Trwają obchody 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”. „Bez Lubelskiego Lipca nie byłoby wolnej i suwerennej Polski” (zdjęcia)
11:44 23-07-2023 | Autor: redakcja
Dziś w Lublinie odbywają się obchody 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980”. Chodzi o wydarzenia z lipca 1980 r., kiedy to w Świdniku, Lublinie a także innych miastach naszego regionu wybuchły pierwsze masowe strajki robotnicze, które później przeszły do historii.
Co ważne, w porównaniu do wydarzeń z grudnia 1970 roku czy czerwca 1976 roku, lubelscy robotnicy zamiast demonstracji ulicznych, które kończyły się rozlewem krwi, wypracowali metodę strajku okupacyjnego. Nie dawali się też sprowokować, dzięki czemu protesty te były bezpieczniejsze a przede wszystkim skuteczne.
Strajkujący pokonali również barierę strachu. To sprawiło, że w regionie lubelskim protestowało ponad 150 tys. osób z ponad 170 zakładów pracy a następnie fala strajków rozlała się na cały kraj. Sukces Świdnika i Lublina pokazał bowiem, że władze komunistyczne mogą się cofnąć i przystać na żądania robotników.
-Wydarzenia „Lubelskiego Lipca 1980” przez wiele lat były niedoceniane. Dziś, w wyniku naszej mozolnej i uporczywej pracy, jest z tym już troszkę lepiej. Nie tylko tu, w Lublinie, lecz również w całej Polsce jest coraz więcej wiedzy zarówno o „Lubelskim Lipcu 1980” jak też o jego znaczeniu. Nie jest ona jeszcze dostateczna, ale mogę powiedzieć, znacząca. A cieszy nas to, że młodzież lubelska bierze na swoje sztandary to wydarzenie i je promuje, myśmy ich do tego w jakiś sposób inspirowali – mówił Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ Solidarność Marian Król.
Niedzielne obchody rozpoczęło uroczyste posiedzenie Zarządu Regionu NSZZ Solidarność, następnie nastąpiło złożenie kwiatów pod Krzyżem Wdzięczności przy Drodze Męczenników Majdanka. W uroczystości wzięli udział m.in. posłowie i senatorowie z Lubelszczyzny, przedstawiciele samorządów, służb mundurowych czy też przedsiębiorstw, w których ówczesne wydarzenia miały miejsce.
– Spotkaliśmy się tu aby uczcić pamięć tych, którzy 43 lata temu, w tym trudnym, mrocznym czasie podnieśli ten sztandar, osób, które posłuchały też słów Jana Pawła II i podniosły głowę, aby odmienić oblicze tej ziemi. Te tereny są miejscem, skąd ta iskra wyszła i zmieniła Polskę. Bez solidarności, bez lubelskiego lipca nie byłoby wolnej i suwerennej Polski – mówił wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Z kolei wicewojewoda lubelski Bolesław Gzik podkreślał, że dziś rozpoczynamy kolejną, praktyczną lekcję historii. Wyraził też nadzieję, aby były one dostępne w szkołach czy na uczelniach. Wszystko po to, aby młode pokolenie wiedziało, że Solidarność wyrosła w Świdniku, a potem rozpoczęła swój marsz najpierw przez Lublin, a później poszczególne strony Polski a nawet i świata łącznie ze wschodem.
– To wszystko po to, abyśmy pamiętali i mówili prawdę o tym, gdzie marsz ku wolności i suwerenności się rozpoczął. A zadaniem naszego i kolejnych pokoleń jest utrzymanie tych wszystkich działań, które utwierdzają naszą wolność i suwerenność – dodał wicewojewoda.
W ramach obchodów 43. rocznicy „Lubelskiego Lipca 1980” dziś jeszcze odprawiona zostanie msza św. w Archikatedrze Lubelskiej a po nabożeństwie w auli lubelskiego Caritasu odbędzie się konferencja „św. Jan Paweł II – wdzięczność i zobowiązanie”.
Galeria zdjęć
Jak tylko tyle ich było na tej uroczystości co na fotkach widać, to pewnie za małą dniówkę płacili.
