Strażacy grają w piłkę nożną, obok stoją wozy gaśnicze. Nie wszystkim się to podoba (zdjęcia)
13:28 15-03-2021 | Autor: redakcja
Jeden z mieszkańców Lublina zwrócił uwagę na wozy strażackie stojące na parkingu Areny Lublin. Nie było tam jednak żadnej akcji, czy to ratowniczej, czy też gaśniczej. Dostrzegł za to strażaków grających na boisku w piłkę nożną. Nie spodobał mu się ten fakt, gdyż jak wskazał, wykorzystywane do tego celu są służbowe samochody i publiczne pieniądze.
Jak się okazuje, były to obowiązkowe zajęcia z zakresu wychowania fizycznego, które są prowadzone praktycznie każdego dnia. Ich celem jest utrzymywanie sprawności fizycznej zapewniającej wykonywanie zadań służbowych. Przede wszystkim chodzi o doskonalenie cech psychomotorycznych, przygotowanie do pracy w warunkach zmuszających do maksymalnego wysiłku fizycznego, a także rozwijanie wszechstronnej sprawności fizycznej jako czynnika profilaktyki zdrowotnej.
Jak nam wyjaśniał st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, każda jednostka zobowiązana jest do prowadzenia tego typu zajęć rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2011 roku. Odbywają się one codziennie oprócz niedziel oraz dni świątecznych i mają różną formę. Są to ćwiczenia na siłowni, zajęcia na placu danej jednostki, czy też tak jak w tym przypadku, na boisku.
Z uwagi na fakt, iż lubelskie siedziby PSP powstały wiele lat temu, strażacy muszą korzystać z zewnętrznych boisk. W tym przypadku dzięki uprzejmości Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji na boisku treningowym Areny Lublin. Co więcej, strażacy ćwiczą w tym miejscu już od wielu lat. W nowo powstających obiektach straży pożarnej miejsca są od razu ujmowane w projektach budowy. Tak jest m.in. w Lubartowie i Rykach, gdzie wraz z nowymi budynkami zbudowano wielofunkcyjne boiska, na których strażacy będą odbywać obowiązkowe zajęcia sportowe.
Jeżeli zaś chodzi o stojące obok wozy strażackie wynika to z tego, że strażacy są cały czas na służbie i w każdej chwili mogą zostać zaalarmowani do pożaru, wypadku, czy też innej akcji. Wtedy natychmiast przerywają zajęcia, wsiadają do pojazdów i po kilku sekundach już są w drodze aby ratować życie lub mienie.


(fot. Paweł)
Znalazł się konfident, ubecka świnia, której coś się nie podoba. I pewnie jeszcze wzorowy płatnik podatków.
a jak przyjdą wybory, to pierwszy poleci zagłosować na Sasina
A plandemia takiej amebie nie przeszkadza, tylko wozy strazackie. No żenada…
Paweł chciał zabłysnąć w internetach a wyszło?! Paweł myślisz że sprawność i siła fizyczna skąd się bierze? Z oglądania tv z poranna śniadaniówką czy z grania na PC?
z oglądania TV Trwam….
Pewnie nie dostał sie do strazy bo niesprawny i teraz patrzy na straż i duma….
Sensacji szuka, lepiej niech się zajmie czubkiem swojego nosa. Będzie się martwił o publiczne pieniądze. Ile może w skali roku kosztować paliwo na taki przejazd myślę, że niewiele w porównaniu do już dobrze nam znanych 70mln Sasina, pieniędzy na TVP czy Rydzyka, które zostały od tak wydane, jakoś wtedy cicho siedział i mu to nie przeszkadzało.
ściąganie kota z drzewa to w czynie społecznym…
czy ktoś jeszcze zna definicję tego terminu: czyn społeczny ?
Najlepiej poprawiłoby bezpieczeństwo udrożnienie dróg pożarowych zastawionych samochodami. Czy potrzeba tuzina spalonych ludzi, żeby ktoś kto jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo pożarowe wziął się za to?
5 ofiar w escaperoomie to zbyt mało tragiczny przykład lekceważenia przepisów? Głupi Polak po szkodzie?
Za publiczne pieniądze się robi wszystko i każdy kto ma do nich dostęp….!!
Natychmiast skierować śledczych Scerbę, Tomczyka i tego ex kierownika pływalni z Łodzi. Tak nie może być!
Konfitura z dziada pradziada ?
Ja wszystko rozumiem ale czy naprawdę jest potrzeba wyjazdu wozami bojowymi na takie treningi ? Czy nie można jechać małymi autami np .busami które straz posiada ? Ma chlop racje.
Czytaj ze zrozumieniem, jest napisane dla zego!
Tak, a później będą busem kotłować do jednostki i przesiadać się na samochody, człowieku pomyśl zanim coś napiszesz. To zaraz byłyby komentarze gdzie oni są ile można jechać
Umiesz czytać de bilu?
A ten chłop to TW jak wszyscy z POKO.
Sam napisałeś o sobie, że „wszystko rozumiesz”.
A tymczasem okazuje się, że prosty tekst artykułu sprawił ci wielki problem.
I po co z siebie robić pośmiewisko? 🙂
Tak jest konieczne bo w każdej chwili strażak wsiada do wozu bojowego i rusza na akcję.
lepiej ponieść koszt paliwa czy ponieść koszt wynajmu autokaru (w tym również koszt paliwa, wynajęcie kierowcy).
Wybór należy do Ciebie
A nawet rowerami POwinni dojeżdżać, a co – ekologia!
To teraz czekamy na komentarz czytelnika–zglaszajacego, odnieś się społeczniaku!
Może i chłopina chciał dobrze.
Teraz przynajmniej wie co i jak.
Dla mnie gorszy od Pawła jest „lukasz”, który po przeczytaniu wyjaśnień nadal uważa to za skandal i proponuje aby strażacy na treningi jeździli busami.
Lukasz czytałeś artykuł do końca? Zrozumiałeś wszystko? Jadąc wozem na zajęcia sportowe są cały czas dyspozycyjni w razie zgłoszenia są w kilka sekund w drodze do zdarzenia.