Tragiczny wypadek na wjeździe do Lublina. Nie żyje rowerzysta potrącony przez audi (zdjęcia)
13:31 12-07-2025 | Autor: redakcja
fot. lublin112.pl
13:31 12-07-2025 | Autor: redakcja
Mieszkam przy tej ulicy tu nikt nie jeździ 50 a kontrolę Policji są znikome
a wystarczy postawić fotoradar…
Szerokośc przejazdu dla rowerów,plus szerokość przejścia dla pieszych, plus długośc policyjnego VW, plus przerwa pomiędz tym V W a Audi , plus długośc Audi,tam się zatrzymał.Jechał zapewne lewym pasem a po uszkodzeniach widać ,że rowerzysta wjechał z prawej na lewo,a więc przejechał już prawy pas i dostał prawym narożnikiemAudi.
Bydlak w audi zabił człowieka.
Czyli popełnił przestępstwo.
Gdzie zatem zdjęcie, jak leży skuty na glebie i gdzie informacja, że trafił do aresztu, w którym pozostanie przez najbliższe trzy miesiące, na co prokurator już wyraził zgodę?
Ludzie przestańcie sie wypowiadać jak gówno wiecie i napewno to wina rowerzysty przecież na spokojnie można uniknąć potrącenia jak jakis pajac jedzie 100 na h i go nie obchodzi przejście byle żeby wyminąć samochody bo jemu sie przecież śpieszy. Troche kur** szacunku i może lepiej zostawić komentarze dla siebie i uważać jak sie jeździ.
SUVy/terenówki i dostawczaki powinny mieć w mieście ograniczenie jak dźwigi czyli do 30km/h. To nie jest normalny samochód osobowy i w przypadku bycia potrąconym nawet przy niedużej prędkości nie ma się szans na przeżycie.
W przypadku SUV-ów własnie o to chodzi. Żeby w przypadku trafienia pieszego na przejściu albo rowerzysty na przejeździe był od razu trup na miejscu. Martwy w sądzie zeznawać nie będzie, a jak wiadomo wszelkie wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.
To normalne.
Oczywiście będą odczyty z czarnej skrzynki pojazdu? Na pewno jechał 50 km/h
Wyrazy współczucia dla najbliższych.
Jak można nie zauważyć rowerzysty czy pieszego to nie jest igła poprostu jechał za szybko i zamiast patrzyć się na drogę to napewno w telefonie albo w nawigacji patrzył to teraz popatrzy sobie zza krat
Dawano temu do szkół podstawowych przychodził milicjant, nie policjant , z drogówki.
Prelekcja zaczynała się od : Drogie dzieci ! Jak wchodzicie na przejście dla pieszych to :
Popatrzeć w lewo, potem w prawo, potem jeszcze
raz w lewo. Jak upewnicie się, że nie nadjeżdża samochod możecie przejść bezpiecznie na drugą stronę ulicy. Nawet jakiś wierszyk o tym był, ale jestem za stary żeby go pamiętać, ale … zapamiętałem zasadę. Jestem od 80 roku kierowcą, pieszym też i dużo dłużej. O tej zasadzie pamiętam. Nigdy na przejście nagle nie wchodziłem i … zawsze przed przejściem zwalniam. Co mogę jeszcze pieszym i kierowcom poradzić???