Straciła 150 tys. złotych, udało się odzyskać część pieniędzy. Została oszukana metodą „na policjanta”
10:42 15-10-2024 | Autor: redakcja
Mieszkanka gminy Krasnystaw padła ofiarą oszustów podszywających się pod policjantów. Całe zdarzenie rozpoczęło się, gdy do 45-letniej kobiety zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. Rozmówca podał swoje imię, nazwisko oraz numer pokoju, w którym rzekomo pracuje, co miało nadać całej sytuacji wiarygodności. Następnie poinformował kobietę, że jej oszczędności są zagrożone i aby uchronić pieniądze przed przestępcami, powinna przelać je na „bezpieczne” konto.
Niestety, kobieta uwierzyła w słowa oszusta i postępując zgodnie z jego wskazówkami, dokonała kilku przelewów na wskazany rachunek bankowy. W wyniku tego straciła blisko 150 tysięcy złotych. Przez cały ten czas mężczyzna utrzymywał z nią stały kontakt telefoniczny, manipulując i zapewniając, że wszystko jest pod kontrolą.
Na szczęście, w domu 45-latki przebywała jej matka, która zaczęła podejrzewać, że coś jest nie tak. Skontaktowała się z członkiem rodziny, a ten od razu zorientował się, że kobieta padła ofiarą oszustwa. Natychmiast polecił udać się na najbliższą komendę policji, gdzie sytuacja została zgłoszona.
Policjanci potwierdzili, że doszło do oszustwa, jednak dzięki ich szybkiej reakcji udało się odzyskać część skradzionych pieniędzy – blisko 50 tysięcy złotych. Sprawa jest teraz w toku, a funkcjonariusze pracują nad ustaleniem sprawców przestępstwa.
Policja apeluje o ostrożność
To nie pierwszy przypadek oszustwa metodą „na policjanta”, dlatego policja przypomina, że prawdziwi funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, ani nie angażują obywateli do swoich akcji. Oto kilka zasad, o których warto pamiętać, by uchronić się przed tego typu przestępstwami:
- Policja nie angażuje osób postronnych w swoje działania. Jeśli ktoś podszywa się pod funkcjonariusza i prosi o pomoc w „policyjnej akcji”, jest to oszustwo.
- Funkcjonariusze nigdy nie pytają o oszczędności telefonicznie. Każda rozmowa dotycząca finansów i kont bankowych powinna wzbudzić naszą czujność.
- Policjanci nie proszą o hasła i dane dostępowe. Jeżeli ktoś żąda dostępu do konta bankowego lub mediów społecznościowych, niemal na pewno mamy do czynienia z przestępcą.
- Przestępcy atakują także młodsze osoby. Ofiarami nie są tylko seniorzy, dlatego każdy powinien być czujny podczas rozmów telefonicznych na temat pieniędzy.
- Ostrożność przede wszystkim. Jeżeli rozmowa dotyczy oszczędności, natychmiast ją przerwij i skontaktuj się z rodziną lub policją.
Policja apeluje o rozwagę i przypomina, aby natychmiast zgłaszać każdą próbę oszustwa. Nie dajmy się zmanipulować i chronimy swoje finanse, pozostając czujnymi wobec podejrzanych telefonów.
Koryto się skończyło PISowi koryto , atu mało i mało
tak na ślepo dzwonią ?
Nie mają kryształowa kule i widzą kto ma kase
Głupich to nie żal
Za pisu to zarobki były,oszczędzić ponad 150 tyś.
Głupia, naiwna kobieta
jeszcze podatek od darowizny prze pani z pokoju 1 jestem xD