To pierwsze w województwie lubelskim takie urządzenie. W Puławach ustawiono powiatomat
18:59 08-07-2025 | Autor: redakcja
O tym, że Polacy nie lubią wizyt w urzędach, wiadomo od dawna. Wśród najczęściej wymienianych powodów jest m.in. długi czas oczekiwania na załatwienie sprawy. Dlatego też tak dużym zainteresowaniem cieszy się możliwość załatwiania niektórych spraw przez internet. Jednak Starostwo Powiatowe w Puławach poszło o krok dalej i ustawiło przed swoją siedzibą przy Alei Królewskiej powiatomat.
Urządzenie umożliwi przez 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu odbiór dokumentów. Na razie będą to dowody rejestracyjne i trzecie tablice rejestracyjne tzw. bagażnikowe. Jednak jego funkcjonalność ma być sukcesywnie rozwijana m.in. o: dokumenty z zakresu geodezji i kartografii, kolejne typy dokumentów komunikacyjnych jak np. prawa jazdy czy też inne usługi, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
– Nowe rozwiązanie ma na celu usprawnienie i unowocześnienie obsługi osób korzystających z usług Starostwa Powiatowego w Puławach. Tradycyjna forma odbioru dokumentów w urzędzie nadal pozostaje dostępna – powiatomat stanowi dodatkową, wygodną alternatywę dla osób ceniących sobie elastyczność i niezależność czasową – podkreśliła starosta puławski Teresa Gutowska
Urzędnicy wyjaśniają, że decyzja o zakupie powiatomatu została podjęta po analizie potrzeb interesantów Starostwa. Zaznaczają, iż jest to pierwsze tego typu urządzenie w województwie lubelskim. Zostanie ono uruchomione w sierpniu, jednak już od połowy lipca składając wniosek o dowód rejestracyjny czy dodatkowe tablice, będzie można zaznaczać, iż ich odbiór nastąpi już w powiatomacie.

fot. Powiat Puławski

fot. Powiat Puławski

fot. Powiat Puławski
Najważniejsze że po Ukraińsku jest .
to urzędasy niepotrzebne są wystarczy jeden ktòry będzie wsadzać do blaszanego pudełka
Dla studentów na październik można postawić Pawiotomat wydający woreczki na wiadomo co i ręczniki papierowe do otarcia łez…
Niech nie pokazują okej na zdjęciach. Już rektor collegium humanum pokazywał wraz ze swoimi pracownikami i wszyscy wiemy jak się skończyło!.
Przynajmniej fochow nie będzie, herbatki i pierdzenia w stołek.
Co z tego, że jest po ukraińsku, skoro większość Ukraińców i tak nie rozumie nic w tym języku, ponieważ na co dzień posługują się językiem rosyjskim.
ten sam palec zabolał ich wszystkich… ciekawe, co nie?
do kompletu brakuje defekomatu.