Trzech nastolatków okradło dziadka kolegi. Część z 90 000 złotych rozdali
10:50 13-06-2024 | Autor: redakcja
Policjanci z Lubartowa otrzymali w minioną środę nietypowe zgłoszenie od dyrekcji jednej ze szkół na terenie miasta. Z informacji od pedagogów wynikało, że nauczyciele zauważyli, jak od pewnego czasu dzieci w szkole dysponują dużą ilością gotówki.
– Sprawą zajęli się od razu lubartowscy policjanci. Jak się okazało, informacja się potwierdziła. Jak ustalili mundurowi, krążąca wśród uczniów gotówka pochodzi z przestępstwa, a sprawcami kradzieży są uczniowie szkoły. Kryminalni ustalili, że dwóch 12 latków i 13 latek okradli dziadka swojego kolegi – informuje sierżant sztabowy Jagoda Stanicka z lubartowskiej Policji.
Mundurowi w toku śledztwa ustalili, że chłopcy dowiedzieli się, gdzie dziadek ich kolegi przechowuje gotówkę. Następnie od około dwóch tygodni wykorzystując nieuwagę właściciela, kilka razy podbierali schowane pieniądze. Tym sposobem nastoletni sprawcy ukradli łącznie około 90 000 złotych.
– Nastolatkowie mając taką gotówkę w ręku, część pieniędzy rozdawali kolegom, część wydawali na zakupy, a resztę poukrywali w różnych miejscach na terenie miasta. Funkcjonariusze odzyskali większą część skradzionych pieniędzy. Niebawem nieletni za swoje czyny odpowiedzą przed sądem rodzinnym i nieletnich – dodaje sierżant sztabowy Jagoda Stanicka.
Dziadek trzymający w gotówce 90 tys. zł? „Biedni emeryci”, odc. 2137. A nie jest powiedziane, że to były wszystkie jego pieniądze.
Odi Profanum Vulgus, geniuszu a jest powiedziane skąd ta gotówka? Z emerytury uskładane?
Geniuszu, jeśli ktoś ma uzbierane 90 tys. oszczędności, to znaczy, że ma stały i przyzwoity dochód, bo jeśli dochód jest niski i – tak jak emeryci ciągle zrzędzą – niewystarczający do pokrycia podstawowych potrzeb, to wtedy wchodzi się na oszczędności, żeby braki uzupełnić, co prowadzi do tego, że oszczędności szybko się kończą.
Biedni nie mają oszczędności, ale co najwyżej długi.
Od miesiąca nad tym myślałeś?
Tobie bystrzaku wiele jeszcze do dorosłości brakuje. Wielu emerytów pracowało po prawie 50 lat i mają emerytury wyższe od pensji a potrzeby zdecydowanie mniejsze. W małej miejscowości żyje się taniej niż w dużym mieście to i oszczędzić można sporo grosza.
Dokładnie. Mógł np. coś sprzedać i stąd tyle pieniędzy.
Jak będziesz uczciwie pracował, może też zobaczysz taką gotówkę.
Okradli dziadka kolegi. Część z 90 000 złotych rozdali…
Naśladowali dobre serce świętego Franciszka, który za to że rozdał ubogim majątek ojca, świętym został.
Polski Robin
Młode pokolenie Janosików
Co na to rodzice ??
Spoko,
Prezydent ich ułaskawi za ten czyn:)
Robinhudy zabrali bogatemu oddali biednym😀
Przy takiej kwocie oszczędności, dziadek znajdował się w grupie 18% najzamożniejszych Polaków. A to, że trzymał forsę w gotówce zamiast w banku znaczy, że dodatkowo był sknerą, który bał się, że mu miesięcznie 5 zł będą za konto pobierać.
Czyli typowy „biedny emeryt”, co chodzi i narzeka, jak mu źle i jaka bida, a w tapczanie ma poupychane setki tysięcy w gotówce.
Rzond się zmienił na szczęście i wszelkie przywileje dla UBeków, SB-ków zostały wyrównane.
PO doszło do władzy i przestempcy czują się bezkarni
Młode roobinhudy oddali biednym a reszta wiadomo koszty wlasne a dziadkowi po co żeby się rodzina o spadek klocila?