Tragiczny wypadek w miejscowości Gołąb. Nie żyje 23-letni kierowca Seata
14:14 10-06-2026 | Autor: redakcja
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło we wtorek, 9 czerwca, po godzinie 6:00 rano w miejscowości Gołąb w powiecie lubartowskim. Z nieustalonych dotąd przyczyn zderzyły się tam dwa samochody osobowe jadące z przeciwnych kierunków.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 49-letni kierujący Hondą jechał w kierunku Lubartowa. W pewnym momencie doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka Seatem, którym kierował 23-latek. Siła uderzenia była tak duża, że oba pojazdy wypadły z drogi i znalazły się w przydrożnych rowach.
23-latek został znaleziony pod pojazdem
Na miejscu pracowali policjanci, strażacy oraz ratownicy medyczni. 23-letni kierujący Seatem został znaleziony przez funkcjonariuszy pod pojazdem. Mężczyzna był w stanie zagrażającym życiu.
Na ratunek wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala. Niestety, pomimo udzielonej pomocy medycznej, 23-latek dzisiaj zmarł.
49-letni kierowca Hondy nie doznał poważnych obrażeń ciała. Przeprowadzone badanie wykazało, że był trzeźwy.
Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura
Szczegółowe okoliczności tragicznego wypadku są obecnie ustalane przez policjantów pod nadzorem prokuratury. Śledczy będą wyjaśniać między innymi, jak doszło do zderzenia pojazdów oraz który z czynników mógł przyczynić się do tragedii.
Służby ponownie przypominają kierowcom o konieczności zachowania szczególnej ostrożności na drodze.
– Apelujemy do kierowców o bezpieczną i rozważną jazdę – przekazali mundurowi po tragicznym wypadku.
AKTUALIZACJA
W sprawie wypadku skontaktowała się z nami rodzina tragicznie zmarłego 23-latka i przekazała, że mężczyzna po zdarzeniu znajdował się w pojeździe.
Galeria zdjęć
Podane są nieprawidłowe informacje. Chłopak był cały czas w samochodzie a policja szukała go po polach bo myśleli że uciekł pijany. Przez nich i nie udzielenie na czas pomocy chłopak nie żyje
Szkoda młodego życia, wyrazy współczucia dla najbliższych.
Chłopak nie żyje dlatego, bo:
-ktoś ten wypadek spowodował (pewnie na skutek nieprzestrzeganie przepisów, być może nawet kilku jednocześnie)
-miał zapewne „uczulenie” na pas bezpieczeństwa, bo nasłuchał się od szwagrów legend o tym, że gdyby pas to już 10x by się spalili żywcem
Dlaczego całą winę przerzucasz na policjantów? Od szukania ofiar są przede wszystkim strażacy oraz ratownicy medyczni. Każdy ma swoją rolę do zrobienia. Policja zabezpiecza ślady, przesłuchuje świadków itp.
To ty podajesz nieprawdziwe informacje. Chłopak był pod samochodem a nie w jego wnętrzu. Chce zaznaczyć, iż na miejscu zdarzenia pracowały również inne służby w tym straż, która przeprowadzała swoje działania i to w ich obowiązku jest dokładne sprawdzenie i odnalezienie ewntualnych rannych. Dla twojej wiadomości policja przejmuje miejsce zdarzenia dopiero po straży, która wystawia stosowny dokument o ich zakończeniu i przekazaniu policji.
Na miejscu wypadku pracuje wiele służb. Zarządzającym jest na ogół strażak. Jeżeli kogoś winić za późne znalezienie ofiary to dowodzącego akcją.
Jest jeszcze jedna przyczyna śmierci. Jest nią społeczne przyzwolenie na olewanie przepisów. Walka z fotoradarami, ograniczeniami itp.
Jeżeli policjanci już są czegoś tu winni, to tylko tego, że pouczeniówka zamiast karać piratów drogowych mandatami, to Ci rozdają im broszury i pouczenia, albo zajmują się dziećmi na hulajnogach, rowerzystami bez kasków itp.
Znalazłem jeszcze jeden argument na obciążenie policjantów za ten wypadek i ofiarę śmiertelną. Tylko, że nie jest on potwierdzony, więc nie chcę bezpodstawnie policji oskarżać, ale istnieje pewne prawdopodobieństwo, że policjanci drogówki/pouczeniówka w tym czasie wymieniali koło np. seniorom zamiast zajmować się bezpieczeństwem ruchu drogowego.
