Świdnik ma dostarczyć śmigłowce dla polskiej armii. Jest zapewnione pełne wsparcie dla budowy strategicznego partnerstwa
20:17 12-01-2017 | Autor: redakcja
Tak jak wcześniej zapewniał Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, firmy z Polski mają być producentami nowych śmigłowców dla polskiej armii. Nieoficjalnie już wiadomo, że będą to PZL Świdnik i PZL Mielec. Jedna firma dostarczy śmigłowce dla wojsk lądowych, druga dla marynarki Wojennej. Patrząc na ofertę obu producentów, więcej niż pewne wydaje się to, że ze Świdnika będą pochodziły śmigłowce morskie.
Jeszcze w ubiegłym roku, podczas trwających procedur przetargowych, przedstawiciele PZL Świdnik krytykowali koncepcję zakupu śmigłowca służącego jednocześnie wielu misjom. Podczas czerwcowych targów Balt Military Expo, PZL-Świdnik zaprezentował morski śmigłowiec AW101, który został stworzony typowo na potrzeby Marynarki Wojennej. Co więcej, maszyna ta jest już używana w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Kanadzie, Norwegii, Portugalii, Danii i Japonii.
W tym tygodniu do Wicepremiera Mateusza Morawieckiego i Ministra Antoniego Macierewicza trafiło pismo w tej sprawie. Podpisane zostało przez przedstawicieli związków zawodowych, burmistrza Świdnika Waldemara Jaksona oraz posła Artura Sobonia. Autorzy listu zapewniają o pełnym wsparciu dla budowy strategicznego partnerstwa pomiędzy PZL-Świdnika a Polskimi Siłami Zbrojnymi, zarówno w zakresie zamówień śmigłowców wielozadaniowych, jak i bojowych, ale też współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową, także w zakresie kapitałowym.
– Z ogromną satysfakcją i nadzieją dla przemysłu obronnego w Polsce przyjęliśmy informacje o zakończeniu negocjacji offsetowych z francuskim koncernem Airbus Helicopters w związku z planowanym przez poprzedni rząd zakupem 50 śmigłowców Caracal. Ta decyzja to nie tylko fiasko propagandy rządu PO-PSL o gospodarczych zaletach tej propozycji dla Polski, ale też szansa na wybranie optymalnego sprzętu dla polskich żołnierzy. Uważamy, że w ramach nowego Programu Modernizacji Technicznej powinniśmy nie tylko zaspokoić różnorodne potrzeby polskich sił zbrojnych, ale przede wszystkim zapewnić produkcję śmigłowców w Polsce. Tylko w ten sposób wzmocnimy bezpieczeństwo żołnierzy i damy potężny impuls gospodarce. Jesteśmy całkowicie przekonani, że takie właśnie rozwiązanie zaproponował zakład PZL-Świdnik S.A., który od ponad 60-lat produkuje śmigłowce dla polskiej armii.
Decyzja o wyborze śmigłowców wielozadaniowych i szturmowych to sprawa dla Polski strategiczna. Dzięki tym zamówieniom możemy zwiększyć nasze bezpieczeństwo, ale także wykorzystać szansę na finalną produkcję zaawansowanego technologicznie sprzętu w Polsce z udziałem polskich inżynierów i konstruktorów. Całkowicie realnie możemy wypełnić innowacyjną treścią rządową Strategię na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Rozumiemy, że wybór śmigłowców musi odbywać się z poszanowaniem procedur i zgodnie z polskim interesem narodowym. Jako strona społeczna, uważamy jednak, że decyzja o zakupie śmigłowców, to w długiej perspektywie czasowej szansa na częściową lub całkowitą repolonizację zakładów tej branży w Polsce. To szansa na rozwój gospodarczej współpracy pomiędzy PZL-Świdnik S.A. a Polską Grupą Zbrojeniową S.A., także współpracy kapitałowej. Z obustronną korzyścią.
Proszę przyjąć nasze zapewnienie, że reprezentatywne związki zawodowe na terenie spółki PZL-Świdnik S.A., lokalni parlamentarzyści oraz władze miasta z wielką satysfakcją przyjmują zmianę polityki nowego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej w zakresie zamówień w ramach przemysłu obronnego w Polsce. Wszystkie działaniach zmierzające do budowy strategicznego partnerstwa pomiędzy polską armią a zakładem PZL-Świdnik S.A. w ramach krajowego przemysłu obronnego przyjmujemy ze wsparciem i życzliwością. Wierzymy, że unikatowy potencjał załogi PZL- Świdnik S.A. zostanie wykorzystany, nawet jeśli będzie wymagało to odważnych decyzji właścicielskich.
Tego wymaga interes Polski. – zapewniają autorzy pisma.
– Krótko mówiąc, to dobry moment na analizę możliwości częściowej lub całkowitej repolonizacji zakładu PZL-Świdnik. Warte szczególnego podkreślenia jest także to, że cały czas w Świdniku mówimy jednym głosem: związki, burmistrz i posłowie. I właśnie dlatego jesteśmy skuteczni – podkreśla poseł Artur Soboń.
(fot. By Elwood, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=14337163)
2017-01-12 20:07:27
Tak trzymać, szacun!
Generalnie też jestem za, ale „tak trzymać” – to znaczy jak trzymać? Bez przetargu? Rozdzielczo-nakazowo? Już to przerabialiśmy, do niczego dobrego nie doprowadziło. Jeśli dostawcą będzie ten, kogo palcem wskaże Macierewicz, bo ma taki kaprys, to wszystko razem znajdzie się w czarnej d*pie.
