05/06/2026
690 680 960

Trudna sytuacja na drogach regionu. Wszystko po opadach śniegu

Popołudniowe opady śniegu sprawiły, że na drogach naszego regionu szybko zrobiło się ślisko. Jak to zawsze bywa, nie wszyscy kierowcy dostosowali prędkość do panujących warunków.

O ile na głównych trasach szybko pojawiły się pługi i piaskarki, to na tych lokalnych wciąż jest bardzo ślisko. Jak informują nas czytelnicy, sytuacja na drogach krajowych poprawia się. Z informacji GDDKiA wynika, że utrudnione warunki do jazdy panują tylko na drodze krajowej nr 63 Siedlce – Sławatycze. Z kolei na drogach powiatowych i gminnych, w wielu miejscach warunki do jazdy są bardzo trudne.

-Jezdnie albo są oblodzone, gwałtowniejszy manewr kierownicą może zakończyć się wypadnięciem z drogi – wyjaśnia Kamil. -Bardzo śliska jezdnia jest na trasie z Kazimierza Dolnego do Nałęczowa – dodaje Łukasz.

Niektórym kierowcom opady śniegu sprawiły problem, w wyniku czego kończyli jazdę na zderzaku auta znajdującego się z przodu, bądź też w przydrożnym rowie. Po południu służby ratunkowe zanotowały wiele zgłoszeń dotyczących zdarzeń drogowych. Około godziny 16:30 na drodze krajowej nr 82 w Turce samochód osobowy wpadł do rowu. Około godziny 17 w Majdanie Krasienińskim doszło do dachowania. Do zderzenia pojazdów doszło też na drodze pomiędzy Niedrzwicą Dużą a Bychawą. Około godziny 17:30 na al. Witosa w Lublinie, na wysokości makro, na pasie w stronę centrum zderzyły się trzy samochody osobowe.

Z kolei w Celejowie na drodze wojewódzkiej nr 830 Nałęczów- Kazimierz Dolny opel corsa wypadł z drogi i zatrzymał się w rowie. Na ulicach Lublina doszło do wielu kolizji. Głównie były to najechania na tył a także drobne stłuczki na parkingach. Policjanci zanotowali także dwa potrącenia, w jednym przypadku dziecka, w drugim kobiety.

(fot. Obwodnica Kocka – nadesłane. Grzegorz – DZIĘKUJEMY!)
2016-01-08 19:28:45

28 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Na „niektórych” drogach naszego rejonu jazda jest wręcz niemożliwa… Nie wiem co robią ci ludzie i gdzie to wszystko. Odkąd napadało, jeszcze nic nie przejechało, a podatki wysokie…

    • Po „napadaniu” licz jeszcze czas na reakcję odpowiednich służb – do tego czasu jedź wolniej i będzie ok, pzdr

      • Toż już we wrześni deklarowali gotowość do działania. Radia nie mają, że nie wiedzą o opadach i śliskiej nawierzchni??? Toż mamy XXI wiek i są kamery, radio – jest informacja. Ale piaskarek nie widać…

      • Ocena: 0

        Jeżeli pada ładnych kilka godzin, to nie trzeba czekać aż przestanie, tylko brać sie do pracy i odśnieżać, niż całkowicie zasypie. Orientuj trochę.

  2. Ocena: 0

    miałam dziś , jak co dzień, wątpliwą przyjemność jechać drogą Kazimierz-Lublin – 40 w porywach 60 km/h
    przez cała drogę zero piaskarki czy pługa (śnieg padał od jakiejś 13.00 czyli co najmniej 2 godziny)
    ciekawe, kto ta corsiną jechał…

    • Ocena: 0

      oj dziwisz sie jak za to nikt nie odpowiada, bo kazdy umywa ręce..
      a corsiny niezle zlomki są:P

    • Janöszek Kłemböszek
      Ocena: 0

      Przez takie zawalidrogi powstajom wypadki. 40 km/h to ja rowerem jerzdżem.

    • Gromek Czempinski
      Ocena: 0

      Do 3h po ustaniu opadów… A na drogach tej kategorii co Lbn -Kaz.Wlk. jest jeszcze dłuższy czas.

