Trzydzieste szóste ognisko wścieklizny w województwie lubelskim
08:56 04-01-2025 | Autor: redakcja
31 grudnia 2024 roku w miejscowości Alojzów, gmina Werbkowice, powiat hrubieszowski, stwierdzono trzydzieste szóste ognisko wścieklizny w województwie lubelskim. Przypadek choroby wykryto u wolno żyjącego lisa. Informację tę przekazał Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii, który zapewnił, że Inspekcja Weterynaryjna podjęła natychmiastowe działania w celu ochrony zdrowia publicznego.
Wścieklizna – zagrożenie dla ludzi i zwierząt
Wścieklizna to nieuleczalna i śmiertelna choroba odzwierzęca, na którą narażone są wszystkie zwierzęta stałocieplne, w tym ludzie. Głównym nosicielem wirusa w Polsce pozostaje lis rudy. Zakażenie człowieka najczęściej następuje przez pogryzienie przez chore zwierzę.
Lubelski Wojewódzki Lekarz Weterynarii przypomina, że jedyną skuteczną metodą zapobiegania wściekliźnie są szczepienia ochronne. W Polsce obowiązkowemu szczepieniu podlegają psy, które ukończyły trzeci miesiąc życia. Właściciele są zobowiązani do zaszczepienia zwierzęcia w ciągu 30 dni od ukończenia przez niego tego wieku, a następnie nie rzadziej niż raz na 12 miesięcy.
Szczepienia te są nie tylko obowiązkowe, ale również kluczowe dla ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania się choroby. Dodatkowe informacje o wściekliźnie i działaniach prewencyjnych można znaleźć na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Weterynarii.
Mieszkańcy województwa lubelskiego powinni zachować szczególną ostrożność i unikać kontaktu z dzikimi zwierzętami. W przypadku podejrzenia kontaktu z chorym zwierzęciem należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem weterynarii lub odpowiednimi służbami sanitarnymi.
z ukrainy to idzie, tam sama zaraza i przełazi
Nawet jedna na łeb ci siadła
Komentujący ma rację Weź trochę poczytaj a później komuś dowalaj
Lisów jest za dużo i w większości nie mają naturalnych wrogów..!!
Naturalnym regulatorem lisa jest i zawsze była … wścieklizna.
Odkąd Polska i nietylko „szczepi” lisa po przez zrzucanie szczepionki przy użyciu samolotów, udało się zapanować nad tą naprawdę niebezpieczną chorobą. Minusem tego jest duża ilość lisa.
Co do pochodzenia wścieklizny obecnie, jest to że przyszła ona z Ukrainy, z resztą jak się spojrzy na mapę ognisk, widać to jak na dłoni. Trochę rozumem sąsiadów zza wschodniej granicy, że mają „ważniejsze” rzeczy na głowie, niż walka ze wścieklizną i samolotów to oni raczej używają do czegoś innego..