09/08/2026
690 680 960

Szybko dokonano korekty oznakowania skrętu na stację paliw Orlen przy ul. Głębokiej. To był ludzki błąd

W nocy z 31 lipca na 1 sierpnia odświeżano oznakowanie poziome na ul. Głębokiej w pobliżu budynków UMCS oraz Uniwersytetu Przyrodniczego. Ci kierowcy, którzy nazajutrz, jadąc tamtędy od strony ul. Narutowicza w stronę Al. Kraśnickiej, chcieli skręcić, aby zatankować swój pojazd na stacji paliw Orlen, albo spotykali się z przykrą niespodzianką i nie wykonywali tego manewru, albo łamali przepisy ruchu drogowego, jadąc „na pamięć jak dawniej”.  

Już bowiem w sobotni poranek pierwsi kierowcy, którzy chcieli wykonać manewr lewoskrętu na stację Orlen z ul. Głębokiej, ze zdumieniem przecierali oczy, widząc, że tu, gdzie jeszcze kilka godzin wcześniej była linia przerwana, umożliwiająca takie przemieszczenie pojazdu, teraz nagle pojawiła się podwójna linia ciągła.

Wielu kierujących, którzy jechali w ten dzień „na pamięć”, wykonywało manewr skrętu w lewo, inni, dostrzegając zmianę, świadomie łamali nowy przepis. A jeszcze inni, którzy zauważyli w porę zmianę, przestrzegając przepisów, jechali dalej, aby po dokonaniu w niedalekiej odległości manewru zawracania i poruszając się już w kierunku ul. Narutowicza, wjechać na Orlen, skręcając w prawo.

Jak dowiedzieliśmy się w ten dzień od pracownika stacji paliw, nowe oznaczenie poziome pojawiło się w nocy z piątku 31 lipca na sobotę 1 sierpnia. Ale z prośbą o wyjaśnienie przyczyny zaistnienia faktu zwróciliśmy się do ratusza.

– Oznakowanie poziome w postaci podwójnej linii ciągłej przy zjeździe na stację paliw zostało wykonane omyłkowo przez wykonawcę, który odświeżał pasy na ul. Głębokiej – poinformowała Beata Pietryczuk z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Zgodnie z informacją przekazaną od zarządcy drogi błąd został niezwłocznie skorygowany. Warto także nadmienić, że znaków zakazu skrętu B-21/B-22 nie stosuje się w przypadku oznakowania zjazdów, a jedynie na skrzyżowaniach.

Od tygodnia zatem kierowcy mogą znów w tym miejscu jeździć „po staremu”.

Tekst i zdjęcia Leszek Mikrut

6 komentarzy

  1. Dziury, wyboje że łeb urywa aleeeee pasy świeże hahahahahahahsh 🤣😂🤣

    • Dokładnie to tak jakby kał zwany potocznie wyrazem na g potrzepać cukrem pudrem i myśleć, że to ciastko.

  2. Ocena: 2

    To oznakowanie było bez znaczenia i można by uchylić się od ewentualnego mandatu w sytuacji, gdy nie było poparte znakami pionowymi, np. B-21 czy C-5

    • A ten dalej swoje…
      Nawet w art. ci wyraźnie napisali „Warto także nadmienić, że znaków zakazu skrętu B-21/B-22 nie stosuje się w przypadku oznakowania zjazdów, a jedynie na skrzyżowaniach.”
      Jak wy się przygotowujecie do tych egzaminów na PJ?
      Skoro masz rację, to zacznij wyprzedzać na P-4 przed oznakowanym/nieoznakowanym pojazdem policji. Potem pochwal się „uchyleniem”.

      • Oznakowanie poziome jest niewidoczne np. w zimie, więc zgodnie z KRD musi być powtórzone znakiem pionowym, i tak właśnie dochodziło do kolizji np pod marketami, gdzie wymalowane linie warunkowego zatrzymania sugerowały błędne pierwszeństwo, a to były skrzyżowania równorzędne. Na Glebokiej dawno powinny być 2 pasy od Raabego do Sowińskiego, a teraz skręcający na stację blokują jedyny pas ruchu w stronę LSM, co blokuje ruch i stwarza zagrożenie. Tam powinien być zakaz skrętu na stację, ludzie by się przyzwyczaili i byłoby bezpieczniej.

  3. Dlaczego urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności?

Dodaj komentarz