04/06/2026
690 680 960

Trudna sytuacja na rynku rolnym. Minister rolnictwa o możliwej zmowie cenowej i nadprodukcji utrudniającej sprzedaż plonów

Trudna sytuacja rynkowa, podejrzenie zmów cenowych oraz zmiany klimatyczne – to główne tematy poruszone przez ministra Stefana Krajewskiego podczas poniedziałkowego briefingu prasowego, który był okazją do przedstawienia aktualnej sytuacji na rynkach rolnych oraz działań stabilizujących podejmowanych i planowanych przez resort rolnictwa.

W briefingu wzięli również udział: przedstawiciele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz dyrektorzy Departamentu Rynków Rolnych i Departamentu Wspólnej Polityki Rolnej.

Trudna sytuacja rynkowa

Minister Stefan Krajewski podkreślił, że obecna trudna sytuacja na rynkach rolnych wynika z wielu przyczyn, m.in. z niekorzystnych warunków pogodowych, które dotknęły producentów niektórych owoców i warzyw oraz jednocześnie – ze zwiększania areału innych upraw.

– Z jednej strony trudne warunki pogodowe dotknęły w tym roku wielu producentów, z drugiej stwierdzamy nadprodukcję niektórych gatunków i brak kontraktacji, która zapewnia stabilne ceny – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski i zaznaczył, że rolnicy często nie mają gwarantowanych cen ani umów, które pozwoliłyby im planować produkcję w dłuższej perspektywie.

O podejrzeniach zmów cenowych i roli KOWR

Minister Krajewski odniósł się do doniesień o możliwych zmowach cenowych i zaznaczył, że podjął już kroki w celu zbadania i wyjaśnienia tych informacji.

– To prawda, że różnice cenowe pomiędzy skupem a sprzedażą detaliczną są bardzo duże. W związku z tym oraz w związku z docierającymi do nas sygnałami o podejrzeniach zmów cenowych, skierowałem pismo do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z prośbą o zbadanie, czy nie dochodzi do takich praktyk – podkreślił minister. Zaznaczył również, że drugie pismo skierował do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).

– To ważne, aby KOWR sprawdził, czy w umowach zawieranych z rolnikami nie występują działania sztucznie zaniżające ceny w skupach – powiedział szef resortu rolnictwa.

Zmiany klimatu i nowe uprawy

Minister przypomniał, że w związku ze zmieniającym się klimatem i warunkami gospodarowania obserwuje się pewne przesunięcia w strukturze upraw, a coraz więcej producentów decyduje się na wprowadzenie większego areału gatunków charakterystycznych dla cieplejszych stref klimatycznych

– Jeszcze kilka lat temu nikt nie myślał o uprawie arbuzów w Polsce, a dziś coraz więcej rolników się na nie decyduje. Niestety, przy tak dużej skali produkcji pojawiają się problemy ze zbytem – przyznał minister rolnictwa i zaznaczył, że resort rolnictwa prowadzi analizy, które umożliwią przeciwdziałanie skutkom nadpodaży.

– Przygotowujemy rozwiązania, które dotyczą infrastruktury przechowalniczej, aby umożliwić rolnikom elastyczne reagowanie na zmiany rynkowe. Nowoczesne przechowalnictwo to jeden z kluczowych kierunków działań resortu – powiedział minister Krajewski.

Dominacja dużych sieci handlowych i skracanie łańcuchów dostaw

Jednym z istotnych wyzwań pozostaje dominacja na rynku dużych sieci handlowych, które znacząco wypływają na kształtowanie cen i warunki współpracy na rynku.

– Dziś rynkiem w dużej mierze zarządzają sieci handlowe. To one dyktują ceny i w razie braku porozumienia z krajowymi producentami mogą uruchamiać import. To bardzo utrudnia funkcjonowanie krajowych producentów. Tak jest m.in. w przypadku papryki, gdzie polscy rolnicy zmagają się z presją cenową ze strony importerów i pośredników – powiedział minister Krajewski i zaznaczył, że resort dostrzega ten problem i podejmuje działania w celu wzmocnienia krajowych producentów w łańcuchu dostaw i zwiększenia ich wpływu na rynek.

