Szef Państwowej Inspekcji Pracy na Lubelszczyźnie zatrzymany. Śledczy zarzucają mu uporczywe nękanie
18:41 17-04-2026 | Autor: redakcja
Policjanci na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Lublinie zatrzymali szefa Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie. Jak wynika z ustaleń Onetu, działania związane są ze śledztwem w sprawie uporczywego nękania. Miał tego dokonywać przez ostatnich kilka lat. Czynności obejmują bowiem okres od 2022 roku.
Śledczy wskazują, iż Włodzimierz B. wysyłał do pokrzywdzonych liczne wiadomości tekstowe oraz anonimowe listy zawierające treści znieważające. Do tego dochodzą połączenia telefoniczne oraz inne czynności, które wzbudziły u pokrzywdzonych uzasadnione okolicznościami poczucia zagrożenia, poniżenia i udręczenia. Działania te istotnie naruszały też ich prywatność
Okręgowemu Inspektorowi Pracy przedstawiony został zarzut stalkingu. Prokuratura zastosowała wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji. Włodzimierz B. musi raz w tygodniu stawiać się na komisariacie. Do tego dochodzi zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 150 m i kontaktowania się z nimi oraz ich najbliższymi.
Pomimo starań Onetu, Włodzimierz B. nie odniósł się do sprawy. Grozi za kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Ryba psuje się od głowy.
Miejscowenu kacykowi wydaje się, że mu wszystko wolno -do czasu.
Szkoda tylko sponiewieranych ludzi.
Kazali liskowi gąsek pilnować…
A potem dziwimy się że np. mobbing w pracy zakończony samobójczą śmiercią pracownika jest zamiatany pod dywan. Proszę bardzo – jest odpowiedź. Jeśli w PIP są tacy inspektorzy i szefowie…
Odwaliło mu na dekiel? A taka dobrotliwa buzia,jak u proboszcza. Szkoda…
A kogo on stalkował? byłą żonę i jej nowego faceta? Jakby pracowników stalkował to by użyto słowa mobbing, czyli osoby prywatne
Do ASDER młotku zanim coś napiszesz upewnij się czy w ogóle do jakiejś partii należał.
Został oipem w 11.2024 r więc to wina tuska. Takie rzeczy to tylko w Lublinie, to tu stalkera robi się okręgowym inspektorem pracy. Ciekawym tylko czy stalkował prywatnie czy służbowo. Bo jeżeli służbowo to w ich siedzibie wszędzie jest mniej niż 150 metrów więc szef nie będzie mógł wejść do własnej firmy nie łamiąc prawa.
Wszystkich podrzutków niezależnie czy od lewactwa gumofilców czy innego buractwa partyjnego wyrzucić z zbity… i zatrudnić bezpartyjnych fachowców co będą wiedzieli co trzeba robić w pracy. Tam jest przechowalnia partyjna i czas najwyższy z tym skończyć.
Kock omija bo ktoś nie lubi burmistrza. A najciekawsze tereny są po północnej stronie Wieprza między Kockiem, a Jeziorzanami.
Komentarz do innego artykułu przpadkiem tutaj.