07/06/2026
690 680 960

Tygodniami czekali na doręczenie przesyłek. Paczki leżały w lubelskim oddziale firmy kurierskiej

Zamówili prezenty na Mikołaja, otrzymali je na gwiazdkę. Nawet po kilka tygodni przesyłki leżały w lubelskim oddziale firmy InPost. Jej przedstawiciel zapewniał nas, że jest to niemożliwe. Tymczasem następnego dnia dostawy ruszyły.

90 komentarzy

  1. Ocena: 0

    a ja zamawiam przez poczte polska lub dpd i po 2 dniach zawsze przesylki mam, a sory ale ten inpost jest dziaderska firma

    • Ocena: 0

      Dpd to najgorsza opcja z możliwych. Porzuca przesyłki bez zabezpieczenia lub wiedzy osoby do której miała być dostarczona.

      • U mnie akurat dpd super. Kurier jeździ już kilka lat, wszystkich zna. Nie musi dzwonić, nawet jak nikogo nie ma, wie gdzie zostawić paczkę. Nigdy nic nie było uszkodzone.

    • Ocena: 0

      Ja mogę napisać że poczta polska to najgorsza opcja. Nie uśmiecha mi się taszczyć trzy przystanki wielkich oczekiwania, bo kurier się nie kontaktuje.

      • Ocena: 0

        Jak nie dopłaciłeś do opcji kontaktu przed dostawą to jak ma się kontaktować. Tak jakby kurier nie miał co robić tylko dzwonić po ludziach. Poza tym w pocztexsie z tego co się orientuje przychodzi SMS z numerem do kuriera, zawsze można samemu zadzwonić czy wysłać SMS, ale jak się oczekuje że paczka na czerwonym dywanie do jaśnie pana zostanie dostarczona to tak jest.

    • Ocena: 0

      Wielkich paczek * miało być

  2. Moja paczka zamówiona i wysłana na 10 dni przed swietami nie doszła do tej pory, byłam zmuszona kupić ten sam prezent stacjonarnie. Szkoda tylko sklepów internetowych, które teraz będą miały pewnie sporo zwrotów.

  3. InPost to najgorsza firma kurierska. Reklamacja nie istnieje. Można pisać, dzwonić, a reakcji brak. Kurier jak nie ma gdzie zaparkować, to nawet nie podejmuje próby dostarczenia paczki. Żenada

  4. Na przełomie 2014 – 2016 pracował mój kolega jako kurier InPost.
    Najpierw jako kurier posiłkowy (dostarczał paczki gdzie nikt nie chciał jechać), a potem dali mu teren i dziennie przejexdzał nawet 5000 km swoi prywatnym samochodem, bo firma nie posiada.
    Najpierw płacili 0.40 zł za kmz a potem zmniejszyli stawkę do 0.02 zł za kilometr (tak dwa grosze, nie pomyłka) i 2 zł od paczki, aby na końcu jak wchodziły smart listy płacić tylko 3 zł od doręczonej paczki i 5 zł od listu a za paliwo już ich nie obchodziło.
    Jak człowiek się postawił to wlepili karę za brak współpracy, bo paczki mają być dostarczone.
    Ot cała firma od zaplacza….
    I co najlepsze pracował nawet w okresie przedświątecznym do 23.
    Czy to normalne?
    Umowa o pracę? Jaka umowa…
    Telefon służbowy? Jego prywatny do celów służbowych….
    A klienci dzwonili czasem za paczkami i o 22 na tygodniu lub w niedzielę.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę wesołych świąt!

    • Znaczy się,skoro jeździł przez przerwy całą dobę z prędkością ponad 208km/h,to kiedy paczki dostarczał?

    • Dziennie 5000 km? Kobito na jakim świecie ty żyjesz? ?

    • Jeździł dziennie 5000 km..??? To musiał przy tych 5-iu tysiacach kilometrów ze dwie noce spać w aucie. Jaką trzeba mieć fantazję żeby takie bzdety pisać…:)

  5. Wyraźnie w InPoście coś się przytkało. Zamówione i wysłane poprzez Allegro 14 grudnia leżało w lubelskim oddziale aż do 23 grudnia. Sporo stresu bo to był prezent dla dzieciaka. Sprzedawca wysłał więc drugi raz. W międzyczasie wszystko się odetkało bo obie paczki przyszły dzień po dniu. A więc jedna szła 10 dni a druga 1 dzień. Zwykle idą właśnie 1-2 dni.

  6. Pracowałem w in Post na paczkomatach . Wszystkie paczki zostawały zabrane i przed wyjazdem na rejon zawsze się sprawdzałem ile paczek jeszcze zostało na magazynie więc to co piszecie to są brednie. Owszem zdarzają się kurierzy co mieli to gdzieś ale to mała liczba.

    • Ocena: 0

      Jakie brednie? Początkowo zamierzałem napisać że brednia to u ciebie drugie imię, ale zreflektowałem się bez pewnością są lepsi pracownicy i gorsi. Tak jak wszędzie. Ty może i owszem sumiennie wykonywałeś swoje obowiązki, ale z pewnością twoi koledzy już nie. Sam osobiście czekam na paczkę od trzech tygodni, z czego od dwóch cały czas jest w doręczeniu. I nikt nie jest InPostu mi w stanie odpowiedzieć kiedy i czy w ogóle ją otrzymam. A takich jak ja są setki. Wystarczy pośledzić fora, gdzie pełno jest podobnych wpisów. Także dobra rada zanim zaczniesz kogoś wybierać sprawdź jaka jest rzeczywistość.

  7. Paczka kurierska nadana w poniedziałek do czwartku miała status 'odebrana przez kuriera ’, dopiero po telefonie na infolinię, ruszyła,by ostatecznie w piątek dotrzeć do odbiorcy

  8. Wszystko zależy od ludzi i to w każdej dziedzinie życia , , pracuje z takimi ignorantami że nóż w kieszeni mi się otwiera jak patrzę jak pracują jaki mają stosunek do innych ludzi a potem się dziwimy że jest jak jest ,niech każdy zacznie poprawę od siebie wtedy wszystkim będzie się lepiej żyć …

    • Zacznij poprawę od gramatyki i interpunkcji. Dorosły chłop, który nie potrafi napisać kilku zdań w ojczystym języku, to straszny obciach…

  9. InPost zaczyna być gorszy od poczty bo nawet awizo nie zostawia

  10. Paczkę zamówiłem 26 listopada, dotarła dopiero 20 grudnia. Lubelski oddział INPOST mam zamknięty dział odbioru własnego paczek od roku 2020 gdzie zamknęli go na początku pandemii. Wygodne, prawda? Na infolinii informują, że możemy złożyć reklamacje. I tyle w temacie. Nie można nic więcej zrobić. To podchodzi pod przywłaszczenie mienia.