– Od lat podkreślamy potrzebę skracania łańcucha dostaw. Im krótsza droga od producenta do konsumenta, tym nie tylko rolnicy mogą mieć większy wpływ na cenę końcową, lecz także zmniejsza się ryzyko nadużyć pośredników – zaznaczył minister.

Interwencje na rynku UE

Minister Przypomniał, że możliwości interwencji rynkowej są obecnie ograniczone przepisami Unii Europejskiej, a Polska, jako duży eksporter żywności – z ponad 18 miliardami euro nadwyżki w bilansie handlowym – musi działać bardzo ostrożnie, aby podejmowane działania pomocowe nie zostały uznane za niedozwoloną pomoc publiczną i nie wywołały reakcji odwetowych na rynkach zagranicznych.

– System skupu interwencyjnego jest ściśle określony na poziomie Unii Europejskiej. Od 2007 roku nie był zmieniany, dlatego nie możemy reagować elastycznie na sytuację rynkową tak, jak byśmy chcieli. Na jednolitym rynku unijnym nie możemy działać jednostronnie, ale szukamy rozwiązań, które wzmocnią pozycję polskich producentów – powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Spotkanie z przedstawicielami jednostek podległych i nadzorowanych

Briefing prasowy poprzedziło zwołane przez ministra Krajewskiego w trybie pilnym spotkanie z przedstawicielami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Głównego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz dyrektorami departamentów merytorycznych MRiRW.

Podczas rozmów szczególną uwagę poświęcono zagadnieniom związanym z wysokością cen, jakie są proponowane w skupach rolnikom za wytworzone przez nich w tym roku produkty rolne. Wśród omawianych tematów pojawiły się także problemy takie jak: nadwyżki w produkcji czy trudności ze zbytem w odniesieniu do wybranych grup produktów, a także skutki niekorzystnych zjawisk atmosferycznych.

(Źródło: MRiRW)

34 komentarze

  1. A skąd taka nagłą nadprodukcja i to tylko w Polsce 🤪🤪🤪🤪

    • Uważam się za zbawionego
      Ocena: 7

      Nie doczytałeś. Ze zmian klimatycznych. Mrozy, gradobicia i susze skutkują nadprodukcją jak powszechnie wiadomo. A może to tylko lepsza chemia.
      Jakby te sieci handlowe były polskie, to być może jakoś by preferowały polskie produkty. Tak jak w stokrotce mamy teraz nabiał, napoje czy piwo litewskie, u Niemca niemieckie, u Francuza francuskie… Jak to robić pokazuje Dino, tam jest pełna integracja pionowa, sprzedają głównie polskie (własne) produkty.
      Głównym naszym problemem jest jednak fakt, że w te wszystkie kalkulacje nikt nie wlicza kosztów społecznych. Jakie są skutki imigracji albo budowy „mikroapartamentów” w blokach bez parków czy placów zabaw? Bo zgodzimy się raczej, że są, ale jak to oszacować, jak uwzględnić w polityce cenowej czy podatkowej? Który deweloper zbuduje teraz osiedle w stylu LSM, ul. Wallenroda czy Rzeckiego? A ceny 50-letnich mieszkań są tam podobne do cen nowych przy Gęsiej, ludzie chcą takich bloków, ale nie ma tego na rynku pierwotnym.

    • Wolny Runek !
      lażdy sadzi co chce i ile chce

  2. Ocena: 21

    Rolnicy radzą sobie w ten sposób, że jak np. ktoś ma pole papryki, za którą to skup zerwaną, mytą i pokrojoną płaci 1.50/ kg, To zdesperowany rolnik ogłasza tzw. samozbiór, przyjeżdżają chętni, zbierają i z podziękowaniem płacą rolnikowi 2 złote za kilogram.
    Byłem zebrałem se 20 kg na przetwory, zapłaciłem 4 razy mniej niż np. w „Biedronce”, podziękowałem i mam (!).
    I na pohybel handlu i handlarzy: „cha” im w „de” (na trzy i pół cala co najmniej)

    • Angela Merkel określiła Polskę jako odpowiedzialną o wojnę na Ukrainie, bo PL zablokowała proces rozmów Niemcy-Rosja. Jaki to był proces? Wdrożenie unii euroazjatyckiej od Lizbony po Władywostok, której bezpieczeństwo gwarantowałaby ROS armia.
      Niemcy i Rosja. To jest zagrożenie?

