04/06/2026
690 680 960

Ta droga była w tak fatalnym stanie, że wybudowano ją niemal od podstaw. Właśnie została otwarta

Ma zaledwie 2,6 km, i choć nie pełni większego znaczenia w głównej sieci tras naszego regionu, to jednak jest ważna dla okolicznych mieszkańców. Właśnie została otwarta po kompleksowej przebudowie.

W czwartek, 6 listopada, w miejscowości Sadurki odbyło się oficjalne otwarcie wyremontowanej drogi wojewódzkiej nr 860. Choć w tym przypadku właściwszym określeniem będzie wybudowanej, gdyż trasa ta znajdowała się w tak fatalnym stanie, iż dosłownie nie było tam już co remontować. Powstała więc praktycznie od podstaw.

Mieszkańcy określali ją jako drogę zapomnianą przez wszystkich, gdyż nie ma ona żadnego większego znaczenia w głównej sieci tras naszego regionu. Ma zaledwie 2,6 km długości i wiedzie od trasy Lublin – Nałęczów do dworca kolejowego w Sadurkach. W związku z tym przez szereg lat nie przeprowadzano tam żadnych większych prac.

W końcu jednak Zarząd Dróg Wojewódzkich postanowił przywrócić trasę do normalnego użytkowania. Zwłaszcza, że korzystają z niej również osoby mieszkające w okolicznych miejscowościach, gdyż z Sadurek prowadzą drogi powiatowe m.in. do Czesławic czy Ożarowa. W marcu ub. roku podpisano umowę z firmą Strabag, a prace kosztowały 23,1 mln zł.

– Dziś możemy z satysfakcją powiedzieć, że to zadanie zostało zrealizowane zgodnie z planem. Droga wojewódzka nr 860 to nie tylko lepszy dojazd do stacji kolejowej, ale także bezpieczniejsze połączenie komunikacyjne i impuls rozwojowy dla całego regionu. To kolejny przykład dobrze wykorzystanych środków województwa na inwestycje w infrastrukturę, z której codziennie korzystają mieszkańcy Lubelszczyzny – podkreślił Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski.

Zakres inwestycji obejmował rozbudowę całego odcinka drogi. Jezdnię poszerzono do 7 m, przebudowano pięć skrzyżowań z drogami gminnymi i powiatowymi, po obu stronach wykonano chodniki o szerokości 2 m zapewniające dojścia do przejść dla pieszych, zatok autobusowych i remizy OSP. Przebudowano także zjazdy indywidualne i publiczne, wykonano nowy system odwodnienia z rowami i przepustami, a także zbudowano oświetlenie, w tym dedykowane przy przejściach dla pieszych.

fot. ZDW Lublin

fot. ZDW Lublin

15 komentarzy

  1. Ocena: 14

    Droga wstydu, tyle lat nie mogliśmy się doczekać jej poprawy. Te pasibrzuchy co się wystroiły do zdjęć jak na otwarcie nowej autostrady do zwolnienia wszyscy

  2. Tak się chwalą jakby to robili za swoje i społecznie, a to tylko ich praca i nasze pieniądze…

  3. Przejeżdżam tą drogą kilka razy w roku więc wiem, że pisanie o jej wcześniejszym „fatalnym stanie” i „odbudowie od podstaw” jest oczywistą przesadą. W starej sali szkolnej oceniałbym jej stan przed przebudową na 3+ a w porównaniu np. z ulicą Lipniak w Lublinie to była wręcz autostrada.

  4. Gdzie jest darmozjad watykański?

  5. Aż się łezka w oku kręci. Dwa lata wahadła z sygnalizacją świetlną, żeby zrobić 2km drogi.
    Jak to zleciało…

  6. Ale Ci budowlańcy ze zdjęcia się wystroili! Zuch chłopaki.

  7. A co z szosą do Sosnowicy? Wybudowano część trasy i roboty stanęły. Bo tuski dorwały się do władzy.

    • I bardzo dobrze. Pieniądze niech idą na budowę dróg a nie szos. Zresztą piss wam obiecał to niech wam da.

  8. Wiele ulic w Lublinie jest w gorszyn stanie, niż wiejskie i małomiasteczkowe przejazdowe drogi.

  9. Prawdziwa droga wstydu jest w mieście KRAŚNIK i nosi nazwę Obwodowa. Zapraszam do przejazdu nią, szczególnie po deszczu. Ogromnych dziur są setki, a połowa o głębokości ponad 10cm. Może przysłalibyście do Kraśnika jakiegoś ogarniętego urzędnika od dróg, bo w Kraśniku chyba takiego nie ma?

  10. niesamowita sprawa! brawo! (.)(.)

Dodaj komentarz