Stażyści kosili trawniki, zapłacono im za montaż kolektorów słonecznych. Wójt gminy skazany
20:26 25-01-2022 | Autor: redakcja
Przed Sądem Rejonowym w Hrubieszowie zapadł wyrok w sprawie wójta gminy Trzeszczany. Stanisław Cz. odpowiadał za przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy. Chodzi o zdarzenia z 2017 roku, kiedy to dwójka mieszkańców trafiła do Urzędu Gminy na staż w ramach unijnego programu szkolenia monterów kolektorów słonecznych. O ile szkolenie finansowane było ze środków unijnych, tak już za pracę miała zapłacić gmina.
Obie strony ustaliły, że staż potrwa pół roku, w wynagrodzenie stażystów będzie wynosiło 2130 zł brutto miesięcznie. Łącznie otrzymali oni po 12,5 tys. złotych. Po pewnym czasie wyszło jednak na jaw, że osoby te zamiast zajmować się instalowaniem kolektorów słonecznych i projektowaniem instalacji fotowoltaicznych, wykonywały prace porządkowe, w tym kosiły trawę na terenach należących do gminy.
Było to sprzeczne z zapisami umowy. Tym samym okazało się, że stażyści bezprawnie pobrali wynagrodzenie, gdyż nie wykonywali prac, które wchodziły w zakres szkolenia. Oskarżono ich o wyłudzenie. Natomiast Wójtowi Gminy Trzeszczany, który wystawił zaświadczenie, potwierdzające, iż osoby te pracowały przy montażu kolektorów, zarzucono poświadczenie nieprawdy.
Sąd w obliczu zgromadzonego materiału dowodowego uznał całą trójkę za winnych zarzucanych im czynów. Stanisław Cz. został skazany na karę roku pozbawienia wolności, przy czym jej wykonanie zostało zawieszone na okres próby wynoszący dwa lata. Do tego dochodzi też grzywna w kwocie 2 tys. zł. Natomiast stażyści przez 8 miesięcy będą musieli wykonywać prace społeczne. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
No cóż. Jak to na stażu.
Na stażu nikt nie wykonuje pracy związanej ze swoim stanowiskiem.
Nie twierdzę, że to dobrze, tylko że tak jest…
Po pierwsze już w 2017 kwota 2130 brutto miesięcznie nie była niczym innym niż zapomogą i ciężko to nazwać pensją dla ogrodnika, a co dopiero wynagrodzeniem dla ludzi chodzących po dachach i znających się technicznie.
Dla sądu wszystko jest zero jedynkowe. Życie jest bardziej skomplikowane.
Niektórzy tyle zarabiali. A kwestia wysokości wynagrodzenia nie ma tu znaczenia. Oszustwo to oszustwo.
Co się dzieje z tymi ludźmi.
Znowu będą kosić? Teraz sezon na odśnieżanie, usuwanie oblodzeń. Sąd gra w jednej drużynie z wójtem względem zlecania pracy?
Brak info Z jakiego chlewu ten wuj..
Jak byłam na stażu na stanowisku administracyjnym to kazali mi po domach chodzić (samej 20 latce), i stan wodomierzy spisywać. O proteście nie było mowy. Może i w tym przypadku stażyści nie mieli wyboru
Tu bardziej chodzi o pieniądze z UE.
Pewnie każdy ma już świadomość, że część tych szkoleń to fikcja, albo wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Co prawda są już kontrole, ale one weryfikują tylko, czy szkolenie się odbyło, a nie czy w ogóle miało ono sens.
Jak zwykle szaraki dostali naj wiecej po d….. Pzeciez bogaci nie poszli na staz. To sie dorobili.
A od kiedy stażysta ma prawo decydować, które polecenia służbowe będzie realizować, a których odmówi? Przecież to nonsens! Prosta droga do wylotu ze stażu. Pracodawca – w tym przypadku gmina reprezentowana przez wójta – decyduje, co przyuczający się pracownik powinien robić i żadne dyskusje oraz wskazywanie palcem na zapisy w projekcie (umowie) nie mają sensu, bo out z firmy.