09/06/2026
690 680 960

Tak z epidemią koronawirusa nie wygramy. „Dziki tłum czekający na wymaz” i cały kościół wiernych (zdjęcia)

Z dnia na dzień wzrasta liczba zakażeń, nasza redakcja od kilku dni otrzymuje zdjęcia, które są dowodem lekceważenia zaleceń związanych z epidemią koronawirusa. Od listopada 2020 r. opinia publiczna nie wie, gdzie dochodzi do zakażeń, a tam, gdzie dochodziło, nadal gromadzą się tłumy.

Pracownicy sanepidu w całym kraju wraz z policją odwiedzają kluby muzyczne, punkty gastronomiczne, mniejsze i większe restauracje. Przedsiębiorcy traktowani są jak przestępcy, policja przygotowuje wnioski do sądu, zaś nad restauratorami wisi widmo wysokich kar administracyjnych. W jednym lokalu potrafią być kontrole po kilka razy.

Od listopada 2020 r. opinia publiczna nie ma wiedzy na temat ognisk epidemicznych, ponieważ sanepid zaprzestał informowania, gdzie dochodzi do zakażeń. Informacją zarządza się teraz centralnie, a Ministerstwo Zdrowia nie podaje opinii publicznej bieżących danych o ogniskach epidemicznych na danym terenie. Wiedza ta była o tyle ciekawa, że wiadomo było, iż np. do zakażeń w dużej mierze dochodziło w szpitalach, przychodniach, dużych zakładach pracy, czy kościołach. Informacje te działały prewencyjnie.

Od naszych Czytelników otrzymujemy zdjęcia i apele o interwencje. Mają one związek z gromadzeniem się dużej liczby osób na małej przestrzeni, tak jak to miało miejsce dzisiaj rano w szpitalu SPSK 4 w Lublinie. Na zdjęciu widzimy stłoczone na kilku metrach kwadratowych osoby, które przyszły zrobić wymaz na obecność COVID-19. Widać, że oprócz maseczek, czy przyłbic, nie są zachowane pomiędzy tymi osobami odpowiednie odległości. Co więcej, w dużej mierze są to osoby starsze, najbardziej zagrożone śmiertelnymi skutkami zakażenia.

– To jest widok izby przyjęć w szpitalu przy ul. Jaczewskiego. Totalny bałagan, dziki tłum. Wszyscy czekają na wymaz COVID-19 – napisał zdenerwowany Czytelnik.

Sprawę zgłosiliśmy do lubelskiego sanepidu, gdzie otrzymaliśmy zapewnienie, że zostanie przeprowadzona interwencja. O zdarzeniu informację przesłaliśmy do lubelskiego oddziału NFZ oraz do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. NFZ poinformował, że sprawa jest obecnie wyjaśniania.

Kolejny sygnał od Czytelnika dotyczył tłumów w jednym z lubelskich kościołów. Chodzi o świątynię przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Na zdjęciu widać osoby, które nie zachowują pomiędzy sobą dystansu, stoją niemal jedna na drugiej. Podobnie sytuacja z dystansem wyglądała w kościelnych ławkach.

Rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie Katarzyna Wnuk przekazała nam, że w tej sprawie skontaktowała się z parafią i otrzymała zapewnienie, że zostaną wprowadzone zmiany, które będą miały na celu zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem. Co więcej, zostanie opublikowany na stronie internetowej parafii stosowny komunikat.

Jak nas poinformowano, kapłani będą również starali się w niedzielę odprawić dodatkową mszę świętą, tak aby rozłożyła się ilość wiernych na konkretne msze. Sytuacja widoczna na zdjęciu miała związek z uroczystością Środy Popielcowej.

(fot. nadesłane)

53 komentarze

  1. bo każdy z nich to egoista

  2. Ludzi rydzyka korona nie tyka

  3. Ocena: 0

    A czemu do kościoła na interwencje sanepid nie jedzie w asyście policji? Pytanie retoryczne

  4. Ocena: 0

    Ci z kościoła dalej wierzą, że jak dadzą złotówkę, albo uchowaj Boże, dwa złote na tacę i pokornie klęcząc wymamrocą zestaw zaklęć to dostąpią łaski cofnięcia zakażenia
    Zapominają przy tym, że to właśnie ten do, którego ślą prośby, jest Stwórcą (po polsku: wynalazcą i producentem) wszystkiego co się rusza i nie rusza.
    Zatem prośby o wycofanie z rynku dopiero co wyprodukowanego COVID’a, są bezpodstawne i nie mogą być tak z dnia na dzień zrealizowane, bowiem cel jaki ów Stwórca sobie wyznaczył nie został jeszcze osiągnięty.
    Zaś celem jest znaczna redukcja zaludnienia Planety Ziemia.

  5. Ale w kościele nie zaraża, więc o co ta afera

  6. Niezidiociały mimo bulu
    Ocena: 0

    Wszyscy narobią im co najwyżej reklamy .!

  7. Jaka PLANDEMIA? jakoś szpitale puste stoja i cyrk tymczasowy na arenie Lublin.

  8. A co ma do rzeczy czy to środa popielcowa czy nie. Jest rozporządzenie i trzeba się tego trzymać. Idac tym tokiem rozumowania , walentynki to też święto a nie można się bawić było. I nie ma znaczenia to święto katolickie czy nie.

  9. Ocena: 0

    Sanepid do kościoła nie pójdzie ,bo nawet jakby jakimś cudem poszedł to i tak nie dopatrzył by się złamania obostrzen sanitarnych .Zresztą takich instytucji one nie dotyczą ….pamiętamy konsekrowane ręce i wysoki sufit

  10. Ocena: 0

    zarządza się centralnie bo taka jest kolej rzeczy w kraju socjalistycznym, od dawna sporo osób o tym mówi, że do tego rządzący chcą doprowadzić, ale ponad 70% ludzi w wyborach prezydenckich pokazało, że socjalistyczny czerwony kraj to ich marzenie więc nie ma się co dziwić, że jest jak jest.
    życzę sobie i innym szczęścia w tym kraju…