Kilka tygodni temu miał miejsce taki cyrk, że policjantom ich zadania pomyliły się z zadaniami pomocy drogowej.
Nie żyje bo nie umiał jeździć a ktoś mu wydał prawo jazdy. Kierowanie pojazdami mechanicznymi was przerasta bo jesteście za tępi.
Skąd Pan/Pani ma te informacje? Jest Pan\Pani świadkiem zdarzenia?
Droga redakcjo, po aktualizacji proszę o przeproszenie powyższego użytkownika.
Szanowny „Brak2Sensu”, każdy materiał dotyczący zdarzeń drogowych opiera się na informacjach przekazanych przez policję, prokuratuę, czy też inne służby ratunkowe. Nie my przecież prowadzimy na miejscu czynności. Tym samym pretensje należy mieć do służb, a nie do nas.
Pozdrawiamy
Podobno służby znalazły go po około godzinie, bo najpierw myśleli, że uciekł nachlany do domu…. nikt nie wpadł na podniesienie samochodu
Coś nieudolne te milicjanty.
Podobna tamtą drogą jeździ dużo lokalnych wieniów pod wpływem aa no i podobno baba z wąsem to chłop.
„Podobno” to słowo używane, gdy przekazuje się informację niepotwierdzoną osobiście, zasłyszaną od innych lub taką, co do której nie ma się pewności. Słowo „podobno” sygnalizuje więc, że informacja pochodzi z drugiej ręki i może wymagać potwierdzenia.
Idź na komendę i składaj wyjaśnienia w sprawie a nie tutaj mącisz
„po wypadku znajdował się w pojeździe”, turdno powiedzieć, może część głowy odpowiadająca za myślenie leżała gdzieś obok i „tak sobie tylko myślała” co się może wydarzyć
Cała wieś z rodziną zleciała się na miejsce zdarzenia zanim ono się wydarzyło,
Skąd wy macie internet w tej pipidówie, 6 komentarzy i już mataczenie i 20 wersji
Czemu nie napiszecie chociaż raz prawdy że chłopak był zakleszczony w samochodzie a jak przyjechała na miejsce policja to od razu z góry psy bo inaczej nie można powiedzieć założyli że uciekł z miejsca wypadku i zaczęło go szukać wszędzie indziej tylko nie w samochodzie. A chłopak nieprzytomny leżał ciągle w samochodzie. Gratulacje psom… Macie chłopaka na sumieniu. Gdybyście od razu go znaleźli tam gdzie każdy normalny człowiek a nie pies by szukał poszkodowanego to może chłopak by przeżył. Bardzo przykre że portal pisze nieprawidłowe informacje i podaje tylko takie które są wygodne dla policji
INFORMACJE POCHODZĄ OD RZECZNIKA POLICJI – CO ZA BZDURNE PRETENSJE DO NAS.
NIE MY PROWADZIMY DZIAŁANIA NA MIEJSCU ZDARZENIA, NIE MY TAM BYLIŚMY, TYLKO POLICJA, STRAŻ POŻARNA I ZRM.
ARTYKUŁ PODPISANY WYRAŹNIE – ŹRÓDŁO POLICJA LUBARTÓW.
Nikt go nie ma na sumieniu bo to rodzaj naturalnej selekcji. Jakoś zjeździłem Polskę wzdłuż i wszerz nawet nie czyniąc ryski na zderzaku. Ale między mną a wami jest przepaść, przy was to nawet plankton jest mądry. Idź płakać do strażaków że go nie wycięli skoro był zakleszczony. Pewnie rodzinka twoja albo jakiś twój wafel że tak lamentujesz. Gdyby umiał jeździć to by żył.
Macie chłopaka na sumieniu xD.
Seba ,przestań chlać, zmień dilera albo chociaż bierz połowę.
gdyby jechał zgodnie z rozsądkiem i przepisami to nie byłoby tej jałowej dyskusji kto winny i prymitywnego przerzucania winy z jednych na drugich
Nie na miejscu są komentarze dotyczące rzekomego stylu jazdy kierowcy. Większość osób komentujących nie znała go osobiście, nie zna przyczyn wypadku ani jego przebiegu. Warto uszanować pamięć zmarłego i powstrzymać się od ocen oraz spekulacji.
Ale mata dylematy i tak niebieskm nic nie zrobią
Janusze policjaństwa szukali chłopa po okolicy a ten nieprzytomny zakleszczony we wraku umierał, rozumiem że zostaną wyciągnięte konsekwencje dla posterunkowych orłów odznaki