05/06/2026
690 680 960

Toyota uderzyła w drzewo, elementy pojazdu spadły kilkadziesiąt metrów dalej. Kierowca miał wiele szczęścia (zdjęcia)

Rozpędzone auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Kierowca trafił do szpitala. Już wiadomo, że jego stan jest dobry jego życiu nic nie zagraża.

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 9 rano w miejscowości Łosień w powiecie lubelskim. Na drodze wojewódzkiej nr 835 Lublin – Biłgoraj samochód osobowy uderzył w drzewo. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, iż kierujący toyotą mężczyzna poruszał się drogą wojewódzką. W pewnym momencie zjechał na pobocze, po czym rozpędzone auto wpadło do rowu i uderzyło w drzewo.

Na pomoc poszkodowanemu ruszyli inni kierowcy, później zajęli się nim ratownicy. Został on przetransportowany do szpitala. Jak nam przekazano, mężczyzna był przytomny i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policjanci ustalają teraz szczegółowe okoliczności oraz przyczyny wypadku. Przez trzy godziny występowały utrudnienia w ruchu.

(fot. nadesłane)

35 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Ja już ustaliłem przyczynę, zbyt wolna jazda.

  2. bolt

  3. Jednego nie rozumiem – tam non-stop są ograniczenia, wpierw do 50, potem do 70… jak można jadąc przepisowo odwalić tam taką manianę?
    Albo jak ta baba z Colta w Ćmiłowie… też to samo.

  4. Tym razem toyota wycofana z wyścigu. Robi się coraz bezpieczniej!

  5. Mieszkaniec Łosienia
    Ocena: 0

    Trza umić róż…. bać się o drzewo na prostym odcinku. Szybci qurła, szybci.

  6. No jak eksperci, nadal twierdzicie że najwięcej jest zdarzeń z rowerzystami czy pieszymi?
    Rozumiem że pieszy lub rowerzysta zawinił, a może razem pieszy z rowerzystą winni?

  7. Ja bym napewno zagrał w dużego lotka na miejscu tego typka skoro skończyło się tylko na potłuczeniach

  8. A ja znow , gdyby nie było drzew wyleciałby na rolę samochód pogięty do wyklepania A tak cud że żyje-miejsce drzew wszędzie tylko nie przy drogach jest tyyyle nieużytków!. Kiedyś drzewa dawały cień dla koni A dziś dają śmierć nie dają szans na pomylke

  9. A ja znow , gdyby nie było drzew wyleciałby na rolę samochód pogięty do wyklepania A tak cud że żyje-miejsce drzew wszędzie tylko nie przy drogach jest tyyyle nieużytków!. Kiedyś drzewa dawały cień dla koni A dziś dają śmierć nie dają szans na pomylke

    • Problem tkwi w tym, że zbyt szybka jazda to nie jest pomyłka 🙂

      • a jak tir zjedzie na twoj pas jak przysniesz jak sie na chwile zagapisz ajk nagle szczura zobaczysz lub mysz w samochodzie złapiesz kolem pobocze a jest b. rozmokniete jak zwierzyna wypadnie na jezdnie chcesz bezwiednie uniknac etc?

        • Można też wjechać komuś do ogródka bo dom za blisko ulicy.
          Albo na chodnik bo jeszcze bliżej.
          Chociaż ostatnio to bandyta wjechał w grupę, która była na trawniku za chodnikiem.
          Można też (tak, jak cztery lata temu) zabić mężczyznę zbierającego maliny na polu.
          I w tych wszystkich wypadkach zabrakło właśnie więcej drzew.

          • drzewa zabijaja tysiace ludzi rocznie a przypadki o ktorych piszesz sa pojedynscze – jak w zyciu

            • Faktycznie drzewa zabijają :):):)
              Powycinać wszystkie.
              Lasy też powycinać bo przecież nie będziemy zamykać drogi biegnącej przez las.
              Przy okazji zwierzęta pozabijać bo wchodzą na drogę.
              Rowy zasypać, przepusty zlikwidować.
              No i jeszcze te domy za blisko drogi.
              A paniusia bez wyobraźni jakiej szerokości pobocza potrzebuje?
              20, 30 czy może 50 metrów???

              • No, może nie 50 m, ale wystarczy powycinać drzewa do 10 m od drogi. Wtedy naprawdę trudno będzie, nawet największym mistrzom prostej, wycelować w jakieś drzewo. A do tego zmniejszy się zagrożenie kolizją z przebiegającymi przez drogę zwierzętami.

                • To jeszcze powiedz mądralo co zrobić z pozostałymi użytkownikami dróg, którzy nie poruszają się poboczami w odległości 10m od drogi?
                  No i zapomniałeś jeszcze o rowach, chodnikach, zabudowaniach…
                  Też zlikwidować?
                  Wszystko wokół winne tylko nie kierowca zapatrzony w telefon, przekraczający dozwoloną prędkość o kilkadziesiąt km/h i jadący na „uniwersalnych super oponach” przeznaczonych na każde warunki.

                • WAS powiadasz 10 metrów od drogi?
                  To obejrzyj zdjęcia z tego wypadku.
                  Te drzewa już są ok. 6m od drogi.
                  Czy kolejne 4 metry cokolwiek by zmieniły?
                  Jak się „z********a” i nie nie uważa to i 20 metrów takim „mistrzom” nie wystarczy.
                  Trochę tym samochodzikiem poobracało ale przyjrzysz się uważnie zdjęciom to dojdziesz do wniosku, że uderzył w drzewo będące na poboczu przeciwległego pasa.

            • jeszcze dodaj rowy i przepusty, podpory mostów, lokomotywy (na przejazdach kolejowych), słupy elektryczne, ogrodzenia, domy, krawężniki i łuk przy młynie Krauzego (tu ewidentna wina młyna, nie łuku)

            • Ocena: 0

              To akurat drzewo bardzo się przydało. Ludzie jeżdżą łamiąc przepisy a potem wąchają kwiatki.

              • trzeba nam wiecej drzew nie mniej i to jest proste a samochod nie kazdemu dane opanowac i tu mozna autobusem czy pociagiem tego nie wiem, nie kazdy powinien miec pj

  10. Czyżby kolejna Avensis której właściciel oszczędzał na ASO i nie został wezwany na wymianę fabrycznie wadliwego układu kierowniczego?