04/06/2026
690 680 960

Telefony znikną z podstawówek. Zakaz ma obowiązywać od 1 września 2026 roku

Od 1 września 2026 roku uczniowie szkół podstawowych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych podczas pobytu na terenie szkoły. Ministerstwo Edukacji Narodowej zakończyło konsultacje publiczne projektu ustawy i przygotowuje dokument do dalszych prac rządowych. Nowe przepisy mają uporządkować zasady obowiązujące w szkołach oraz wzmocnić prawne podstawy działania dyrektorów i nauczycieli.

Zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych ma wejść w życie 1 września 2026 roku. O aktualnym etapie prac nad projektem poinformowała we wtorek minister edukacji Barbara Nowacka.

– Zakaz używania telefonów wejdzie w życie 1 września 2026 roku. Zakończyliśmy etap konsultacji – teraz musimy odpowiedzieć na wszystkie uwagi, skatalogować je i przeprowadzić projekt przez Stały Komitet Rady Ministrów. Za kilka tygodni ustawa powinna trafić pod obrady rządu – przekazała w TVN24 minister edukacji, odnosząc się do zasad używania telefonów przez uczniów w szkołach podstawowych.

Barbara Nowacka odniosła się również do tematów związanego z dostępem do mediów społecznościowych.

– Musimy chronić zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych zależy też od Ministerstwa Cyfryzacji, które ma już gotowy Europejski Portfel Tożsamości. Dwa tygodnie temu wraz z Donaldem Tuskiem rozmawialiśmy z nauczycielami-praktykami, organizacjami pozarządowymi oraz młodzieżą. Chcemy odbyć jeszcze kilka takich serii konsultacji, aby dobrze przygotować się do wdrożenia nowych przepisów – mówiła Nowacka.

Jednolite zasady w szkołach podstawowych

Projekt zakłada, że w publicznych szkołach podstawowych dla dzieci i młodzieży oraz w szkołach artystycznych realizujących kształcenie ogólne w zakresie szkoły podstawowej uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych ani innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu i dźwięku.

Zakaz ma obowiązywać podczas całego pobytu ucznia na terenie szkoły, a więc nie tylko w czasie lekcji, ale również podczas przerw. Warunki wnoszenia telefonów do szkoły będą musiały zostać określone w statucie placówki.

Ministerstwo wskazuje, że obecnie zasady korzystania z telefonów są ustalane przede wszystkim na poziomie poszczególnych szkół. W praktyce oznacza to różne rozwiązania nawet w placówkach prowadzonych przez ten sam organ. Nowe przepisy mają ujednolicić podstawowe reguły i dać szkołom mocniejsze umocowanie prawne do ich egzekwowania.

Będą wyjątki od zakazu

Projekt przewiduje sytuacje, w których uczeń będzie mógł skorzystać z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego. Będzie to możliwe za zgodą nauczyciela, jeśli przemawiają za tym względy dydaktyczno-wychowawcze.

Drugim wyjątkiem będzie pisemna zgoda dyrektora szkoły, wydana ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby ucznia. Zakaz nie będzie stosowany także w przypadku bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły.

Takie rozwiązanie ma zapewnić, że nowe przepisy nie odetną uczniów od kontaktu w sytuacjach wymagających pilnej reakcji, zwłaszcza zdrowotnej lub bezpieczeństwa.

Szkoły ponadpodstawowe z większą autonomią

Inne zasady mają dotyczyć szkół ponadpodstawowych, szkół podstawowych dla dorosłych oraz części szkół artystycznych. W tych placówkach warunki wnoszenia i korzystania z telefonów albo ewentualny zakaz będą określane w statucie szkoły.

Oznacza to, że szkoły ponadpodstawowe zachowają większą autonomię w ustalaniu własnych zasad. Będą jednak musiały uwzględnić wyjątki przewidziane w ustawie, w tym potrzeby zdrowotne uczniów, decyzje nauczyciela oraz sytuacje zagrożenia życia lub zdrowia.

Podobne obowiązki obejmą także szkoły niepubliczne, które będą musiały uregulować w statutach warunki wnoszenia telefonów oraz zasady ich używania.

Kary, działania wychowawcze i zmiany w statutach

W przypadku naruszenia zakazu lub zasad określonych w statucie szkoła będzie mogła zastosować działania wychowawcze służące kształtowaniu właściwych postaw uczniów albo kary przewidziane w statucie.

Projekt nie narzuca jednak szkołom jednego sposobu technicznego egzekwowania zakazu. To placówki mają zdecydować, czy zastosują półki, specjalne kieszonki na telefony, depozyty czy inne rozwiązania organizacyjne.

Szkoły będą miały czas na dostosowanie statutów do nowych przepisów do 31 października 2026 roku. Sama ustawa, zgodnie z projektem, ma wejść w życie 1 września 2026 roku.

Ministerstwo wskazuje na zdrowie i koncentrację uczniów

W uzasadnieniu projektu podkreślono, że nadmierne korzystanie z telefonów przez dzieci i młodzież wpływa na koncentrację, relacje społeczne i funkcjonowanie emocjonalne uczniów. Resort edukacji powołuje się również na badania oraz sondaże, z których wynika, że duża część opinii publicznej popiera wprowadzenie jednolitych zasad dotyczących smartfonów w szkołach.

