04/06/2026
690 680 960

Szczeniak znaleziony w ziemnej jamie wrócił do domu. „Ludzie którym zaufałam, okazali się nieodpowiedzialni” (zdjęcia)

Szczeniak, znaleziony w ziemnej jamie w rejonie górek czechowskich nie będzie musiał przebywać w schronisku. Suczka wróciła do swoich rodziców.

Historia psa, który został znaleziony w ziemnej jamie w rejonie górek czechowskich zakończyła się szczęśliwie. Pies został już odebrany ze schroniska i wrócił do domu. Takiego, gdzie ma zapewnioną opiekę i jest pewność, że tym razem krzywda już mu się nie stanie. Jest nim dom… gdzie przyszedł na świat.

Przypomnijmy, niedawno lubelska straż miejska otrzymała zgłoszenie od jednego z mieszkańców o niepokojących odgłosach zwierzęcia, jednak nie był on w stanie określić jakiego. Na miejsce udali się funkcjonariusze oddziału interwencyjnego.

Sprawdzając okolice jednej z alejek prowadzących na poligon od strony ulicy Koncertowej, udało im się zlokalizować miejsce, skąd pochodził pisk. Natrafili tam na ziemną jamę, w której znajdował się szczeniak. Pies został wyciągnięty a następnie zabrany do schroniska.

Kiedy opublikowaliśmy materiał na ten temat, jedna z naszych czytelniczek rozpoznała w szczeniaku suczkę, którą niedawno oddała pewnemu małżeństwu.

– Widząc to wszystko, aż ugięły mi się nogi. Nowi opiekunowie wydawali się być bardzo w porządku, zapewniali również, że piesek będzie miał bardzo dobre warunki. Zwłaszcza, że mieszkają w domku na Czechowie. Natychmiast po przeczytaniu materiału próbowałam się z nimi skontaktować, ale chyba wiedzieli o co chodzi, gdyż od razu zablokowali mój numer telefonu – wyjaśnia nam pani Sylwia.

Kobieta nie zastanawiając się ani chwili, udała się też do schroniska, skąd odebrała suczkę. Jak podkreśla, nie zasłużyła ona na taki los. Boryska, gdyż tak się wabi, wróciła do swoich rodziców. Pani Sylwia dodaje, że najbardziej boli fakt, iż ludzie którym się zaufało, okazali się po prostu nieodpowiedzialni.

(fot. Straż Miejska, nadesłane/Sylwia)

18 komentarzy

  1. Mandat nałożyć na tych [***] co wzięli psinę. Coś im pewnie nie pasowało w zachowaniu psa i postanowili się go pozbyć. Kto normalny blokuje numer telefonu? Tylko i wyłącznie ten co ma cos na sumieniu.

  2. Ocena: 0

    I co nowobogacka rodzinko . Powinni opublikować waszą chatę wraz z adresem żebyście już nigdy nie mieli do czynienia z jakimi kolwiek zwierzętami . Ciekawe co na to wasz(e) dzieck(i)o ?

  3. Ocena: 0

    radzieckie zachowanie trzeba piętnować.

  4. Ocena: 0

    Nieodpowiedzialni? To bardzo lekkie określenie. Publiczne pałowanie powinno być.

  5. Czyli klasyk, zwykłe buractwo nawet szczeniakiem nie umie się zaopiekować. Sprawę trzeba zgłosić na policje niech chociaż grzywna zapłacą.

  6. Ocena: 0

    Mieszkańcy bloków przestańcie męczyć zwierzęta

  7. Ocena: 0

    Pies uciekł z domu, bo zobaczył otwartą bramę i chciał świata zakosztować, a tu od razu lincz biednej rodziny. Numer zablokowany, bo ile można odbierać telefon i co chwilę opowiadać co sunia teraz robi.

  8. A czy Pani, która rozmnaża kundelki jest osobą odpowiedzialną, tyle się mówi o sterylizacji….. Po co to produkować, potem szukać odpowiedzialnej rodziny.

  9. Co za bydło . Skoro zablokowali nr to należałoby mocno sprawdzić czy ten biedny psiak nie znalazł się w tej dziurze nie przez przypadek . Tylko cud go uratował tak przecież nikt by go nie szukał . „Elita” z domków na Czechowie WSTYD!!!

  10. … z psem.