04/06/2026
690 680 960

Jechała pod prąd, doprowadziła do czołowego zderzenia z BMW

Trudno logicznie wytłumaczyć zachowanie kierującej renaultem kobiety, która przed skrzyżowaniem zjechała pod prąd i doprowadziła do czołowego zderzenia z BMW. Nie jest ona pierwszą osobą, która w ten sposób chciała wjechać na skrzyżowanie.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 6 listopada na ul. Północnej w Lublinie. Na odcinku między ul. Kosmowskiej a Ducha zderzyły się dwa samochody osobowe: renault i BMW.

Jak nam przekazano, kierująca renaultem kobieta poruszała się ul. Północną w kierunku ul. Ducha. W pewnym momencie zaczęła jechać pod prąd. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia z poruszającym się z naprzeciwka BMW.

Podróżujące autami osoby nie wymagały interwencji medycznej. Początkowo występowały problemy z przejazdem, w końcu jednak uczestnicy kolizji zjechali na pobliską zatokę udrażniając przejazd.

To nie pierwszy raz, kiedy w tym miejscu dochodzi do takiej sytuacji. Dojeżdżając do skrzyżowania z ul. Ducha, w miejscu gdzie jezdnia rozdzielona jest wysepką, niektórzy wjeżdżają na pas ruchu przeznaczony dla pojazdów nadjeżdżających z przeciwka. Tego typu manewry prowadzą do bardzo niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Miasto przeprowadzało już tam kontrolę oznakowania. Wyniki wykazały, że zarówno znaki poziome, jak i pionowe, wyraźnie wskazują sposób organizacji ruchu na ul. Północnej, co powinno wykluczać możliwość pomyłki. Aby wjechać pod prąd, kierowcy muszą przekroczyć linię podwójną ciągłą lub powierzchnię wyłączoną z ruchu, co stanowi rażące naruszenie przepisów.

fot. nadesłane – Matteo

fot. nadesłane

fot. nadesłane

fot. nadesłane

33 komentarze

  1. Niestety jeżdżę tamtędy codziennie kilka razy i co drugi dzień widzę kogoś kto jedzie pod prąd w stronę Ducha zastanawiałam się o co chodzi że to się dzieje bardzo często zbadałam temat jeżdżąc na nawigacji i to tu jest największy problem i przede wszystkim w Google Maps mianowicie jadąc nawigacją wyznaczoną trasą w kierunku Sikorskiego zaraz za przejściem na Północnej co droga skręca w prawo w kierunku Ducha nawigacja wysyła komunikat zajmij lewy pas i tam jest przerywana linia i tak kierowcy robią zajmują lewy pas czyli jadą cały odcinek pod prąd aż do momentu jak w artykule gdzie zaczyna się podwójna ciągła za przystankiem jedyne rozwiązanie to zrobić podwójna ciągła od przejścia dla pieszych. Kolejnym problemem jest to że jadąc od Kosmowskiej samochody mające system rozpoznawania znaków szczytują znaki z Solidarności to tez może przyczyniać się do tych sytuacji!

    • Ocena: 19

      Tak się dzieje, gdy się bezkrytycznie ufa nawigacji i systemom. Wystarczy patrzeć na znaki i myśleć.

    • Ocena: 10

      Wyjeżdżając z zakrętu jest tam po lewej znak informacyjny o układzie pasów na Ducha i on ludzi myli – myślą, że to na Północnej są trzy pasy 😉 a dodatkowo jest tam nie wiadomo po co przerywana linia. Namalować podwójną ciągłą przed zakrętem i przesunąć znak bliżej ronda, tak żeby go nie było widać z Północnej i skończą się problemy.

    • Ocena: 0

      jolka @ uczyli cię w szkole stawiać kropki?🤣🤦

    • No tak ona szczytowała, a kamera sczytuje znaki

  2. Ciągła linia, już ciężko o coś bardziej oczywistego. Prowadzenie samochodu nie jest dla każdego, dla swojego i innych bezpieczeństwa powinna przesiąść się do komunikacji miejskiej zanim kogoś zabije.

  3. Widać dla baranów, to trzeba pasy w przeciwnych kierunkach murem oddzielać.

  4. Ale jak?
    Jak ona to zrobiła?

  5. Kobiety ☕

  6. Akurat w tym miejscu przydały by się słupki-głupki.

  7. Nie jest to pierwszy przypadek kiedy trudno wytłumaczyć logicznie zachowanie kobiety. Dotyczy to zresztą nie tylko sytuacji spotykanych w ruchu drogowym.

  8. Ocena: 1

    Nie zabierać bagowi pj może kogoś zabije. Jazda pod prąd to usiłowanie zabójstwa, przekroczenie prędkości o 50 km bez wypadku to przekroczenie przepisów ale tego tekturpąństwo nie rozumie

  9. Ocena: 1

    Zdolna, bardzo zdolna

  10. Baby do garów

Dodaj komentarz