  3. Ocena: 0

    Toż to granda, płacę podatki było PO – śnieg padał, jest PIS śnieg pada. A ja podatki płacę i co zimno, ślisko, nie ma toru, piaskarek i pługów wirnikowych nie ma, prawo jazdy zdałem(am) bo egzaminator nie mógł już na mnie patrzeć, a przede wszystkim bał się o swoje życie, jest zima, jest ślisko, jak tu jeździć. A i jeszcze…

  4. No to wyjaśniam:

    DW 830 ma III standard odśnieżania, czyli:

    Jezdnia odśnieżona na całej szerokości, a śliskość zimowa zlikwidowana na :
    · skrzyżowaniach z drogami publicznymi o naw. utwardzonej
    · skrzyżowaniach z liniami kolej.
    · odcinkach o pochyleniu > 4%
    · przystankach autobusowych
    · innych miejscach ustalonych przez zarząd drogi

    ale!: – do 8 godzin po ustaniu opadów, albo do 6 godzin po stwierdzeniu następujących zjawisk:

    · gołoledź
    · szron
    · szadź
    · śliskość pośniegowa
    · lodowica

    pzdr

  5. Frogs Lubartow-Parczew tez zalivzyla w rowie pasazera…. Ciekawe jest to ze pol dnia pada a drogowcow I tak zaskakuje Zima…. Jak co roku

    • poprawka….. Zima zaskakuje kierowców.
      Drogowcy mają harmonogram i działają tak jak napisał zyz. wg klasy (standardu) drogi.

  6. Czytam te wasze brednie i cholera mnie bierze, jaka zima i gdzie tak napadało, dawniej opon zimowych nie było i wypadków było mniej, teraz jeden z drugim założy 10-letnie używki i czuje się w swoim wośwagenie jak mistrz kierownicy.

  7. Ocena: 0

    czyli z mocy polskiego prawa 6 godzin ludzie mają ryzykować życie swoje i innych jeżdżąc sobie po gołoledzi na przykład
    no to standardy mamy… chyba niezbyt europejskie

    • Poczytaj:
      http://zima.zdw.lublin.pl/OrganizacjaZUD_orig.htm
      ja też się za głowę łapię, ale „taki mamy klimat”, pzdr

    • A jak myślisz, kto te standardy wprowadził i od kiedy obowiązują?

    • Strasznie mnie wkurza takie gadanie. Wg. niektórych, nawet na podrzędnych, lokalnych drogach powinny non stop jeździć piaskarki (co, nota bene, w czasie opadów i tak niewiele daje), żeby jaśnie państwo nie musiało dostosowywać szybkości i stylu jazdy do warunków na drodze. Tylko kto za to zapłaci?
      A może jaśnie państwo zwyczajnie nie potrafi jeździć?

      • Ocena: 0

        Małe pytanko: jaka prędkość i jaki styl jazdy jest odpowiedni do gołoledzi, czyli czystego lodu na drodze?

        • Należy jechać bardzo powoli i ostrożnie operować hamulcem i gazem, chociaż przyznaję że nie zawsze zdaje to egzamin, ale proszę nie wymagać,żeby w razie wystąpienia gołoledzi wszystkie drogi, niezależnie od ich znaczenia, były natychmiast posypane solą, bo jest to niewykonalne.

    • A co do standardów europejskich…. Byłaś kiedyś w Skandynawii?

      • Ocena: 0

        nie byłam
        a jak to się ma do złej organizacji utrzymania dróg w RP nie wiem której już?

  8. @mk DW 815 – ta sama klasa odśnieżania – nie spodziewaj się cudów, pzdr

  9. Zobaczycie co będzie się działo w niedzielę, niestety dopóki nie będziemy potrafili się teleportować trzeba jeździć wolniej. Czas dojazdu jest dosyć istotnym elementem, wpływającym na szybkość zwalczania skutków/efektów opadów atmosferycznych

  10. Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Lublinie k/Świdnika
    Ocena: 0

    Wzorem skoczków narciarskich, za jazdę w trudnych warunkach atmosferycznych, kierowcy powinni mieć odejmowane punkty karne, które im się wcześniej przytrafiły. Wtedy by tak nie psioczyli, że im ktoś dróżki piaseczkiem nie posypał. 🙂

    • He, wtedy podczas śnieżycy byłyby takie korki, że nie ujechałbyś nawet 100 m w godzinę, bo każdy by na drogę wyjechał.

      • Chichotnik niejaki
        Ocena: 0

        I pod tym co „fred” raczył wspomnieć, dodam, że trudno się z taką skrajnością zgodzić, ale COŚ w tym jest. 🙂