej bo Policja sama szuka jak im ktoś ucieknie a tu lekarze i reszta jakoś nie pojechali w miasto go szukać tylko wysługiwanie się Policją.
Za długie, nie czytałem.
Ważne że twoja mamcia czytała od dzielnicowego zanim cie spłodził haha
Pytanie, kto ciebie spłodził? Ruskie stacjonowały tu dobre pół roku, od lipca do ofensywy styczniowej 1945, a jeszcze wtedy wojsko nie sypało bromu do kawy. Słyszało się różne opowieści, wiesz, oni mieli dostęp do konserw mięsnych i paliwa, nie musieli brać bab na siłę, jak Niemek. A teraz widuje się na ulicach różne takie kałmuckie gęby…
Ten sam co ciebie spłodził haha
Bracie! W końcu się odnalazłeś! Mama mówiła, że oprócz mnie miała jeszcze jakieś dziecko, ale zostawiła je w szpitalu, bo było mocno upośledzone. A ty prosto z bidula do MO, jednak znalazłeś pracę na poziomie swoich możliwości!