Za czasów PRL Lublin był przemysłową potęgą: FSC, odlewnia Ursus z największą halą w Europie, fabryki wag, zakłady tytoniowe, zakłady mięsne, cukrownia… Dziś dla młodzieży praca i kariera na kasie w Lidlu bądź w McDonald’s. Oto efekt rządów solidaruchów ogłupionych że każdy sklep będzie Pewexem.
Mnostwo słów w artykule,zachwyt nad metodą strajkowania, ale zabrakło informacji, dlaczego dokładnie strajkowano i jaki był rezultat strajku ?
Tasak. Potęga przemysłowa. Zachód jeździł Łykami a u nas żuki składane przez druchów z OHP. Piknik się w głowę
Już zapomniałeś, że przez ten cały czas byliśmy jedną z republik radzieckich, cały towar szedł do ZSRR.
… 150 tys. pracowników ze 170 zakładów pracy , czyli średnio 880 osób pracowało w jednym zakładzie , tylko w lubelskim , zacofanym wschodzie . Jest dzisiaj choć jeden taki zakład ?
Cersanit
Aliplast, pol-skone, pzl.
Wez pod uwagę rentowność firm, które zatrudniają mniej osób – dzisiaj stara się unikać przerostu zatrudnienia w myśl zasady „czy się stoi czy się leży…” i dzisiaj kilkadziesiąt czy kilkaset osob wypracuje większy zysk (wpłaci więcej do kasy miasta) niż fabryki z tamtych lat zatrudniające po kilkanaście osób. Powodów jest wiele: optymalizacja zatrudnienia, optymalizacja produkcji, itp. itd…..
No cóż bo to zwykle bajanie przedwyborcze bo z historia to akurat ma niewiele wspólnego
Święto, ustanowione ustawą z 22 lipca 1945 r. miało „upamiętniać po wsze czasy odrodzenie niepodległego i demokratycznego państwa polskiego”
Święto zniesiono w 1990 roku i od tego czasu równia pochyła w dół….
A niby gdzie jest ta wolna i suwerenna Polska?
Dziś jesteśmy uzależnieni od innych imperiow.
A co tu świętować? Upodlenie Polaków. Wyprzedanie z złotówkę zakładów produkcyjnych, by obcy kapitał je zlikwidował, oczywiście wcześniej wywożąc maszyny by NIC już polskiego nie powstało. Bezrobocie, bieda, dziurawe zęby, kolejki do lekarzy z korporacyjnych karteli farmaceutycznych, analfabetyzm…”pokoloruj właściwą odpowiedź”, kto jest twoim idolem i dlaczego to jest jpII?”. Wreszcie exodus Polaków za godziwym życiem na zmywakach ..
Avi nasz na myśli polskiego? Ursusy klepane na wzór Zetora, które Czesi już dawno zmodernizowali, a co do wywożenia maszyn to chyba prosto do huty. Zastanów się
Święto, ustanowione ustawą z 22 lipca 1945 r. miało „upamiętniać po wsze czasy odrodzenie niepodległego i demokratycznego państwa polskiego”
Co z nami zrobiono…????
Ajajajjjjj, to o święcie dwudziestego drugiego lipca nie można pisać:))) Blokada. To zrozumiałe wobec wszechobecnego prania mózgów Polaków. Nie było święta odrodzenia Polski ustanowionego w 1945roku i uroczyście obchodzonego do 1989roku… Zmieniamy historię, tylko na co , na te popłuczyny, gdzie mariaż kościoła z władzą trwa. Rządzący powinni pamiętać, że kościół przetrwa, bo zawsze staje po właściwej stronie źródła mamony, władza niekoniecznie…
Redakcji zwracam honor. Komentarz ukazał się z dużym opóźnieniem , więc następny napisałam zjadliwy. Przepraszam najmocniej. Przykro by było, żeby na tym do tej pory szanowanym przeze mnie portalu, robiono to co na wp, iterii, onecie. Tylko Wy zostaliście jeszcze bez knebla.
PS. Dziękuję, że jesteście.