05/06/2026
690 680 960

Stracił 5800 złotych w wyniku oszustwa podczas sprzedaży internetowej

41-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego padł ofiarą oszustów internetowych. Zamiast spodziewanych 350 złotych za sprzedaż opon, stracił niemal 6 tysięcy złotych.

Policja w Zamościu otrzymała zgłoszenie od 41-letniego mieszkańca powiatu, który stracił 5800 złotych w wyniku internetowego oszustwa. Mężczyzna wystawił na sprzedaż opony o wartości 350 złotych na popularnym portalu ogłoszeniowym. Wkrótce skontaktowała się z nim osoba podająca się za kupującego, która zaoferowała zorganizowanie kuriera i poprosiła o adres odbioru przesyłki.

Za pośrednictwem komunikatora WhatsApp sprzedający podał adres swojej poczty elektronicznej. Wkrótce otrzymał wiadomość e-mail z linkiem, mającym rzekomo służyć do potwierdzenia zamówienia. 41-latek, kierując się instrukcjami zawartymi w korespondencji, wpisał swoje dane osobowe, a następnie został przekierowany na stronę imitującą stronę banku. Tam wprowadził login i hasło do konta.

Chwilę później zadzwoniła do niego kobieta, która przedstawiła się jako pracownica banku. Twierdziła, że podczas logowania wystąpił błąd i poleciła zwiększenie limitu wypłat do kwoty 8000 złotych, a także potwierdzanie kodów autoryzacyjnych. Mężczyzna, przekonany, że rozmawia z prawdziwym pracownikiem banku, zastosował się do wskazówek. Po zakończonej rozmowie nabrał jednak podejrzeń i zalogował się na swoje konto. Okazało się, że doszło do dwóch nieautoryzowanych wypłat na łączną kwotę 5800 złotych.

41-latek natychmiast zgłosił sprawę w banku, a następnie powiadomił policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. Funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające w tej sprawie.

Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności podczas sprzedaży w sieci. Funkcjonariusze przypominają, aby nie otwierać podejrzanych linków ani załączników i nie spełniać próśb zawartych w wiadomościach pochodzących od nieznanych nadawców. Warto także pamiętać, by zawsze czytać regulamin aplikacji sprzedażowych, gdzie znajdują się zasady kupna i sprzedaży. Kluczowe jest również, by nie autoryzować kodów w sytuacji, gdy nie prowadzimy żadnej transakcji.

3 komentarze

  1. Sprzedający ma kliknąć w otrzymany link w celu potwierdzenia sprzedaży? Ehm… Szczerze to nie zdziwiłoby mnie, gdyby pojawił się news o poszkodowanym SPRZEDAJĄCYM, który najpierw na polecenie KUPUJĄCEGO zapłacił mu 2 tys. kaucji za własne sanki, a później dziwiłby się, czemu kupujący zniknął bez kontaktu…

  2. to nie łatwiej było list przewozowy podrzucić żeby tylko dane oszust mogł wpisać miał by też opoy xD

  3. Znowu sprzedaż jakiegoś badziewka i link do płatności🤣🤣🤣🤣🤣

Dodaj komentarz