Sygnał od Czytelnika. Na szybie szron, a kierowca z głową za oknem
19:06 15-02-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia na ul. Jagiełły w Lublinie. Nasz Czytelnik dojeżdżając do skrzyżowania zarejestrował nietypowe zachowanie kierowcy pojazdu marki Alfa Romeo.
Otóż mężczyzna jechał pojazdem trzymając głowę za oknem, ponieważ przednia szyba auta była cała w szronie. Nie wiemy, jak długo w ten sposób kierowca jechał, ale było to bardzo nieodpowiedzialne zachowanie na drodze.
Przypominamy, że poruszanie się po drodze publicznej pojazdem, którego szyby są tak oszronione czy ośnieżone, że ogranicza to widoczność, jest naruszeniem artykułu 97 Kodeksu Wykroczeń. Za takie wykroczenie policjant może nałożyć mandat w wysokości do 500 zł.
Zanim ruszymy w drogę zwracajmy uwagę w jakim stanie znajduje się nasz pojazd. Mowa nie tylko o takich elementach jak ogumienie, oświetlenie, układ kierowniczy, ale także odpowiednie oczyszczenie i przygotowanie pojazdu do jazdy. Szczególnie ważne jest to w takich warunkach jakie panują obecnie.
(fot. nadesłane Adam)
Z pewnością mózg mu nie zmarzł, z powodu braku takowego…
Nie no, chyba nie uwierzę, że można być aż tak głupim 😀
Typ sprawdzał stężenie smogu w mieście światła i inspiracji. Natomiast czytelnik Adam niech się lepiej żoną zajmie bo często i gęsto sąsiad ją odwiedza.
Noszzz cholera, musiałeś się wygadać, teraz będę miał przerąbane 😀
Adam, wypnij pupę bo ja wkładam.
Kto nigdy nie jechał na Ace Venturę niech pierwszy rzuci kamieniem 🙂
Tu można nawiązać do idiotycznego przepisu o zakazie odśnieżania z włączonym silnikiem – co z tego, że odśnieżę przy wyłączonym, szyby odskrobię, przetrę od środka – jak po chwili jazdy zwyczajnie zaparują od środka?
I tu fizyki nie oszukamy – wnętrze jest zimne i wilgoć ciepłego powietrza skrapla się na szybach.
Zgodnie z przepisami – auto odśnieżone, szyby odskrobane – można jechać i tylko łeb za okno wystawić pozostaje, żeby cokolwiek widzieć…
wystarczy na kilka pierwszych minut jazdy otworzyć okno(przed zaparowaniem) i szyby NIE zaparuja od środka
A zacząć trzeba od tego, że od suszenia szyb to jest w wielu samochodach klimatyzacja. Tak, używa się jej również zimą.
Dziękuje Kapitanie Oczywisty!
Tak, używam klimatyzacji – jak dzieci naniosą śniegu na butach, to nie wiem jaką byś musiał mieć klimatyzację, żeby to osuszyć.
Złota myśl!
Wsadzę dzieciaki z tyłu i będę jechał z otwartym oknem – no sam bym na to nie wpadł…
Pierwsze słyszę, żeby klima nie dawała rady osuszyć przedniej szyby, nawet gdy jest na podłodze błoto pośniegowe. Ty masz w ogóle klimę, czy ci tylko tak powiedział sprzedawca samochodu?
Zaraz w leb dostaniesz tym kamieniem.
Nie strasz, nie strasz, bo się…
wystaw swój pusty dzban to cię palnę nawet pustakiem
Dzbanie, nie poznałbyś sarkazmu dzbanie nawet jakby podszedł i cie w d*pe kopnął?
Rzucam
Do wszystkich „diesli”, którzy nie załapali – Ace Ventura i rzucanie kamieniem to żart.
Sam bynajmniej nigdy w ten sposób nie jeździłem i jeździć nie zamierzam.
Jedynie chciałem zwrócić uwagę na durny przepis…
No to chyba dobrze ze za oknem, a nie w środku…
To akurat zgodne jest z ideą eco drivingu. Ruszać zaraz po uruchomieniu, a nie skrobać z uruchomionym silnikiem. Nie każdego stać na auto posiadające ogrzewanie postojowe. Być może mu się skrobaczka złamała, gdy szorował po zimnej szybie i kolo zamiast truć Polskę rozgrzewając auto na postoju i czekając aż mu rozmarznie, wziął sprawy w swoje ręce i pojechał. Chwała mu za to.
Chyba naoglądał się czterech pancernych i tyle
no co się dziwisz w alfie rzadko kiedy coś działa w tym przypadku wycieraczki grzanie szyby itd poza tym LU blin się bawi:)
Puścił solidnego bąka po mielonych na smalcu z bigosem i wystawił łeb za okno. Czasami ciężko zdzierżyć nawet swoje smrody. Ot cała historia…
Z góry przepraszam ale widzę tu mega sensację. Na uliczce osiedlowej kierowca samochodu patrzy na drogę z za okna pojazdu. MEGA SENSACJA na pewno przejechał tak ze 100km. Pozdrawiam redakcję.
Nie ważne czy 100 km ważne, że zanim ruszył powinien szybę oczyścić.
To jest alfa, 100 km przejedzie tylko na lawecie.
Jeśli ktoś skrobie i rysuje szybę to jest po prostu głupi, Spryskiwacz do odmrażania szyb kosztuje 15 zł za 700 ml i wystarczy na całą zimę taką jak obecna.
Dobry płyn do spryskiwaczy, wycieraczki w ruch i przy niedużym mrozie można obejść się bez skrobania. Wycieraczek nie ma co żałować, bo są od tego, żeby ich używać. Zwłaszcza jesienią i zimą.
Masz ochotę aby taki „kierowca” cię „puknął” to zaproś go do domu zamiast oczekiwać przygód na uliczce osiedlowej.
Wtedy nie będzie to według ciebie „MEGA SENSACJA” ale wasza prywatna sprawa 🙂
Pozdrowienia dla Adama i kochanka żony ???