10/06/2026
690 680 960

Sygnał od Czytelnika. Wyścigi i ryk silników na ul. Krakowskie Przedmieście są nie do zniesienia

Nasz Czytelnik w imieniu mieszkańców ul. Krakowskie Przedmieście zgłosił się do nas z problemem nocnego hałasu w centrum miasta. Chodzi o nocne wyścigi i ryk silników pojazdów przemierzających odcinek pomiędzy deptakiem a ul. Lipową.

72 komentarze

  1. Nie trzeba było niszczyć toru..

  2. I tak jest to możliwe dzięki temu
    Ocena: 0

    Zamiast zgłaszać na policję to powinno się cieszyć że ktoś jeszcze do centrum w ogóle chce przyjechać. Tam coraz większe pustki.

  3. Ocena: 0

    No właśnie nie rozumiem ludzi którym wydaje się, że jak zdekompletują lub rozwiercą wydech to jest super. A do tego leci taka rakieta w nocy ryczy jakby miała 300 koni a pod maską jakieś małe g**no siedzi. Głupota nie boli, głupi nie wie, że jest głupi.

  4. Ocena: 0

    Rozumiem was.
    Mieszkam nad morzem przy porcie.
    Tutaj też przez całą dobę te statki.
    Trochę od tego odpoczywam jak jadę na week do domku w lesie. Tylko że tam ciągle w nocy słychać jak ryją dziki A nad ranem ten głupi dzięcioł. Od 3.30 słychać kosy.
    Dzwonię czasem na policję ze skargą ale mówią że to normalne.
    Mam nadzieję że w tym Lublinie policja jest mniej wyrozumiała

    • Ocena: 0

      I te statki mają celowo poprzerabiane wydechy, żeby budzić wszystkich dokoła, a do tego pływają na pełnych obrotach po centrum portu. Jak byś nie zauważył, to manewry portowe do element konieczny transportu towarów. Jaką pracę wykonują gówniarze w hałasujących gratach?
      Dzięcioły stukają w drzewa dla zabawy, żeby wkurzać wszystkich dookoła.
      A ten dzik z twojej opowieści to mniejsza świnia niż te jeżdżące głośno po Krakowskim.

  5. W niedzielę latał taki Sabem 1.8T.
    Był nawet o nim artykuł…

    Słuchajcie Speed to jedna wielka ściema, kilka tygodni koleś driftujący na rondzie przy Selgorsie nie okiełznał swojej bety i poszedł na chodnik. Zadzwoniłem na 112. Pod Agatą meble stało 150-200 samochodów z bananową młodzieżą. Po 20 minutach przyjechał jeden (sic) radiowóz (na dodatek nie drogówka), przejechali się z prędkością 5km/h po parkingi u odjechali. Oczywiście wtedy była cisza i spokój. Po chwili znowu zaczęło się chodzenie bokami i testowanie wydechów. Przecież oni powinni podesłać 4-5 nieoznakowanych, przyblokować całkowicie parking i przemaglować bez wyjątku każdy samochód. Ale nie – wolą zatrzymać o 1 w nocy samochód jadący 75km/h na JP2, bo faktycznie stwarza zagrożenie przekraczając dozwolone 60km/h o 15 😐

    • Ocena: 0

      Stwarza – nie stwarza. Wg Ciebie 75km/h to prędkość bezpieczna. Dla innego 120km/h będzie nadal prędkość bezpieczną.
      Co zmienia pora dnia w kwestii prędkości dopuszczalnej? Wychodzi, że potrącić kogoś 60km/h w nocy to tak samo jak w dzień z prędkością 50km/h – to jest jakaś kompletna bzdura.
      To podniesienie prędkości dopuszczalnej w nocy to jakiś relikt i rzecz nieznana w innych krajach europy ani świata.

    • Idź pajacu do kościoła sie modlic społeczniaku

  6. Ocena: 0

    Tam jest pełen monitoring, a więc w czym problem. Idzie to szybko wytępić.

  7. Ocena: 0

    Koncertowa, Zelwerowicza, Bohaterów Września, okolice Ikei… tam by się policja też mogła wybrać

  8. jeśli ktoś myśli że da się spacyfikować szybkich i wściekłych to się myli, nie da się utemperować młodych gniewnych chłopaków napompowanych adrenaliną, jedyne co można zrobić to dać im się wyszaleć czyli zrobić legalne i w miarę bezpieczne miejsce do wściekania się. Zapewniam że po całodziennym upalaniu na torze wszyscy wracają do domu jak grzeczne dzieci, a wyścigi na ulicach przestają bawić.

  9. Chcieliście mieszkać w centrum to macie , a nie płaczecie. Tak samo tor na wrotkowie był wprowadzili się i nagle płacz, bo głośno. I bardzo dobrze jak kupie gruza sam bede pilowal zeby was budzic

  10. To nic w porównaniu z tym co się dzieje na ulicy inżynierskiej ,ale mi to pasuje .