05/06/2026
690 680 960

Tragiczny finał poszukiwań. Przy rondzie z pniakiem policjanci natrafili na zwłoki zaginionego mężczyzny (zdjęcia)

Wczoraj wieczorem przy lubelskim rondzie z pniakiem natrafiono na zwłoki mężczyzny. Jak się okazało, był to zaginiony blisko dobę wcześniej 55-latek.

W piątek około godziny 20 przy rondzie z pniakiem w Lublinie, czyli skrzyżowaniu al. Solidarności i Mazowieckiego, znaleziono zwłoki mężczyzny. Natrafili na nie funkcjonariusze Oddziału Prewencji, którzy prowadzili poszukiwania za zaginionym 55-latkiem.

Poprzedniej nocy bliscy mężczyzny zgłosili, iż oddalił się on z miejsca zamieszkania udając w nieznanym kierunku. Funkcjonariusze postanowili przeszukać okolicę jego miejsca zamieszkania. Wieczorem skupili się na terenach w pobliżu ronda, gdzie występują liczne zarośla. I tam, za ekranami dźwiękochłonnymi natrafili na zaginionego.

Wstępne oględziny nie wykazały, aby do jego śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie. Decyzją prokuratora ciało 55-latka zostało zabezpieczone celem wykonania sekcji zwłok.

6 komentarzy

  1. Przykra sprawa pokój jego duszy i spokój dla rodziny

  2. Ocena: 0

    Pytanie co on robił w tym miejscu. T się chyba nie da dojść bo nie ma chodnika. Czy jest tam monitoring jakiś skoro ciągle są wypadki?

    • Ocena: 0

      Tam są chodniki i przejścia dla pieszych. Tylko mało uczęszczane. Może człowiek zasłabł. Ostatnie fale upałów robią swoje.

  3. Ocena: 0

    Szanowna redakcjo.
    Albo czytajcie wasze artykuły przed publikacją albo zatrudnijcie dziennikarzy potrafiących pisać….
    „…prowadzili poszukiwania zaginionego…” a nie „…prowadzili poszukiwania za zaginionym…”
    aż oczy bolą jak się czyta taki tekst napisany po „polskiemu”…

    • Ocena: 0

      Dobrze już dobrze. Zwrot poszukiwania „za zaginionym” jest stosowany, także prosimy się tak nie egzaltować w komentarzu.

      • Ocena: 0

        Ten moment, kiedy poziom odpowiedzi redakcji przyćmiewa sens pierwotnego komentarza.
        Tak na serio mam nadzieję, że ktoś się podszył, bo chyba „Redakcja” odpisywała z dużej litery.
        Niemożliwe, żeby prawdziwe dziennikarstwo aż tak sięgnęło bruku 😀