  3. Dale sprowadzać te towary z zagranicy które produkuje się w polsce.
    Nawet w takiej Afryce jak jest sezon na cebulę to tego towaru nie importuje się do kraju.
    Ale co tam ważne jest aby zarobić kilka lub kilkanaście tysięcy bez roboty na jednym transporcie towaru z zagranicy a polskiego chłopa kopnąć w dupę.
    Kapusta w skupienia po 6 groszy
    Papryka przemysłowa w skupienia 60 groszy
    Pomidory przemysłowe po 60 groszy
    Jabłka przemysłowe 50 groszy
    Zbieraczowi trzeba zapłacić 200 zł dniówkę gdzie tu jest zysk dla rolnika ??

  4. Normalna sytuacja rynkowa, za duza podaz to cena spada. Tak to wyglada w przemysle, ale rolnicy jak wiadac ciezko mysla, a zebrac o moje podatki to pierwsi.

  5. Ocena: 3

    Mariułanę niech sadzą. Bimber mogą pędzić albo produkować japcoki. Jest wiele innych dróg rozwoju. Nie będzie im trzeba dopłat.

  6. Nie ma w Polsce nadprodukcji. Tylko Tusk z PSL odblokował ściąganie zatrutego ukraińskiego zboża i warzyw. Do końca 2023 obowiązywał zakaz Morawieckiego. I to wbrew zaleceniom Niemców, którzy mają tam swoje setki tysięcy ha pszenicy.

  7. Ludzie są leniwi i nie szukają dobrych tańszych produktów lokalnych tylko lecą do marketu i płacą 3xtyle. Ale mają wygodny parking blisko, koszyk, obświetlone papryki na czerwono, ogórki na zielono. Nie przeszkadza ludziom leniwym że jest drogo, że bułki mrożone, że jajko najniższej jakości, że mięso z Danii i napompowane wodą. Ale jest wygodnie. Bo poszukać dobrego świeżego produktu to trzeba się najeździć- pieczywo w lokalnej piekarni, po warzywa na targ, po mięso do mięsnego którego zakład skupuje lokalne świnie. Miód u pszczelarza, a mąkę z młyna. Tylko się ludziom hodowanym przez zachodnie koncerny nie chce poszukać dobrego produktu. I to lenistwo ludzi jest powodem marnych cen.

  8. jak briefing – to tylko w Białym Domu

  9. Nie lubię gumofilcow
    Ocena: 0

    Te rolniki to zawsze mają przerąbane. Jak nie susza to powodzie. Ewentualnie nadmiar plonów lub ich brak. Drogi zawsze można zablokować traktorami za miliony.

    • Chłop (dawniej: rolnik, w gumofilcach, ale z ostrogami).
      Ocena: 6

      Po co masz zazdrościć ciągników za miliony sprzątając chodniki, czy zbierając na browarka przed „Biedronką”, zostań rolnikiem to i ty będziesz miał ciągnik za miliony.

    • Słoik sie odezwał

    • nic nie stoi na przeszkodzie abyś sobie taki ciągnik zakupił i zaczął prowadzić gospodarstwo. Ale takie szczekaczki zazwyczaj nie mają zielonego pojęcia o rolnictwie, tylko w gębie są dobrzy.

  10. Nie lubię gumofilcowbo sam jesteś gumofilcem. Jak będziesz wpiep trawę jak w Korei Płn to nie żebrz na wsi o kg mąki. Bo nie dostaniesz a robaczki w sosie z mrówek. Tyle chce dać ci Tusk. Oczywiście PO wski mieszczuch swoim małym rozumkiem nie POjmie tego co da mu mercosur. Czli Brazyliska pszenica z 12 kg oprysku na ha a nasza z 2 kg na ha. Więc wpieprzaj chemię i od razu zamów sobie miejsce na cmentarzu bo kolejka będzie długa.

Dodaj komentarz