Sześć osób zginęło w pół godziny. Tragiczny bilans śnieżycy
18:51 26-03-2019 | Autor: redakcja
Do pierwszego z wypadków doszło w powiecie ostrołęckim. Tam przed godziną 15 pojazd osobowy marki Toyota zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejscu śmierć poniosła kobieta kierująca autem.
Po kilku minutach na obwodnicy Mławy, na drodze krajowej nr 7 czołowo zderzyły się dwa pojazdy – ciężarowy oraz osobowa kia. Po zderzeniu pojazd osobowy zapalił się. Na miejscu śmierć poniosły trzy osoby. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.
Po wypadku w Mławie, doszło do zdarzenia drogowego nieopodal Ostrowi Mazowieckiej na drodze wojewódzkiej nr 627. Tam czołowo zderzyły się dwa auta – ciężarówka i bus. W tym wypadku śmierć poniosły dwie osoby z busa.
Ślisko w regionie
Trudne warunki do jazdy panują także w woj. lubelskim. Opady śniegu i krupy śnieżnej sprawiły, że w wielu miejscach jest ślisko. Do zdarzeń drogowych doszło m.in. na obwodnicy Lublina, w rejonie węzła Rudnik. Do innego zdarzenia doszło na krajowej 19, na pasie w kierunku Lubartowa, przed Niemcami na dwupasmówce.

(fot. nadesłane Grzesiek – dziękujemy!)
Sypie i wieje, to można by zwolnić, dostosować prędkość do sytuacji. Ale po co. Przecież większość to Kierowcy przez duże „K” i wolno jechać nie będą, bo to wstyd.
Zaraz zlecą się adwokaci wyznawców dogmatu jazdy szybkiej ale bezpiecznej, którzy całą winę zrzucą na pogodę.
Fakt, że wichura przeszła przez pół Europy a w Polsce ofiar jest kilka razy więcej to przypadek i manipulacja.
Ależ Franiu – toż to woda na młyn dla Ciebie. Zginęło kilku niebezpiecznych kierowców na własne zdaje się życzenie, ergo – zrobiło się bezpieczniej dla pieszych i rowerzystów… Pozdrawiam
„zrobiło się bezpieczniej dla pieszych i rowerzystów… ” – zrobiło się bezpieczniej dla wszystkich. Ale fajnie, że najpierw pomyślałeś o tych pierwszych.
Pozdrawiam.
Jeśli podczas złych warunków pogodowych dochodzi do wypadku, to nie dlatego, że polski kierowca nie dostosował prędkości do warunków jazdy, ale odwrotnie – warunki pogodowe nie dostosowały się do stylu jazdy polskiego kierowcy.
ciekawa jestem czy ci kierowcy juz po zmianie opon byli…bo w wulkanizacjach już od 2 tygodni się ruch zaczął
Właśnie o tym samym pomyślałam, duża część moich znajomych już na letnich śmiga.
Jest tak dobrze, że nie trzeba nic zmieniać w kwestii bezpieczeństwa na naszych drogach. Usunął bym jeszcze tylko ostatnie działające fotoradary i nieoznakowane radiowozy.
Europa Zachodnia nam zazdrości stanu bezpieczeństwa na polskich drogach oraz życzliwości i wyrozumiałości u polskich kierowców.
Najlepiej nic nie ruszać, a jeżeli coś zmieniać, to tylko na wzór wschodni.
Najchętniej , to zmienił bym tyle żebyś zamknął już swoją jadaczkę… bo rzygać się chce na te twoje wypociny.
Zawsze na temat.
A kiedy pieszy zwolni w czasie chodu w zimie ?? Bo w czasie zimy najwięcej jest ich na SOR z połamanymi kulasami ??
Nie wydaje mi się, żeby przyczyną urazów u pieszych zimą była nadmierna prędkość.
Jeżeli pieszy/rowerzysta/kierowca sam sobie (i tylko sobie ) zrobi krzywdę to co Ci do tego.
Ja nie płaczę po kimś kto się na własne życzenie rozwali na drzewie.
Systemy bezpieczeństwaw samochodach zapewniają kierowcom o tym przeświadczonych super bezpieczeństwo . Można jechać szybko i nie myśleć a w razie sytuacji niebezpiecznej przecież uratują kierowcę. Jak widać nie uratują i nic nie zastąpi myślenia.
A skąd pomysł, że te samochody były wyposażone w systemy bezpieczeństwa? No chyba, że tym systemem bezpieczeństwa są sprawne hamulce.
A wystarczy myśleć
Masz rację, ale z tym myśleniem bywa różnie i… coraz gorzej.
Zrozumcie ludzie ze selekcja naturalna była,jest i będzie. Ileż ta baba musiała zachrzaniać w wyraźnie widocznej i wyczuwalnej ślizgawicy żeby aż się śmiertelnie rozmaślić na drzewie.
Yanosik jest super, coraz mniej Polaków.
„Ja mom ałdi w tedei z napyndem na cztery łapki, abeesy i inne takie i se mogem szybko i bespiecznie jechać 150km na h. A nie jak dziad 30..”
Wielu jest takich i efekty widać.
Zapewne letnie kapcie już założone do 2 dni było trochę słońca…
A ja mam już letnie koła 150 km przejechałem w różnych warunkach i nic się nie dzieje
Brawo! Trochę wiatru, śniegu i już brak wyobraźni. Po co myśleć? Przecież komputer będzie myślał a w razie czego winę zrzuci się na drogowców, drzewo, źle wyprofilowany zakręt, zwierzę, pieszego, pogodę i innych kierowców!
„O snieg pada , a ja sobie jadę szybko i bezpiecznie ,bo przecież nie będę zwalniać z powodu padajacego śniegu , moim wypasionym samochodzikiem co to ma poduszki powietrzne ABS ,ASR I wiele innych systemów bezpieczeństwa , i co mi się może stać ?”