Wczoraj klub żużlowy Speedway Motor Lublin poinformował, że został odwołany mecz Platinum Motor Lublin – Cellfast Wilki Krosno. Powodem takiej decyzji jest stan lubelskiego toru.
… nie tylko tor żużlowy nie nadaje się do jazdy , ale wiele ulic w samym Looblynie też , nawet rowerem
sinica z zalewu
Ocena: 0
Takie władze miasta wybrali sobie mieszkańcy to tak mają. Mądrą decyzją wybudowany jest piłkarski stadion ze słabą drużyną piłki nożnej a zlekceważono budowę nowego żużlowego stadionu mając mocną drużynę żużlową. Przykłady można mnożyć.
kronikidewelorozwoju
Ocena: 0
Dlatego K0nieczna jest budowa nowego K0lesioseum do czarnego cyrku za 500 mln na terenach zalewowych.
.
Ocena: 0
Dobre 😀
EDIP
Ocena: 0
hahaha ;D
Zmarźlikowaty
Ocena: 0
A można było zdjąć nawierzchnię, wkopać dreny, zasypać żwirem, podnieść przy okazji tor o kilkanaście centymetrów i po sprawie. Ale lepiej nie robić nic bo lublinianie ze swoich podatków zasponsorują nówkę sztukę stadionik. Za darmo, więc po co się męczyć.
Realny
Ocena: 0
Jakim trzeba być zadżumionym żeby nakazać przykryć tory plandekami – kto to wymyślił i za jakie pieniądze ???
Wystarczyło zapytać ludzi obeznanych z zagadnieniem rozmarzania warstw ziemi po okresie zimowym i nie było by problemu . Obecny efekt to wynik braku działań z plandeką po zniknięciu śniegu i niczego więcej .
Ten , który wymyślił przykrycie toru powinien załączyć do plandeki jeszcze procedurę postępowania służb utrzymania torów z chwilą ustąpienia przymrozków – no ale to trzeba wiedzieć .
Zapamiętajcie sobie buce, że ziemia najpóżniej rozmarza na głębokości 30 cm i to jest przyczyna braku przepuszczalności wody do głebszych warstw – a efekty widać. Przykład namacalny tor ROW nie był przykrywany i jest do użytku od dawna !!!!!
tylko, że...
Ocena: 0
Jak dobrze, że wreszcie ktoś „mądry” i oczywiście zorientowany w temacie zabiera głos.
Bo ci z klubu to pewnie kłamali.
Mówili, że ciągle biegali z tymi plandekami.
Tor był przykrywany tylko na okres opadów deszczu.
Obowiązek posiadania plandek wymyślił PZM i nie po to, aby tor przykryć na zimę tylko do zabezpieczenia toru przygotowywanego lub już przygotowanego do zawodów.
Ale jak widać „buc” wie lepiej 🙂
Józew F.
Ocena: 0
Trudno. Stan wielu głównych ulic Lublina jest jeszcze gorszy i w sumie można je połatać żużlem z tego toru…
Gummi Fotzen
Ocena: 0
Panie Żuk – szybko, buduj Pan nowy tor, taki, który przy okazji w okolicy spowoduje powstanie (zupełnym przypadkiem) nowych osiedli mieszkaniowych! Szybko! Wszak żużel to najpopularniejszy i najbardziej dochodowy sport w Polsce!
… nie tylko tor żużlowy nie nadaje się do jazdy , ale wiele ulic w samym Looblynie też , nawet rowerem
Takie władze miasta wybrali sobie mieszkańcy to tak mają. Mądrą decyzją wybudowany jest piłkarski stadion ze słabą drużyną piłki nożnej a zlekceważono budowę nowego żużlowego stadionu mając mocną drużynę żużlową. Przykłady można mnożyć.
Dlatego K0nieczna jest budowa nowego K0lesioseum do czarnego cyrku za 500 mln na terenach zalewowych.
Dobre 😀
hahaha ;D
A można było zdjąć nawierzchnię, wkopać dreny, zasypać żwirem, podnieść przy okazji tor o kilkanaście centymetrów i po sprawie. Ale lepiej nie robić nic bo lublinianie ze swoich podatków zasponsorują nówkę sztukę stadionik. Za darmo, więc po co się męczyć.
Jakim trzeba być zadżumionym żeby nakazać przykryć tory plandekami – kto to wymyślił i za jakie pieniądze ???
Wystarczyło zapytać ludzi obeznanych z zagadnieniem rozmarzania warstw ziemi po okresie zimowym i nie było by problemu . Obecny efekt to wynik braku działań z plandeką po zniknięciu śniegu i niczego więcej .
Ten , który wymyślił przykrycie toru powinien załączyć do plandeki jeszcze procedurę postępowania służb utrzymania torów z chwilą ustąpienia przymrozków – no ale to trzeba wiedzieć .
Zapamiętajcie sobie buce, że ziemia najpóżniej rozmarza na głębokości 30 cm i to jest przyczyna braku przepuszczalności wody do głebszych warstw – a efekty widać. Przykład namacalny tor ROW nie był przykrywany i jest do użytku od dawna !!!!!
Jak dobrze, że wreszcie ktoś „mądry” i oczywiście zorientowany w temacie zabiera głos.
Bo ci z klubu to pewnie kłamali.
Mówili, że ciągle biegali z tymi plandekami.
Tor był przykrywany tylko na okres opadów deszczu.
Obowiązek posiadania plandek wymyślił PZM i nie po to, aby tor przykryć na zimę tylko do zabezpieczenia toru przygotowywanego lub już przygotowanego do zawodów.
Ale jak widać „buc” wie lepiej 🙂
Trudno. Stan wielu głównych ulic Lublina jest jeszcze gorszy i w sumie można je połatać żużlem z tego toru…
Panie Żuk – szybko, buduj Pan nowy tor, taki, który przy okazji w okolicy spowoduje powstanie (zupełnym przypadkiem) nowych osiedli mieszkaniowych! Szybko! Wszak żużel to najpopularniejszy i najbardziej dochodowy sport w Polsce!