Według autorów projektu centralne uregulowanie tej kwestii ma ograniczyć spory w społecznościach szkolnych i odciążyć dyrektorów oraz nauczycieli, którzy dotąd musieli samodzielnie mierzyć się z problemem korzystania z telefonów przez uczniów.

Planowane przepisy są jednym z elementów szerszej dyskusji o higienie cyfrowej, bezpieczeństwie dzieci w internecie oraz odpowiedzialnym korzystaniu z nowych technologii. Resort edukacji podkreśla, że celem zmian nie jest odrzucenie technologii, ale ograniczenie jej negatywnego wpływu na naukę, relacje rówieśnicze i codzienne funkcjonowanie uczniów w szkole.

Źródło: MEN

25 komentarzy

  1. No idobrze ,de bile dzieci gapia się non stop w te telefony. Ogłupiałe calkowicie

  2. Ocena: 24

    BRAWO, BRAWO, najwyższy czas! Uzależnienie, nadpobudliwość, wzrok, umiejętność koncentracji… Do tego kontakt z rówieśnikami, rozmowa, reakcje, a nie pod ścisną na przerwie w telefonie! Bardzo mądra decyzja! Mam nadzieję, że rodzice to zrozumieją.

  3. Już widzę lamentowanie karyn i sebiksów z dwucyfrowym IQ, że ich bombelki to przecież telefonu potrzebują, a nawet jak nie, to rodzice tego potrzebują, żeby wiedzieć co u bombelka słychać xD Nie. Jak dziecko w szkole, to odpowiedzialność za dziecko spoczywa na szkole, a nie na was. Wasze dzieci trzeba bronić przed waszą głupotą.

    Pierwsza dobra zmiana za kadencji tego rządu. Brawo. Koniec tej patologii. Rozprawić się jeszcze z patogalami MMA i patostreamami. Młodych Polaków i młode Polki można jeszcze uratować przed degeneracją szarej masy, ale trzeba działać szybko.

  4. Pierwsza sensowna decyzja tej koalicji likwidacji polski. taka zasłona dymna dla reszty szkodliwych dla każdego z nas działań. Ale ważne i potrzebne.

    • Ocena: -15

      Ten gest poparcia Nowacka chętnie wykorzysta jako zielone światło dla próby przepchnięcia „edukacji” seksualnej i innych degeneracyjnych pomysłów. W nie-zduraczonym społeczeństwie rodzice decydują o swoich pociechach, a nie państwo. Ale w obecnym lepiej zakazać telefonów kolektywnie, niż szarpać się z rodzicami i robić wyjątki. Bo czemu nie wyjątek ze względu na „chorobę” dziecka leczonego „kynoterapią”? Przyjdzie taki – nomem omen – szczeniak z „psieckiem” ubranym w kubraczek – i co mu zrobicie?
      Za mojej podstawówki we wsi były 2 telefony: jeden w 4-klasowej szkole, a drugi w SKRze.

  5. Ewidentnie widać że coraz głupsze te społeczeństwo. Za moich czasów nie było telefonów. I człowiek przyzwoity normalny

    • Ocena: 1

      Ta? I zapewne koledzy z twojego rocznika oddają kasę blikiem bana olx. 🙃

  6. Jasny Gwint !!!
    Ocena: 4

    Telefony znikną z podstawówek ?! Toż to będzie płaczu, narzekania i bodajkowania.
    I rodziców i małolatów płci obojga i byle jakiej.
    Jeszcze, żeby tak dopięli zakaz lekcji religii w szkołach publicznych, no i w przedszkolach

    • Ocena: 1

      I byłoby super. 🙂

      • Pan dziadek ze "slamsowa" w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
        Ocena: 0

        No i jeszcze kalby w końcu rozwiązali Fundusz Kościelny, a Konkordat przy okazji…

        • Ocena: 1

          Odpowiedz użytkownikowi pan dziadek ze „slamsowa” w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)Towarzyszu Konkordatu nie da się unieważnić. nawet twój czerwony towarzysz Czarzasty nie da rady. Mimo, że chce zerwać kontakty z USA. On nie Breżniew a Ty nie towarzysz szmaciak z PZPR. To nie wróci.

  7. zielony komuch
    Ocena: 3

    „Wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych zależy też od Ministerstwa Cyfryzacji, które ma już gotowy Europejski Portfel Tożsamości.”
    Gdyby Stalin miał takie narzędzia jego komuna by nie upadła. Będziesz chciał dostęp to pejsbuczka, będziesz musiał podać skan dowodu. Napiszesz jedno złe słowo na klimat, qwerty i inne takie odetną ci dostep do konta bankowego. Na białorusi bedzie wieksza wolność słowa, tylko tam nie uciekszniesz bo mur stoi

  8. Ocena: 3

    Dla bezpieczeństwa dzieci to przede wszystkim powinien obowiązywać zakaz wjazdu samochodów na teren szkoły (za wyjątkiem dostawców w wyznaczonym czasie i miejscu).
    Powinien istnieć bezwzględny zakaz wykorzystywania terenu szkoły jako parkingu dla pracowników szkoły.

  9. Ocena: 2

    I czym teraz nauczyciele będą się zajmować na lekcjach?

  10. Ocena: 0

    Dobre. Samochodem można niemal wjechać do szkoły, ale telefonu wnieść nie można.

    • Ocena: 5

      A tak. Bo przywożą małolata do szkoły nie po to, żeby gadał, albo latał po socjalmediach, tylko, żeby się uczył (czegokolwiek) i nie był matołem jak jego mamuśka.

Dodaj komentarz