Strażnicy leśni ruszyli do walki z miłośnikami off-roadu. Posypały się mandaty, jest też wniosek do sądu
20:16 20-03-2024 | Autor: redakcja
Wraz z nadejściem wiosennej aury powrócił problem, z którym zmagają się leśnicy. Mowa o autach terenowych i quadach, których kierowcy tereny leśne wybrali na miejsce rajdów off-roadowych. Pierwsi amatorzy tego typu „atrakcji” zostali już zatrzymani przez strażników leśnych. Co ciekawe, wpadli podczas akcji pod kryptonimem „Wieniec” wymierzonej przede wszystkim przeciw nieprzestrzegającym prawa zbieraczom poroża.
Jak wyjaśnia Inspektor Straży Leśnej Marek Dziaduszyński, strażnicy patrolowali wcześniej wytypowane obszary stanowiące ostoje zwierzyny. Mowa o fragmentach leśnych ostępów narażonych na kłusownictwo oraz wzmożoną penetrację przez tzw. „zbieraczy zrzutów”. Niejako przy okazji, patrole zwracały uwagę na ewentualne przypadki kradzieży drewna czy też zaśmiecania lasu.
Okazało się jednak, że strażnikom przyszło jednak się zmierzyć z czym innym. Z przeprowadzonych ponad 100 interwencji większość dotyczyła nielegalnego wjazdu do lasu pojazdami silnikowymi. Leśnicy wskazują, że ich kierowcy rozjeżdżali w ten sposób leśne dróżki a także płoszyli zwierzęta.
Na terenie Leśnictwa Gołąb puławscy strażnicy natrafili na kolumnę samochodów terenowych. Każdy z kierowców został ukarany mandatem. Strażnicy wskazują, iż ukarani mieli świadomość zakazu poruszania się pojazdami terenowymi po lesie, jednak nie kryli zdziwienia, że zostały wobec nich wyciągnięte konsekwencje w postaci mandatów.
– Z kolei w Leśnictwie Wronów wpadła osoba kierującej pojazdem typu cross. Teren, po którym się poruszała, na obszarze około 1 ha wykazuje uszkodzenie ściółki sugerujące, że zrobiono sobie tam nielegalny tor do jazdy crossami i quadami. Po analizie skali wykroczenia doszliśmy do wniosku, że ukaranie mandatem będzie nieadekwatne do powierzchni zniszczonego obszaru leśnego, dlatego zdecydowaliśmy o skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu – tłumaczy Michał Gazda, komendant Posterunku Straży Leśnej w Nadleśnictwie Puławy.
Natomiast strażnicy leśni z Nadleśnictwa Lubartów zauważyli, że położona nad Wieprzem malownicza trasa na pograniczu łąk i lasów znajdująca się w granicach Leśnictwa Rozkopaczew została rozjeżdżona pojazdami terenowymi. Ich działania przyczyniły się do zatrzymania sprawców tego czynu. Jak się okazało, dochodziło tam do regularnych weekendowych przejazdów z udziałem crossów, quadów i samochodów terenowych. Na gorącym uczynku wpadły dwie osoby, które ukarano mandatami.
Łącznie w strażnicy leśni udzielili 62 pouczeń, nałożyli 19 mandatów na łączną kwotę przeszło 5 tysięcy złotych i skierowali 1 wniosek o ukaranie do sądu. Działania mają być kontynuowane.



62 pouczenia… kpina, a nie egzekwowanie prawa.
i bardzo dobrze. A 263zł na łeb, auta raczej za tyle ktoś nie naprawi jak przywali w spłoszonego łosia czy inne zwierze
Dobrze że już ich mają
A jak leśnicy niszczą drogi leśne, często gminne lub prywatne to już jest OK ??
Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie. Prawo jasno określa kto może jeździć po lesie a kto nie😁🤓😎
Kup sobie parcelę, posiej las i możesz jeździć.
Nie kompromituje się
No tak mi się zdaje że taki motorek jak przejedzie utwardzana droga po lesie nic się nie stanie patrząc jak po wycince lasu wygląda to ale nie a gdzie jeździć przydało by się miejsce do tego
gdybyz jeździł po utwardzonej drodze. Cała frajda tej zabawy polega na zjechaniu z twardego a tu bum strażnik z pouczeniem
Znudzony… Przy strzelnicy na Osówce są takie fajne miejsca do jeżdżenia , skakania terenówkami , quadami, crossami itp… I tam nikt nie gania… A teren spory jest…
Konfiskować im auta,qady i motorki jak pijakom
Pouczenia!!!!!!!!!!?????? w przypadku takich wykroczeń????/
Każdy z nich doskonale wie że nie można wjeżdżać do lasu więc jakie pouczenia. To są czyny w zasadzie o charakterze chuligańskim bo nie dość że wiedzą że nie można wjeżdżać do lasu to celowo i z premedytacją niszczą te lasy, płoszą zwierzynę, wyrządzają szkody, często zagrażają innym a wy co pouczenia stosujecie? żenada… po prostu ŻENADA !!!
Panowie STRAŻNICY LEŚNI pomyślunku trochę. Przyłóżcie się do swojej roboty chociaż troszkę tak minimalnie, bo każdy z nich was po prostu „zlewa” a wszyscy pozostali się z was najzwyczajniej śmieją. Słyszeliście o zasadzie „zero tolerancji”?
Jak ustaliliśmy, pouczenia były za wjazd do lasu i tu głównie chodzi o „zwykłe” auta. Za pojazdy terenowe, quady i motocykle crossowe sypały się już mandaty.
Pozdrawiamy
Mało samochodów ponastawianych na chodnikach, robiących z trawników klepiska i sterczących codziennie w wielokilometrowych korkach?
Niech chociaż las będzie wolny od tych przeklętych blachosmrodziarzy. Jeszcze tam ich brakuje.
popieram 100%
W lesie skrzynickim jakoś nie słyszy się o wyłapywaniu „miłośników” jazdy quadami.
Nareszcie!