„Jestem za, a nawet przeciw” – już jednego takiego durnia mieliśmy… .
Po co nam śmigłowce jak mamy wojska amerykńskie… na utrzymaniu… Przecież wczoraj mówili że nas obronią przed kim?, nie wiem, bo wiedzę na ten temat mam wątłą, czyto błąd czyto błąd, czyto błąd to…”
Błędem, to ty jesteś nieochrzczony Belzebubie i utrzymywanie ciebie!
A ty ochrzszczony belzebubie czym jestes i czego spoleczenstwo ma cie tolerowac?
Do MW ponizej jak sie zapisze do pisu to dam ci baranie bozy znac, na razie to mozesz dzide chlapnac jak pozwole i pojsc na miesiecznice, amen
Lipa!
podpisano już kontrakt z San Escobar na nieloty.
Tak że w Hamburgu to hamburgery dla off setu można produkować
łącząc się z Tobą w „bulu i nadzieji”, bo w końcu „głowa psuje się od góry”, dlatego na pocieszenie dodam, że „imperia padają zwykle w szczycie swojej chwały”, więc do „sześciu króli” powinno CI przejść 🙂
Mowisz o kaczo rydzykowym imperium :)))
Kto to jest Matusza Morawiecki?
Przeleciałem całą mapę świata i nie znalazłem San Eskobar.A może trzeba szukać na globusie Lublina???Podpowie ktoś???
Na globusie Lublina na pewno jest śnieg ale czy wyciąg działa to ci nie powiem.
Tylko aw101 nie jest produkowane w Świdniku. No chyba ze rampa zaladunkowa to cały śmigłowiec.
politycy obiecują przysłowiowe gruszki na wierzbie, gawiedź się cieszy bo botanikami nie są… w sondażach rośnie, aby do końca kadencji… Jak to powiedział pan pleban „kto inny to nawet by ci nie obiecał”….
AW101 – Śmigłowce są produkowane w Yeovil w Anglii i Vergiate koło Mediolanu. Jakoś o Świdniku nic nie pisze!!!! I jeszcze gadają o repolonizacji firmy!!! Już widzę jak Leonardo-Finmeccanica w związku z tymi zapowiedziami uruchamia produkcję AW101 w Polsce ☺
Dobrze życzę Świdnikowi, ale uważam, że nie tak, ręcznie i tendencyjnie, a nade wszystko politycznie, powinni się włodarze miasta i poseł starać o wsparcie dla WSK. To nie ma nic wspólnego z uczciwością, z rzetelnością. Najgorsze jest mieszanie do tego polityki. Pan poseł ” promuje się ” w sposób niegodny posła. Jak też rozumieć ” repolonizację” zakładu? Co zrobi poseł Soboń? Wypędzi obecnego właściciela? Obłoży go podatkami ponad miarę? Rozsądku by się przydało!
Żuk i Sosnowski promuje się przy każdej okazji podpinając się do wszelkiej inicjatywy, byle medialnej i to ci nie przeszkadza?
Akurat Żuk nie musi się promować. Promuje go jego dorobek – inwestycje w Lublinie. Korzystamy z nich i ja, i ty. Dorobku pana posła nie znam, życzę mu dobrze, ale nie podoba mi się to, w jaki sposób załatwia się sprawę helikopterów.
Promuje i to bezczelnie sie wojewodzina garnek a Zuk to juz marka od dawna i wzor dla innych prezydentow, takze nie chlaj tyle, bo ci sie myli prezydent z wojewoda.
Fajnie! Lekką ręką wydaje się publiczne pieniądze. A może by tak zapytać żołnierzy, czym by chcieli latać? Tylko nie tych spaślaków zza biurek tylko tych co sprzętu używają na co dzień.
a to już nie aw149? a co z poprzednim przetargiem na sokoły dla MW, nie przypadkiem zostały olane.. szkoda gadać, chce swoje pieniądze z podatków z powrotem bo nie będę sponsorował zachcianek jakiegoś pajaca
nn – jeśli chodzi o „chcenie” podatków z powrotem to Ci podam przykład z moją emeryturą – przed odejściem na emeryturę, za przymusową „pomocą” ZUS zgromadziłam prawie „bańkę” tzw. kapitału. Ponieważ „święty” ZUS spóźniał się z wypłatą pierwszej raty emerytalnej, wparowałam na ich apartamenty i kiedy już stanąłem przed obliczem Jej Wysokości Urzędniczki powiedziałem, że jeśli mają kłopoty z wypłacaniem mi moich pieniędzy w miesięcznych ratach to niech mi wypłacą ten mój „kapitał” zaraz, teraz, a ja do nich nie zajrzę do końca życia.
„Pani” urzędniczka poinformowała mnie z uśmiechem, że jest to NIEMOŻLIWE.
Efekt tego był taki, że przez założone wskaźniki GUS, przez 243 miesiące będę otrzymywała po 2.700 PLN do łapki, a jakbym miała ten kapitał dostać do ręki to mogłabym se z tej kupki brać po ponad 4 tysiaki i jeszcze byle bank doliczałby mi odsetki od pozostałej kwoty.
A co konkretnie będzie robione w oddziale Leonardo-Finmeccanica znajdującym się w świdniku ?
W tej „polskiej” fabryce…